Dodaj do ulubionych

ssanie paluszka

29.04.04, 09:23
Witam
Mam problem z moją prawie dwuletnią Olą - nigdy nie lubiła ssać smoczka, za
to na porządku dziennym (a właściwie nocnym) jest ssanie paluszka - w ten
sposób się uspokaja, jak jest zdenerwowana i zasypia. Od tego ciągłego
ciućkania prawy kciuk jest w opłakanym stanie - spłaszczony, skórka się
łuszczy - widoczne jest, że córcię boli. Pomimo tego nie potrafię jej oduczyć
tego nawyku. Czy ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby na takich ssaczków ? -
może coś do smarowania ?
Będę wdzięczna za jakieś porady.
Pozdrawiam
Magda
Obserwuj wątek
    • mkatarynka Re: ssanie paluszka 02.05.04, 23:58
      Miałam ten sam problem jak byłam...mała. Moja mama nie mogła sobie z tym
      poradzić. Dopiero przyszycie do rękawków piżamki takich frotowych myjek
      czyli "zamknięcie" rękawków pomogło. Ja sobie co prawda umiałam wyciągnąć
      rączke z rękawa i wsadzić kciuk do buzi ale wtedy jak nie spałam. Natomiast
      dziecko często wkłada kciuk do buzi bezwiednie w czasie snu i tą metodą można
      temu zapobiec to jest pierwszy krok do sukcesu smile
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Poza tym nic się nie martw - kciuk wróci do
      normy. Ja mam obydwa jednakowe choć w dzieciństwie prawy miałam wyssany do
      bólu - mniejszy, z rozmiękłym paznokciem i złuszczającą się skórą...brrr
      • verdana Re: ssanie paluszka 03.05.04, 09:37
        Mój starszy syn (wówczas ok. 14 letni) jednym zdaniem wyleczył na zawsze
        naszego trzylatka. Pokazał mu swoje duże ręce i jego małe i
        powiedział "Widzisz, masz takie małe rączki, bo je sobie w nocy wysysasz. Nie
        będą takie duże, jeśli nie przestaniesz ssać". Mały tak się wystraszył, że
        odtąd ani razu nie wsadził palca do buzi, nawet w czasie najgłębszego snu!!!!
        Prawdę jednak mówiąc, gdybym wiedziała co starszy syn chce zrobić nie
        zgodziłabym się, bo nie lubię ani straszenia, ani okłamywania dzieci. Ale
        poskutkowało! Z tym, ze jestem pewna, ze gdybym to powiedziała ja, synek by się
        nie przestraszył - to musi być ktoś duuuży i rzadko wtrącający się do
        wychowania, a więc wiarygodny.
    • aga_piet Re: ssanie paluszka 03.05.04, 16:43
      Mam troje dzieci (11, 4 i 4 mies.) i wszystkie „paluchowe”.
      Moja poprzedniczka napisała o zastraszeniu 3 latka. Wydaje mi się ze jest to
      wiek w którym dopiero cokolwiek do dziecka może dotrzeć, bo moje oba starszaki
      właśnie ok. 3 lat przestały ssać.
      I oboje poprzez lekkie zastraszenie. Myślę że na każde dziecko działa inny
      argument, ale właśnie dopiero ok. 3 lat, bo wcześniej NIC nie było do nich w
      stanie przemówić. U mnie było to:
      1. Córka wstała w dzień z rozmemłanym i pomarszczonym paluchem, na co ja jej:
      Zobacz jaki pomarszczony, jeszcze trochę a całkiem Ci uschnie. Ale jest jeszcze
      szansa na uratowanie. itp.
      Przestała z dnia na dzień.
      2. Syn był na etapie fascynacji „chorobotwórczymi bakteriami i grzybami” więc
      nie omieszkałam pobawić się z nim. Byłam wirusem i namiętnie mu obrzydzałam
      palucha. Skutecznie.
      Poczekaj więc jeszcze rok. Chyba że Twoje dziecko jest bardziej kumatewink i
      wcześniej „łyknie” jakiś tekst.
      A pani ortodonta powiedziała że nie ma znaczenia czy to paluch, czy smoczek –
      byle nie za długo.
      Córka ma zgryz bez zarzutu, syn z zarzutem, jak więc widać kwestia szczęścia.
      A jak już pisałam wcześniej, bo był niedawno podobny wątek:
      Precz z lateksem! Niech żyje ekologiczny, smaczny paluch!
      Pozdrawiam
      Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka