Dodaj do ulubionych

dziecko baaaaardzo "żywe" :-)

26.11.03, 13:46
Witajcie współtowarzyszki niedoliwink))
Chciałam zapytać, jak postępować z bardzo energicznym dzieckiem?
Czy stymulować zajęcia energiczne, żeby wyeksploatować, czy też
forsować spokojne, dla wyciszenia. Od razu dodam, że to drugie wyjście
jest badzo trudne do realizacji.
pozdrawiam
abak
Obserwuj wątek
    • mama_wiktora Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 26.11.03, 14:31
      Ogólnie chyba wyeksploatować, ale wiele dzieci ma tak, że w stanie zmęczenia
      dostaje jakiejś nadaktywności, więc sobie myślę, że może tak:
      - wyspane dziecko wyeksploatować, stworzyć mu jak najwięcej okazji to
      wyenergizowania się
      - potem wyciszać rytuałami, kolacja - chwila zabawy - kąpiel - masaż,
      przytulanki - książeczka - opowiadanie bajek- spanie

      Co o tym myślisz?

      gosia
      • abakus2 Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 26.11.03, 14:56
        Myślę, Gosiu, że system fajny i taki właśnie stosujemy. Problem w tym, że
        we wszystkich czynnościach poza spaniemwink moje półdiable zachowuje się jak
        meserszmit. Podskakuje, wierci się, kręci, generalnie, jakby to naukowo ująć
        ma problemy z koncentracją. Do tej pory mnie to nie bardzo martwiło, bo od
        nadmiaru żywego srebra głowa nie boli, tylko nogiwink ale zaczynają się sprawdzać
        te głębiej skrywane obawy. Mianowicie, dziewczę moje poczęło pobierać edukację
        w ognisku przedszkolnym i delikatnie mówiąc tgzw. zdyscyplinowanie jest dla
        niej pojęciem obcym, a nie należy do dzieci które siedzą dłuższą chwilę z
        natury swojej. Mimo, że dzieci w grupie jest niewiele, panie zaczynają się
        skarżyć na oględnie mówiąc "brak komunikacji" wink)
        No i co ja, biedny żuczek mam zrobić?!
        • gugusiaczek Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 26.11.03, 14:59
          bardzo pomocne sa zajecia zarowno dla rodzicow i dzieci ,z problemami
          tzw.nadpobudliwosci i braku komcentracji
          Gosia
        • mama_wiktora Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 26.11.03, 15:37
          Ognisko przedszkolne? Tzn. dziewczę skończyło trzy latka, tak? Nie znam się na
          tym, a i własnych doświadczeń nie mam, bo mój meserszmit ma dopiero dwa lata,
          ale to chyba za wcześnie aby mówić o nadpobudliwości. Piszesz że ma kłopoty z
          koncentracją. Jesteś w stanie określić jak długo zajmuje się jedną rzeczą? W
          tym wieku chyba nadal trudno wymagać, aby to żywe srebro usiedziało choć 10
          minut. Tak czy inaczej, ja chyba odpadam z dyskusji z powodów jak wyżej...smile

          Pozdrowienia
          Gosia
      • gugusiaczek Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 26.11.03, 14:57
        Witaj
        Zgadzam sie z moja przedmowczynia.Ja dokladnie tak robie i sa tego dobre
        efekty.Moj syn ma 6 lat,organizuje mu zajecia po szkole-basen ,karate naprawde
        polecam.Wieczorem wyciszam go pracami recznymi-rysunki,plastelina,klocki... i
        czytanie ale juz rytual nieodzowny od 5 lat.
        Pozdrawiam Gosia
    • e_mika Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 11.02.04, 20:50
      cześć smile
      a może zajęcia dla dzieci baardzo żywych smile?

      polecam i zapraszam do współpracy, polecam naszą stronę smile
      jestem pedagogiem i pracuję z dzićmi, które mają kłopoty z poruszaniem się
      w "świecie powolnych wink"

      pozdrawiam

      Monika Żelazek

      www.brykanie.com - zapraszam do odwiedzenia strony
      lub napisania do mnie - mojafra@wp.pl
      • mamamonika Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 16.02.04, 13:37
        Hej,

        fajnie, że jest nas więcej smile. Mój Kuba ma 3,5 roku i energię
        trojga "zwykłych" dzieci. Jak wygladaja te spokojniejsze, przekonałam sie
        dzięki młodszej córeczce. Podejrzewam, że "drzewiej" na pupie by nie mógł
        siadać - zdecydowanie "grzeczny" nie jest. Niewyganiany i bez zajęcia to
        klęska żywiołowa. Mówi bez przerwy smile. Ale jednocześnie jest cudownym bratem
        dla rocznej Kingi, bardzo uczuciowym i inteligentnym dzieciakiem o niebanalnych
        na swój wiek zainteresowaniach. Ostatnio z zapałem leczy zęby z modeliny smile
        Najchętniej bawi się ze starszymi o conajmniej rok - 2 lata - o dziwo,
        przyjmują go do grupy.
        Mam tylko wyrzuty sumienia, że z braku czasu zarzuciliśmy zajęcia na basenie sad

        Pozdrawiam mamy Kochanych urwisów.
        Monika
    • mamaestery Re: dziecko baaaaardzo "żywe" :-) 16.02.04, 16:15
      rozumiesmile
      moja corcia jest BARDZO zywa,ona nie chodzi,ona zawsze biega albo skacze,skacze
      zreszta rowniez po kanapie,skacze w wannie z woda,piszczy,turla sie. ma nasze
      loze malzenskie (jeszcze "przed ciazowe")gdzies okolo 2 metrow szerokie a ona
      sie po nim turla jak spi,wlasnie (!)nawet jak spi to sie ciagle ruszasmile
      i wlasciwie juz zyjac wciaz skacze i biega ,tak z natury ,to ja przewaznie
      (wlasnie zeby ja zatrzymac)wyciagam plasteline,kredki,farbki,cos co pozwoli jej
      odetchnac chociaz na chwilke a jednoczesnie mocno zajmie jej uwagesmile
      pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka