Dodaj do ulubionych

asymetria?!

17.03.04, 17:01
Moja córeczka (2 mies.) od pewnego czasu leżąc na brzuchu opiera się
najczęściej na lewej rączce, prawą ma uniesioną, czasem nawet całą prawą część
ciała. Zdarza jej się "chwiać" w tej pozycji. Główkę ma wtedy zwróconą lekko w
prawą stronę i trudno ją nakłonić, by ją odwróciła.
Leżąc na plecach przekłada główkę z jednej strony na drugą i raczej nie
preferuje żadnej z nich.
Czy to może być objaw asymetrii, podwyższonego napięcia mięśniowego?
Jutro pójdę z nią do pediatry, ale już dzis prosze Was o opinie, bo sie coraz
bardziej niepokoję.
Dzięki,
Marta.
Obserwuj wątek
    • osmag Re: asymetria?! 17.03.04, 17:42
      Czy to jest asyetria trudno stwierdzić nie widzącdziecka. Na pewno dziecko nie
      potrafi podpierać się symetrycznie na przedramionach( a powinna). Należłoby z
      dzieckiem nad tym poćwiczyć.
      ie moąc sę odeprzć a prawej rączce trudno jest jej pzekrecic glówkę. Być może u
      dziecka jest wzmożone napięcie, ale to musi stwierdzić learz najlepie neurolog
      dziecicy)ozdrawiam
    • anja.t Re: asymetria?! 19.03.04, 08:34
      Ja na twoim miejscu czym prędzej udałabym się do neurologa. Jak pójdziesz do
      zwykłego pediatry, to i tak cię skieruje do neurologa.
      Pozdrawiam
    • chrom11 Re: asymetria?! 20.03.04, 00:39
      Miałam ten sam problem, a właściwie mam, jesteśmy już po pierwszych badaniach u
      neurologa, który..........nic nie zauważył (przed nim dwóch lekarzy zauważyło,
      że "leci" na jedną stronę), jadę więc za dwa tygodnie do W-wy, do najlepszego w
      tej dziedzinie specjalisty neurologa (Pani Dr. Potakiewicz) no i się okaże.
      Jak będę po badaniach to dam Ci znać co wynikło (mam nadzieję, że nic
      poważnego).
      Dodam jeszcze, że jeden z lekarzy, bardzo dobry, zasugerował, że może być to
      efekt po państwowej szczepionce (żywe bakterie, a nie bite, które są lepiej
      tolerowane).
      Może ktoś sobie pomyśleć w tym momenciem, że robię z igły
      widły.............poprostu nie chcę niczego przeoczyć jak to zrobiłam z moim
      już czteroletnim synkiem, który urodził się w zamartwicy. Powinien, jak się
      później okazało, być pod stałą opieką neurologa, dziś jest dzieciem
      nadpobudliwym. Dlatego Marto nie lekceważ tego, nie mówię, żebyś panikowała,
      ale................ strzeżonego Pan Bóg strzeże. Pozdrawiam. Mama dwójki
      pociech, Kasia
    • mamakluska Re: asymetria?! 24.03.04, 08:43
      Witam Cię.
      Mam na imię anita i jestem mamą 8-miesięcznego Piotrusia. Świadoma jestem że
      zależało ci na czasie aby się czegoś dowiedzieć o asymetrii ale dopiero dzisiaj
      znalazłanm się na forum. O jedno Cię proszę nie wierz lekarzom w 100% i nie daj
      się zwariować. Bo ja mężem byłam tego bliska. Otóż:
      przy okazji szczepienia u mojego wtedy 3 miesięcznego dziecka pediatra z
      przychodni stwierdziła asymetrię napięcia mięśniowego, gdyż w pozycji na
      brzuszku moje dziecko nie odwracało główki w obydiwe strony tylko zawsze w
      jedną oraz tak jak twoja córeczka podpierał się tylko na jednym przedramieniu.
      Dostaliśmy również skierowanie do neurologa, ale tylko kontrolnie a to z tego
      względu że po urodzeniu dostał 7 puntków w skali Apgar z tego względu że był
      owinięty pępowiną i był przyduszony. No i się zaczęła wędrówka po lekarzach. W
      pierwszej kolejności pojechaliśmy do pani rehablitantki, gdzie dowiedzieliśmy
      się że nasze dziecko od pasa w górę właściwie jest kaleką i należy je
      rehalibitować przez kilka miesięcy. KOszt jednej godziny kosztował 60 zł. a
      musieliśmy tych godzin w tygodniu wykupić w ilości 2 sztuk. Dziecko na
      rehabilitacji przechodziło prawdziwe piekło a my razem z nim. Wreszcie nas
      oświeciło i pojechaliśmy też prywatnie do neurologa dziecięcego. Trafiliśmy do
      najlepszego neurologa w Kielcach, który nam powiedział że dziecko jest całkiem
      normalne i jest z nim wszytko w porządku a tego typu zachowania dziecka są
      wynikiem długiego życia płodowego i ułożenia w brzuchu mamy. Co prawda kazał
      układać dziecko na brzuszku i wykonywać przed każdym ćwiczeniem
      nieskomplikowane ćwiczenie. Poza tym uczulił nas na to abyśmy go nosząc na
      rękach trzymali go pleckami do naszych brzuchów tak aby mógł swobodnie
      rozglądać się na boki. Zobaczysz że to pomaga i to bardzo. Wyznaczył nam termin
      do kontroli na który zgłosiliśmy się i uspokoił nas że dziecko rozwija się
      prawidłowo i żadnej asymetrii nie ma. Natomiast te wszystkie "nieprawidłowości"
      do 8 miesięcy się same korygują. I tak też się stało. Dziecko rozwija się
      normalnie siedzi i zaczyna chodzić. Więc nie wiem cio tobie powiedział lekarz
      ale proszę Cię nie daj się zwariować, bo stracisz kupę nerwów. Jesli chcesz
      wiedzieć jakie to ćwiczenie to daj znać chętnie Ci podpowiem. Natomiast z
      noszeniem dziecka tak jak ci mówiłam jeszcze trochę poczekajcie aż będzie
      sztywniej trzymała główkę czyli od ukończenia 3 miesięcy, wtedy dziecko tak noś
      aby główka nie leciała do przodu a raczej opieraj ją na swoim tułowiu. Proszę
      Cię odpisz co Ci powiedział lekarz bo jestem bardzo ciekawa. BArdzo Cię
      przepraszam jeśli się rozgadałam ale jestem z natury gadatliwa a chciałam cie
      ostrzec żebyś nie wpadała w panikę tak jak my bo wszystko będzie dooobrze!!!!

