Witam! Mój 6-latek w niedziele skończył kurację antybiotykową Augumentinem. Lek podawany był z powodu anginy, początkowo był nawet w szpitalu, ponieważ dostał wysypki i miał oznaki odwodnienia. Miał również powiększone węzły chłonne szyjne i wysokie CRP = 105. Po 2 dniach antybiotyku Crp ładnie spadło, do 20, więc malca wypuszczono do domu.
Zastanawiam się jak się ma ta angina i poprawa po antybiotyku do wyników ASO - które było baaardzo mało i wyniku wymazu z gardła (po 2 dniach antybiotyku) który to nie wykazał bakterii... Czy to mogła być angina rzeczywiście?
Dodatkowo mały dzisiaj znowu wstał z bólem gardła i stanem podgorączkowym 37 st.

Czy to kolejne chorobsko (mam nadzieje ze nie kwalifikujące się na antybiotyk) może być spowodowane tym, że mały po antybiotyku, a już właściwie jeszcze biorąc lekarstwo, wychodził już na dwór i bawił się z kolegami? Najpierw pozwalaałam na pół godzinki, góra godzina ale ostatnie trzy dni to już latał na dobre. Czy zrobiłam błąd, pozwalając biegać mu i spocić się, widząc ogólną znaczną poprawę zdrowia?