la_fleur
05.05.10, 20:03
Witam,
chciałam zapytać czy ktoś spotkał się z takim problemem jak w temacie?
Dziecko ma 16 miesięcy. W czwartek poźnym popołudniem psu została założona
obroża przeciw pchłom i kleszczom a w nocy z soboty na niedzielę dziecko
zaczęło mieć problemy z noskiem. Zatkany, "furczący". Kataru jako takiego w
sumie brak. Ja przy katarze siennym mam wodnisty dlatego nie bardzo mi to
pasuję. W niedzielę dołączyła gorączka 38,3 w poniedziałek juz tylko 37,5,
potem gorączka spadła. Może to zatoki, choć mimo kropelek, soli morskiej i
ściągania aspiratorem tylko raz udało mi się wyciągnąć trochę żółtej
wydzieliny. Ściągnęłąm dziś psu obrożę, wykąpałam go (wpadłam na ten pomysł
nad ranem), dziecko dostało zyrtec i...zobaczymy. Pewnie i tak jutro pójdę do
lekarza. Ale czy to możliwe żeby takie objawy były efektem alergii na związki
zawarte w obroży?