      CZeść i czekam na odpowiedź
    • mamakluska Re: asymetria?! 24.03.04, 08:57
      Witam Cię.
      Mam na imię anita i jestem mamą 8-miesięcznego Piotrusia. Świadoma jestem że
      zależało ci na czasie aby się czegoś dowiedzieć o asymetrii ale dopiero dzisiaj
      znalazłanm się na forum. O jedno Cię proszę nie wierz lekarzom w 100% i nie daj
      się zwariować. Bo ja mężem byłam tego bliska. Otóż:
      przy okazji szczepienia u mojego wtedy 3 miesięcznego dziecka pediatra z
      przychodni stwierdziła asymetrię napięcia mięśniowego, gdyż w pozycji na
      brzuszku moje dziecko nie odwracało główki w obydiwe strony tylko zawsze w
      jedną oraz tak jak twoja córeczka podpierał się tylko na jednym przedramieniu.
      Dostaliśmy również skierowanie do neurologa, ale tylko kontrolnie a to z tego
      względu że po urodzeniu dostał 7 puntków w skali Apgar z tego względu że był
      owinięty pępowiną i był przyduszony. No i się zaczęła wędrówka po lekarzach. W
      pierwszej kolejności pojechaliśmy do pani rehablitantki, gdzie dowiedzieliśmy
      się że nasze dziecko od pasa w górę właściwie jest kaleką i należy je
      rehalibitować przez kilka miesięcy. KOszt jednej godziny kosztował 60 zł. a
      musieliśmy tych godzin w tygodniu wykupić w ilości 2 sztuk. Dziecko na
      rehabilitacji przechodziło prawdziwe piekło a my razem z nim. Wreszcie nas
      oświeciło i pojechaliśmy też prywatnie do neurologa dziecięcego. Trafiliśmy do
      najlepszego neurologa w Kielcach, który nam powiedział że dziecko jest całkiem
      normalne i jest z nim wszytko w porządku a tego typu zachowania dziecka są
      wynikiem długiego życia płodowego i ułożenia w brzuchu mamy. Co prawda kazał
      układać dziecko na brzuszku i wykonywać przed każdym karmieniem
      nieskomplikowane ćwiczenie. Poza tym uczulił nas na to abyśmy go nosząc na
      rękach trzymali go pleckami do naszych brzuchów tak aby mógł swobodnie
      rozglądać się na boki. Zobaczysz że to pomaga i to bardzo. Wyznaczył nam termin
      do kontroli na który zgłosiliśmy się i uspokoił nas że dziecko rozwija się
      prawidłowo i żadnej asymetrii nie ma. Natomiast te wszystkie "nieprawidłowości"
      do 8 miesięcy się same korygują. I tak też się stało. Dziecko rozwija się
      normalnie siedzi i zaczyna chodzić. Więc nie wiem cio tobie powiedział lekarz
      ale proszę Cię nie daj się zwariować, bo stracisz kupę nerwów. Jesli chcesz
      wiedzieć jakie to ćwiczenie to daj znać chętnie Ci podpowiem. Natomiast z
      noszeniem dziecka tak jak ci mówiłam jeszcze trochę poczekajcie aż będzie
      sztywniej trzymała główkę czyli od ukończenia 3 miesięcy, wtedy dziecko tak noś
      aby główka nie leciała do przodu a raczej opieraj ją na swoim tułowiu. Proszę
      Cię odpisz co Ci powiedział lekarz bo jestem bardzo ciekawa. BArdzo Cię
      przepraszam jeśli się rozgadałam ale jestem z natury gadatliwa a chciałam cie
      ostrzec żebyś nie wpadała w panikę tak jak my bo wszystko będzie dooobrze!!!!

      CZeść i czekam na odpowiedź
      • slonko12345 Re: asymetria?! 25.03.04, 09:57
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.
        Byłam z Patrycją u pediatry, dostałyśmy skierowanie do poradni rehabilitacyjnej.
        Lekarka wprawdzie stwierdziła, że wg niej nie ma problemu, bo Pati trzymana
        przez nią pod paszki trzymała głowę prosto, leżąc na brzuszku też(lekarka
        przytrzymywała jej ramionka.) A skierowanie dostala ze względu na to, że leżąc
        na pleckach nie trzymała głowy prosto, tylko lekko ją skrzywiła.
        Na skierowaniu lekarka napisała że jest to podejrzenie lewostronnego kręczu
        szyi, ale zaznaczyła, że wg niej to trzymanie głowy jest nawykowe.
        No i juz sama nie wiem co o tym myslec - bo Pati nadal leząc na brzuszku patrzy
        tylko w prawą stronę...
        Ale za tydzien idziemy do poradni rehab., więc może coś poradzą.

        Anito, dzięki za Twój post, czy mogłabyś mi opisać to ćwiczenie?

        Pozdrawiam serdecznie,
        Marta mama Patrycji (13.01.2004)
        • bachak Re: asymetria?! 25.03.04, 16:09
          Mysmy też mieli ten sam problem. Lekarz pediatra, rozchwytywany we wrocławiu,
          przyszedł do nas gdy kacper miał 4 miesiące i zapalenie oskrzeli i kazał nam
          iść z nim do neurologa, który stwierdził asymetrię i jak najszybciej kazał
          rehabilitować, bo może to doprowadzic do porażenia mózgowego. Cwiczyliśmy
          metodą VOJTY, to było straszne ale bardzo pomogło. Dodatkowo zaczeliśmy chodzić
          na basen i to chyba pomogło najbardziej. TEraz Kacper ma 19 miesięcy, i roziwja
          się wspaniale, nie ma śladu po jego asymetrii. A miał nawet krzywą główkę i
          jedno uszko przyklapnięte a drugie odstające, musiałam mu podkładac pod jedna
          stronę główki poduszkę z grochem żeby nie kładł główki tylko na prawą strone.
          Lepiej idź do lekarza, a najlepiej do dwóch róznych żeby mieć jakieś obiektywne
          opinie.
    • osmag Re: asymetria?! 26.03.04, 20:05
      To na raczej na pewno nie jest kręcz( dziecko czały czas bez względu na pozycję
      trzymałoby głowę pochyloną ), a napisałaś,że trzymane pod paszki miało ją
      prosto. Jedak takie pochylenie moze prowadzić do wady postawy.
      • slonko12345 Re: asymetria?! 02.04.04, 12:53
        Spieszę Wam donieść, czego dowiedzialam sie w poradni rehabilitacyjnej. Patrycja
        nie ma ani kręczu szyi, ani asymetrii. Jedyne co zwróciło uwagę pani doktor, to
        to, że trochę odchyla głowę do tyłu i pokazała, jak mam ją nosić - przodem do
        świata, ale tak, aby główka odchylała się do przodu.
        Pani doktor stwierdziła też, że jak na swoje 2,5 mca bardzo rozumnie śledzi
        wzrokiem osoby i uważnie się przyglądasmile)))
        Zaleciła nam dwa spotkania instruktażowe, gdzie pokażą mi, jakie ćwiczenia mamy
        robić i mam nadzieję że będzie wszystko ok.
        Odetchnęłam z ulgą.
        Dzięki dziewczyny za Wasze listy
        Pozdrawiamy
        Marta i Patrycja smile))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka