cool_gos
12.02.04, 18:30
U mojej 16 miesięcznej córki czasami pojawia się żrący kał, który wywołuje
zaczerwienienie pupy. Czasami można połączyć jego występowanie z czymś innym
np. wzrostem zębów, temperaturą, kiedy indziej nie. I nie ma znaczenia czy
podaję tu cudowne środki na poprawę flory bakteryjnej (lacid, trilac etc.)
czy też nie. Jak ma przejść to bez tego przechodzi a jak nie to nic nie
pomaga. Nie wiążę tego faktu z jedzeniem, choć myślę, że może to być powodem.
Zaczerwieniona pupa to "Urok osobisty" mojej córki od urodzenia. I co wy na
to? Macie jakiś pomysł by się tego "uroku" pozbyć?
Gocha