26.02.04, 09:10
Może ktoś wie jak jest naprawdę z tym paskudztwem? Dzisiaj wyczytałam, że są
przypadki zachorowań na Mazowszu.
Obserwuj wątek
    • sen8 Re: Sepsa-zaczynam się bać 26.02.04, 10:58
      No wlasnie ja tez coraz bardziej zaczynam sie bać o swoje dzieci.Dziewczyny czy
      coś wiecie na temat szczepionki /na meninokoki bodajże ,.i czy ktos szczepił na
      to swoje dziecko.czy jest to wirusowe?
      pozdrawiam ewa
      • mikawi Re: Sepsa-zaczynam się bać 26.02.04, 11:45
        narosło mnóstwo plotek dotyczącech sepsy; to nie jest wirus czy bakteria które
        powodują chorobę, tylko reakcja organizmu wywołana infekcją bakteryjną,
        wirusową, pasożytniczą czy grzybiczą prowadząca do niewydolności narządów
        wewnętrznych organizmu. Reakcja ta polega na wytworzeniu się stanu zapalnego,
        obejmującego cały organizm oraz silnej aktywacji układu krzepnięcia. Nasilona
        odpowiedź organizmu prowadzi do niedokrwienia i niedotlenienia narządów, a
        nastepnie bardzo często do zgonu chorego. Może pojawić się po zabiegu
        chirurgicznym, ale mogą ja wywołać bakterie znajdujące się normalnie w
        prawidłowej florze bakteryjnej człowieka. Dla zdrowego organizmu nie są groźne,
        jeśli jednak organizm jest osłabiony, mogą spowodować chorobę. Wystąpieniu
        sepsy sprzyja słaby układ immunologiczny - szczególnie narażeni są ludzie
        chorujący na inne choroby, z zaawansowanymi nowotworami, noworodki, osoby
        starsze.
    • kajami1 Re: Sepsa 26.02.04, 15:15
      Mikawi ma całkowitą rację.
      Sepsa była , jest i będzie tylko kiedyś media nie robiły z tego takiej sensacji.
      Zamiast się martwić, leczcie wszystkie stany zapalne u swoich maluchów, dbajcie
      o ich prawidłowe odżywienie itd.a na pewno będzie ok. Sepsa to nie grypa, nie
      zarazicie się nią z powietrza.
      Życzę spokoju.
      Kajami
    • gosiaczek73 Re: Sepsa 27.02.04, 10:56
      Dzięki za uspokojenie. Wydaje mi się, że media naprawdę zrobiły wiele, żeby
      obudzić panikę (co zresztą chyba skutecznie im się udało).
      Strach wynika przede wszystkim z niewiedzy.
    • sylwia_alek Re: Sepsa 02.03.04, 10:36
      Hej
      Jestem mamą 6-miesięcznego Alka. W styczniu trafiłam do szpitala bo mały miał
      40 stopniową gorączkę. Była północ, o 2 po Alka jechała już "N" z Opola.
      Lekarka rozpoznała u niego Sepse - posocznicę piorunującą. Moje dziecko leżało
      na OIOM-ie tydzień czasu i uwierzcie, że był to dla mnie najdłuższy tydzień w
      moim życiu. Alek przed chorobą był zdrowym dzieckiem, nie miał nawet drobnego
      katarku. A jednak złapał to paskudztwo. Lekarze tłumaczyli, że właśnie z
      powietrza. Badania nie wykazały jaka bakteria spowodowała chorobę, ponieważ
      zadziałały antybiotyki, które natychmiast mu podano. Najważniejsze dla mnie
      jest nie to jaka bakteria, ale to że moje dziecko żyje. Ja już wiem, że z tej
      choroby też dzieciaczki mogą wyjść zdrowe. Po miesięcznym pobycie w szpitalach
      Alek dochodzi do siebie w domku. Jest już sielniejszy i najważniejsze, że sam o
      tej chorobie nie będzie pamiętał.
      Pilnujcie swoich pociech i nie lekceważcie wysokiej temperatury.
    • miszka007 Re: Sepsa 02.03.04, 13:37
      Jestem młodą mamą i trzęsę się jak tylko słyszę "sepsa". Lekarka mojego dziecka
      powiedziała mi ostatnio, że są szczepoinki przeciwko s., ale ona nie poleca,
      ponieważ są b. obciążające i mało skuteczne.
      3 majcie się
    • lch74 Re: Sepsa 02.03.04, 23:01
      Witamsmile
      Tu możesz trochę poczytać jak to z tą sepsą jest:
      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9200
      Pozdrówkismile
      --
      Vicky i Rysiu (26.08.'03)
      • ewa2233 Re: Sepsa 03.03.04, 12:20
        Mój syn miał sepse gdy był w "zerówce".
        Nie zdiagnozowano bakterii, bo leczono go antybiotykiem.
