goosiaa_83
21.01.11, 08:34
W zeszłym tygodniu 5 dni byłam z 2-miesięcznym synkiem w szpitalu. Miał bardzo dużo wydzieliny (flegmy) w płucach, katar nie chciał wypływać. Nie maił gorączki więc dostał inhalacje z Pulmicortu i Berdualu, był oklepywany i odsysano mu wydzielinę z nosa. Kaszlał.
W poniedziałek wróciliśmy do domu, bo stan się poprawiał. Ale dziś w nocy (czwartek/piątek) dostał gorączkę 38,5, słychać w płucach rzężenia, kaszle dalej.
Strasznie się martwię, na kontrole kazali przyjść w poniedziałek.
czy ktoś miał taki przypadek?