Dodaj do ulubionych

dopadła nas grypa

10.01.11, 18:46
Pisałam parę dni temu .Syn starszy złapał infekcję .Temp powyżej 38 stopni .Bolące nogi , głowa .
Leżał plackiem 2 dni .Dzisiaj młodszy -3 latka .Temp powyżej 38 stopni , rano nie mógł wstać z łózka .
Mówi ze nogi mu rozrywa , ręce odpadają i nawet jajeczka mu pękają sad
Ma dreszcze , jest strasznie marudny .Dostał też katar i mokry kaszel ,
Pediatra przypisał isoprinosine .flegamine .
Starszy już lepiej .
Ciekawe kto następny ja czy mąż.
Dziewczyny takiej infekcji jeszcze nie miałam ( a grypę już raz przechodzili )
Obserwuj wątek
    • florentyna33 Re: dopadła nas grypa 10.01.11, 19:28
      wynika z tego, że masz dużo szczęścia, że jeszcze nie przechodzili, moja ma 5 lat i dwa razy miała równo 40 stopni, leżała plackiem, okładaliśmy ją liśćmi kapusty, moczylismy w wannie bo gorączka była nie do zbicia nawet pyralginą, raz trzymała ją prawie tydzień a drugi raz dwa dni, pozostałe infekcje wirusowe też z gorączką, ale do 39, do tego wywalone węzły, ból głowy, ból szyi, rąk, nóg, biegunka, więc jeśli coś takiego pierwszy raz to tylko się cieszyć...
      • katisza Re: dopadła nas grypa 13.01.11, 10:29
        starszy zaczął chrypieć , dostał bioparox
        Młodszy w gorszym stanie .Do objawów grypowych dołączyły się ropny katar , zapalenie spojówek , okropny kaszel - osłuchowo ok.
        Dostał augmentin es .
        Teraz zaczyna mnie łamać .Mam już dosyć sad
        • dorek3 Re: dopadła nas grypa 14.01.11, 09:58
          Współczuję bo chora mama przy dwójce chorych dzieci to koszmar.
          U Was jest klasyczny przykład nadkażenia czyli wirus grypy utorował drogę bakterii. Pisze to bo za chwilę znowu większość zacznie ujadać że lekarz leczy grypę antybiotykiem.

          Zdrowia życzę
          • katisza Re: dopadła nas grypa 14.01.11, 11:32
            Masz racje starszy zaczął typowo wirusowo , potem pokazały się objawy nadkażenia .
            Młodszy tez zaczął wirusowo , ale dołączyło się nadkażenie spojówek i nosa ( mega zielony katar , zapchany nos ).Nawet wiem czym bo jest nosicielem streptococus pneumonia.

            Nie dostaliśmy antybiotyku tak na dzień dobry , tylko po 4 dniach jak zaczęła iść infekcja w inną stronę ,zamiast się polepszać .
            Teraz widzę , ze chyba najgorsze za nami , ale była to naprawdę dla nas najcięższa infekcja zwłaszcza , dla 3 latka .
            Nigdy nie mieli tak strasznych bóli mięśni ( nogi , ręce) nie mogli chodzić .
            Mnie strasznie wczoraj bolały plecy .Wyłam z bólu aż promieniowało mi do klatki piersiowej , gardła nie mogłam oddychać.Mąż się tak wystraszył ,ze pogotowie chciał wzywać ,ale przeszło smile
            Jestem przeciwniczką antybiotyków ładowanych bez sensu ale u nas były potrzebne
            Dziękuję Ci za wszystkie odpowiedzi .Często ratujesz nas dobrym słowem smilePozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka