Dodaj do ulubionych

miesiączka u nastolatki

01.10.11, 14:32
Moja córka ma 13 lat niedawno dostała miesiączki.Powtarza jej się cyklicznie co 21 dni czy to normalne? Wydawało mi się że przerwy mogą być dłuższe dopuki jej się nie unormuje. Nie pamiętam jak było u mnie. Czy powinnam iśc z nią do gina czy to normalne?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 15:10
      Ale czy co jest normalne? To, że miesiączkuje? To, że regularnie? To, że co 21 dni?
    • dziennik-niecodziennik Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 15:10
      jesli powtarza jej się regularnie co te 21 dni, to widocznie taki ma cykl.

      > Wydawało mi się że przerwy mogą być dłuższe dopuki jej się nie unormuje.

      widac już jej sie unormowało smile
    • agnzimka Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 18:41
      Miałam 11 lat, jak dostałam pierwszy raz(i trwała 10 dni-od razu się przyzwyczaiłam wink), po 40 dniach kolejna, a potem to już regularnie co 25-28 dni i tak do dziś z przerwą na ciążę i karmienie. Można ewentualnie sprawdzić poziom hormonów, bo co 21 dni, to jednak często.
    • kosmitka06 Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 18:44
      A ja odnoszę wrażenie że to Ty jesteś tą 13 latką wink ale nie ważne.
      Skoro ma regularnie co 21 dni to widać tak ma bo jak by nie było są regularne. Pomijając fakt że może córka zle liczy... moja koleżanka kiedyś też miała niby takie krótkie a to tylko dlatego, że liczyła nst cykl od dnia w którym miesiączka jej się skończyła. Czyli powiedzmy dostała ją 1.10 a kończyła 5.10 to ona liczyła ją od 6.10- więc jak by nie było była zmyłka 6 dni.
      • julcia_kulcia123 Re: miesiączka u nastolatki 03.10.11, 13:31
        Jasnowidz a po czym to stwierdzasz że ja mam te 13 lat?
        • kosmitka06 Re: miesiączka u nastolatki 03.10.11, 20:50
          To tajemnica wink Pewnych sekretów się nie zdradza big_grin
          • babunia_wygodka Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 10:45
            kosmitka06 napisała:

            > To tajemnica wink Pewnych sekretów się nie zdradza big_grin

            Ja wiem, jak wiem! Ona to stwierdza po głupim, dziecinnym pytaniu smile
            Dorosła kobieta po prostu wzięłaby córkę do lekarza bez pytania się ciotek o zdanie, jeżeli coś by ją zaniepokoiło. (Dorosły mężczyzna zresztą też)
            Nie mówiąc już o tym że dziewczynki po prostu powinny się badać ginekologicznie od czasu do czasu.
    • an_ni Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 19:29
      do roku powinna sie unormowac
      mnie normowala sie chyba z 3 lata i problemow horm. nie mialam
      gorzej ze potrafila trwac 10 dni
      co 21 dni to tyle ze upierdliwe, byc moze corka nie ma jeszcze owulacji wiec dlatego tak krotkie ma cykle
      ale znam dziewczyne, dorosla, dzieciata, ktora ma miesiaczke zawsze co 25 dni
      • kura28 Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 19:58
        Przeciętna długość cyklu u zdrowej kobiety to 21-35 dni.
        Ja mam 23-25 i nigdy żaden ginekolog nie miał zastrzeżeń.
        • estelka1 Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 20:10
          Dokładnie tak smile I jeszcze dodam, że cykl opisywanej nastolatki, mimo że jest bardzo regularny, może się jeszcze zmienić, tzn. wydłużyć. I oby. Bo takie krótkie cykle są niezmiernie upierdliwe. Sama takie miałam, zanim zaczęłam brać pigułki, więc mówię jako kobieta doświadczona w tej kwestii wink
          Przy okazji, mnie też przeszło przez myśl, że autorka wątku jest ową rzeczoną nastolatką i prawdopodobnie cykl liczy od końca miesiączki, zamiast od jej pierwszego dnia. Jeśli tak jest, zweryfikuj kochana swój "kalendarzyk" i nie denerwuj się niepotrzebnie.
      • edelstein Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 20:03
        Jesli liczy od konca miesiaczki to wyjdzie plus minus 21dni.Ja mialam od poczatku tak regularna,ze moglam zegarek wg niej ustawiacwink
        • z_lasu Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 20:28
          > Jesli liczy od konca miesiaczki to wyjdzie plus minus 21dni.

          Ja na pewno liczę dobrze, a całe życie mam takie krótkie cykle. 21-24 dni, a przy zmianie klimatu to nawet 18. Anomalii żaden lekarz nie stwierdził, żadnych problemów z zajściem w ciążę itd.
          • kura28 Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 20:32
            Jak zaczynałam miesiączkować to miałam cykle dokładnie po 19 dni. Plus był taki że miesiączka trwała ok. 3 dni i była prawie całkiem bezbolesna. Później brałam pigułki, a jak przestałam cykl się wydłużył o kilka dni.
            • edelstein Re: miesiączka u nastolatki 03.10.11, 10:50
              Oczywiscie,ze sa kobiety z krotkimi cyklami,ale norma jest 28dni i raczej obstawiam nieprawidlowe liczenie niz krotki cykl,bo natura taki dala.Oczywiscie dziewczyna moze byc w grupie kobiet z krotkimi cyklami,tak czy inaczej nie widze zadnych przeslanek do zamartwiania sie.
              • ciociacesia chyba mylisz norme ze srednia 03.10.11, 11:21
                > Oczywiscie,ze sa kobiety z krotkimi cyklami,ale norma jest 28dni
                • edelstein Re: chyba mylisz norme ze srednia 03.10.11, 11:28
                  Jesli wiekszosc kobiet ma cykl 28dniowy to jest to jakas norma.
                  • katia.seitz Re: chyba mylisz norme ze srednia 03.10.11, 13:37
                    Większość kobiet na pewno nie ma cyklu trwającego 28 dni big_grin
                  • wuika Re: chyba mylisz norme ze srednia 03.10.11, 13:44
                    Norma to jest 21 - 35. Wychodzenie poza te granice to powód do ew. dokładniejszego przyjrzenia się.
    • sanrio Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 20:43
      nie, to nienormalne, żeby miesiączka powtarzała się cyklicznie? Kto to widział???
    • klawiatura_zablokowana Re: miesiączka u nastolatki 01.10.11, 21:08
      >Czy powinnam iśc z nią do gina
      > czy to normalne?

      Powinnaś iść z nią do gina. Do gina zawsze idzie się pierwszy raz po dostaniu pierwszej miesiączki właśnie po to, żeby takich głupich pytań na forach nie zadawać.
      • zebra12 Re: miesiączka u nastolatki 02.10.11, 07:41
        Że co? Do ginekologa? Takie nastolatki przyjmuje TYLKO ginekolog dziecięcy ze skierowaniem od pediatry. Takich ginekologów w Krakowie jest dwóch, a małych miastach pewnie żadnego... No chyba, że iść bez dziecka do swojego ginekologa i sobie porozmawiać.
        Moja córka miesiączkuje bardzo boleśnie - pisałam już o tym nieraz i żaden ginekolog jej nie przyjmie, tylko w szpitalu dziecięcym, a ten jest akurat niefajny.
        • nicol.lublin Re: miesiączka u nastolatki 02.10.11, 14:39
          a ty znowu swoje sad
          • zebra12 Re: miesiączka u nastolatki 02.10.11, 14:48
            Bo tak jest. Niestety.
            • princess_yo_yo Re: miesiączka u nastolatki 02.10.11, 15:32
              ale podstawowa metoda diagnostyczna jest wywiad, to chyba moze zrobic kazdy ginekolog, czy nie? badanie palpacyjne ma na prawde male znaczenie dzisiaj.
        • klawiatura_zablokowana Re: miesiączka u nastolatki 02.10.11, 16:02
          > Że co? Do ginekologa? Takie nastolatki przyjmuje TYLKO ginekolog dziecięcy ze s
          > kierowaniem od pediatry.

