Dodaj do ulubionych

"Zachodzenie się" niemowlaka

13.03.04, 16:24
Proszę o porady co robić w przypadku gdy kilkumiesięczne niemowlę "zachodzi
się" podczas płaczu - nie może przez jakiś czas złapać oddechu. W wieku 2
tygodni mój synek zakrztusił się po jedzeniu i kilkukrotnie długo nie mógł
złapać oddechu podczas płaczu. Skończyło się na pobycie w szpitalu,
antybiotykach i badaniach. Ktoś potem powiedział mi, że skłonność do
zanoszenia się może być następstwem tego wypadku?
Obserwuj wątek
    • lechasia Re: "Zachodzenie się" niemowlaka 13.03.04, 22:29
      Mój Mati, który ma obecnie 10 lat zachodził się przy każdym płaczu. Gdy zrobił
      to po raz pierwszy ( był fioletowy jak śliwka) myślałam, że umre ze strachu,
      zaczęłam nim trząść ( a miał wtedy 3 dni)i dopiero wtedy złapał oddech. Nie
      wiedziałam co to jest i byłam przerażona. Na szczęście na drugi dzień
      odwiedziła mnie położna,która uświadomiła mi co i jak. Powiedziała, że należy
      delikatnie dmuchnąć w nos, a w skrajnych przypadkach pokropić zimną wodą , lub
      obrócić do góry nogami. Potem skonsultowałam się z lekarzem, który potwierdził,
      że nie jest to nic groźnego i że niektóre dzieci tak mają i wynika to raczej z
      temperamentu. Zachodzenie przeszło u nas do porządku dziennego i po jakimś
      czasie było to dla mnie czymś normalnym. Teraz mam w domu 3 miesięcznego
      Toniego, który oczywiście też się zachodzi.
      Ewik trzymaj się ! Zobaczysz Twój synek wyrośnie z tego, nawet nie będziesz
      wiedziała kiedy.
      mama Matiego i Toniego
    • kajami1 Re: "Zachodzenie się" niemowlaka 14.03.04, 14:33
      Jeśli chodzi o kilku miesięcznego maluszka to rzeczywiście jest problem. Nie
      wiem ale wydaje mi się, że jedyne wyjście to nie dopuszczeć do ataku histerii
      (wiążę to z temperamentem).
      Jeśli chodzi o starsze dzieci to mój brat będąc 3 letnim dzidziuchem przy
      płaczu całkiem przestawał oddychać do tego stopnia, że tracił przytomność. Mama
      była u wielu lekarzy i wszyscy byli bezradni, bo dziecko było w pełni zdrowe.
      W końcu mama straciła cierpliwość i przy następnym ataku histerii mojego brata
      dała mu siarczystego klapsa i ... brat zaczął oddychać i nigdy więcej nie
      wywinął jej takiego numeru.
      To był jedyny klaps jakim moja mama uraczyła swoje dzieci (ja nie dostałam
      nigdy), długo miała wyrzuty sumienia ale opłacało się.

      Pozdrawiam.
      Kasia mama małego "histeryka"
    • agnieszka114 Re: "Zachodzenie się" niemowlaka 16.03.04, 09:08
      Ja mam podobny problem z moim Kubusiem, choć z wiekem te ataki są coraz
      rzadsze. Kiedyś dochodziło do tego, że Kuba robił się całkiem siny i na kilka
      sekund tracił przytomność. Żaden z lekarzy nie potrafił mi udzielić
      jednoznacznej odpowiedzi czym jest to spowodowane, wielu sugerowało problemy
      neurologiczne. Jeden z lekarzy podpowiedział mi co zrobić żeby dziecko szybko
      złapało oddech i u nas to naprawdę działa. Przede wszystkim trzeba położyć
      dziecko "na płasko" na pleckach, zatkać nosek palcami i dmuchnąć porządnie w
      usta. To coś takiego jak sztuczne oddychanie. Mam nadzieję, że u Ciebie to się
      sprawdzi bo wiem ile strachu to kosztujesmile

      Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka