Witam!!nie znalazłam w miarę nowego wątku na temat sks więc rozpoczynam nowy.
Mój syn ma 4 miesiące. Zaraz po urodzeniu zaczęliśmy mu sami masować stopy, a
od 6 tygodnia życia chodzimy na rehabilitację.Od 8 ma szyny gipsowe, które ma
na stopach prawie cały czas. Lekarz prowadzący mówi mi,że prawdopodobnie
ominie nas operacja, jak co to będzie miał "jedynie" podcinane ścięgna.
Prawdopodobnie, ponieważ tutaj nic nie jest na pewno. Mam pytanko czy
pozmieniał się sposób leczenia dzieci z sks czy mój lekarz źle postępuje,
ponieważ wyczytałam (w postach z 2006r) że większość dzieci ma zakładane gipsy
prawie zaraz po urodzeniu (nie łuski tylko gipsy na stałe), do tego mają
operację dosyć wcześnie. A nasz lekarz powiedział,że jak Mały będzie miał 8
miesięcy to będzie miał robione prześwietlenie żeby zobaczyć jak ta stopa się
kształtuje, a potem będzie wiadomo czy trzeba ciąć czy nie. teraz nie wiem czy
to nie będzie za późno,a z drugiej strony to widzę,ze ta rehabilitacja
przynosi efekty...proszę napiszcie jak to u Was wygląda.
dziękuję i pozdrawiam