Kurde, dzieciaki mają anginę i chyba zrobiłam błąd idąc do lekarza za wcześnie. Lekarz zrobił wczoraj to szybkie badanie CRP i wyszło lekko większe (nie wskazujące na bakterie). W nocy doszła bardzo wysoka gorączka (wczoraj tylko 38) i gardło z nalotem (wczoraj lekki ból). I teraz: czekać, leczyć objawowo czy iść jeszcze raz do doktora?

Wiem, że wiekszość angin to wirusy ale jednak nie chce czegoś przeoczyć.