        Wczesniej był zupełnie zdrowy i - jak powiedziała lekarka - tylko dzięki
        silnemu organizmowi ją przetrwał!
        Czy szczepić?
        A przeciwko jakiej bakterii skoro kazda może sepsę wywołać?
        Sama się zastanawiam czy szczepić młodszego synka...

        Gdy słyszę "sepsa" nogi się pode mną uginają ze strachu!
        Gdy idę z maluszkiem do szczepienia - także.
        Bo właśnie około 3 dni po szczepieniu, starszy syn tej sepsy dostał.
        Chodzimy do szczepienia z własnymi jednorazowymi rękawiczkami.
        Panie pielęgniarki nawet rąk nie myją !!!
        Czy zwracanie uwagi pomoże?
        Umyją przy mnie, później otworzą lodówkę, wezmą ampułkę ze szczepionką -
        czystą ręką, ale wcześniej dotykały jej brudną !!!
        Zgroza!
        Boję się, że służba zdrowia znowu nie posłuży zdrowiu jakiegoś dziecka
        i to z powodu niechlujstwa.
        • sylwia_alek Re: Sepsa-do ewy2233 03.03.04, 13:42
          Szkoda, że Ciebie nie znam. W styczniu bardzo potrzebowałam kogoś, kto mógłby
          podtrzymać mnie na duchu przy chorobie synka. Cieszę się, że Twoje dziecko
          wyzdrowiało, ja teraz panikuję jak tylko temperaturka małego zaczyna rosnąć,
          odrazu oglądam całe jego ciałko czy nie wyskakują plamy. I tak już chyba
          zostanie na zawsze.
          • sylweno Re: Sepsa-do sylwia-alek 04.03.04, 19:25
            czy mozesz napisac jak wygladaly te plamy?
            Kilka miesiecy temu moj synek tez mial sepse. Chyba, bo posiew z krwi pobranej
            w trakcie leczenia antybiotykiem nie wykazal nic. Jedyne objawy jakie mial to
            wysoka temperatura i cztery babelki na klatce piersiowej ulozone jakby wzdluz
            linii.

            pozdrawiam
            • sylwia_alek Re: Sepsa-do sylwia-alek 05.03.04, 09:03
              W pierwszej chwili były to trzy lekko czerwone kropeczki, jak od dotknięcia
              końcówką długopisu. Z każdą chwilą było ich coraz więcej i powiększały się.
              półtorej godziny później cały był w czerwono-różowych plamach. Wyglądał jakby
              był pobity. Plamy były wszędzie, na twarzy, na języczku, na paluszkach,
              dosłownie nie było miejsca ze zdrowym ciałkiem. Na drugi dzień plamy ścieniały,
              zrobiły się bordowe, w kolejnym zrobiły się sine. Po kilku dniach mniejsze
              plamy zaczęły się wchłaniać, a większe zaczęły "wychodzić" na wierzch. Porobiły
              mu się rany i w największe wdała się martwica. Do wtorku chodziliśmy do
              szpitala na zmienę opatrunków. Teraz te rany już się zaczęły wygajać. W końcu
              bo to już prawie dwa miesiące. Ja już zawsze będę ostrożna.
              • ewa2233 Re: Sepsa-do sylwia-alek 05.03.04, 09:25
                Sylwio!
                Zawsze możesz do mnie napisać - adres "gazetowy" !
                W styczniu byłam nieosiągalna, bo na macierzyńskim nie byłam on-line.
                Ale chyba tak już jest, że łatwiej się rozumie osobę, która przeszła to samo.
                Mój syn nie miał aż takich zmian tzn. martwicy.
                Choroba na 5 dzień (!) została rozpoznana
                i to był "etap" ciemniejących kropeczek.
                Jak sobie przypomnę, płakać mi się chce.
                A mój Maluszek dziś będzie znowu szczepiony, więc jestem cała w nerwach!
                • sylwia_alek Re: Sepsa-do ewa2233 05.03.04, 09:42
                  U mojego Alka diagnoza była prawie natychmiast po przyjśiu do szpitala -
                  posocznica piorunująca. Gdyby Alek nie znalazł się do rana na OIOM-ie to nie
                  przeżyłby. Ale trafiliśmy do Opola (Wrocław odmówił nam przyjęcia), zajęto się
                  nim baaaardzo dobrze. Lekarze na bieżąco nas informowali o jego stanie,
                  nieczego przed nami nie ukrywali, byli do bólu szczerzy. W pierwszej dobie
                  kazali nam się liczyć z najgorszym. Dla mnie to był horror, zresztą nie tylko
                  dla mnie. Dla całej mojej rodziny i wszystkich, którzy znają mnie i Aluśka.
                  Dziękuję Bogu za to, że mi go oddał. Nawet zamówiłam Mszę w Kościele. Mam
                  nadzieję, że już nigdy więcej nie doświadczę takiego cierpienia i nikomu innemu
                  tego nie życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka