kama755
02.12.09, 16:01
synek od zawsze dość często choruje, ale są to raczej drobne infekcje (katar i
kaszel). do lat 2,5 większość infekcji leczyliśmy eurespalem lub jakieś
syropki na kaszel. jak miał 2,5 roku zachorował na zapalenie oskrzeli (podobno
były duże zmiany), lekarka poleciła nebulizacje, wtedy dostał sam berodual,
sól fizjol. i mucosolvan. od tamtej pory niemal każda infekcja kończy się
nebulizacjami z pulmicortu czasem jeszcze berodual. antybiotyków faktycznie
unikamy, ale czy jest z czego się cieszyć? lekarka mówi, żeby się nie martwić,
zawsze dostaje małe dawki i raczej na krótko, bardzo dbamy o płukanie buzi po
nebulizacjach, ale czy rzeczywiście nie ma skutków ubocznych? ponadto co i
rusz trafiam na lekarzy, którzy się dziwią, ze synek bierze wziewy, skoro nie
ma stwierdzonej astmy? teraz ma 4 lata, to samo leczenie dostaje młodszy synek
2 lata - te same wątpliwości