          Od PEDIATRY?! Jaja sobie robisz? 13 lat to wiek dojrzewania przecież, żaden pediatra nie jest potrzebny. To nawet nie jest zbyt wczesny wiek na miesiączkę, bo "podręcznikowo" dziewczynki dostają przeciętnie w okolicach 12 urodzin.
          Ja dostałam, na ten przykład, mając lat 10 miesięcy 10, czyli niecałe 11. Żaden pediatra potrzebny tu nie był.

          No chyba, że iść bez dziecka do swojego ginekologa i so
          > bie porozmawiać.

          Ale o czym? O pogodzie? Bez badania lekarz przecież nic nie stwierdzi.

          > Moja córka miesiączkuje bardzo boleśnie - pisałam już o tym nieraz i żaden gine
          > kolog jej nie przyjmie

          A u ilu byłaś?
          Ale skoro masz z tym w Krakowie taki problem - zapraszam do Łodzi, tutaj nie robią żadnych problemów z przyjęciem nastolatki do ginekologa, byle przyszła z mamą, a starsze dziewczyny (16+) to już nawet chodzą same.

          PS... swoją drogą, kiedy wg ciebie jest odpowiedni wiek na 1 wizytę u ginekologa? 18?
        • hellulah nieprawda, nie wprowadzaj w błąd 03.10.11, 10:10
          Jak ty swoje, to pozwól, że ja swoje smile

          Piszesz nieprawdziwe rzeczy. Każdy ginekolog (my chodzimy prywatnie, więc o tym piszę) może przyjąć nastolatkę - ok, rozumiem, nie każdy da radę odłożyć przez miesiąc-dwa te 100 zł na wizytę, ale nie wmawiaj, że to absolutnie totalnie niemożliwe, nie mówimy chyba o skrajnej biedzie.

          Nie pisz o skierowaniach do poradni specjalistycznych (gin. dziecięcy) na fundusz, bo to nie jest prawda, a jak ktoś nie wierzy, to jak się poszuka na sieci, to wychodzą takie np. info.:

          www.aszk.wroc.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=119&Itemid=119
          www.cmsanitas.pl/strona.php?id_kat=133
          to trochę starsze forum.gazeta.pl/forum/w,70,94827585,94846612,Re_Poradnia_ginekologiczna_dla_dziewczat_Pomorz.html?v=2

          Poczytaj - do ginekologa dla dziewcząt nie jest potrzebne skierowanie. Jeśli od was ktoś tego wymaga, dzwoń do funduszu zdrowia i ustal, dlaczego / złóż skargę.

          Przede wszystkim obowiązuje taka podstawa prawna www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=840 i na to można się powołać.

          Czy nie pomyliłaś czegoś? do wielu innych poradni specjalistycznych/przyszpitalnych skierowanie jest owszem wymagane, ale nie do ginekologa.

          Inna sprawa to niemiła lekarka i brak wyboru, to rozumiem; tu pozostaje tylko lekarz prywatny i szeroki wybór dowolnego gabinetu.


        • edelstein Re: miesiączka u nastolatki 03.10.11, 10:43
          Co ty opowiadasz,do ginekologa nie trzeba skierowania,nie wazne ile ma sie lat,bylam w wieku autorki jak mama zaprowadzila mnie do ginekologa,siostra byla niewiele starsza i tez byla,zadnych skierowan nie trzeba bylo i wszystko na Nfz.Po co dziececy ginekolog u 13latki,ktora ma regularne cykle i ewentualnie ma byc zlecone badanie hormonow?wywiad kazdy ginekolog moze przeprowadzic,13latka czy 18latka nie ma znaczenia.
          Tak na marginesie tez powodem mojej wizyty byly bolesne miesiaczki.
        • angazetka Re: miesiączka u nastolatki 03.10.11, 11:44
          Chodziłam do ginekologa dziecięcego, w mieście mniejszym niż Kraków. Problemów nie było.
        • melancho_lia Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 08:06
          Zebra co Ty za przeproszeniem chrzanisz? Nie musisz iść na fundusz, ginekolodzy normalnie przyjmują nastolatki. Ja sama jak miałam lat 13 byłam u gin razem z moją matką. Nie opowiadaj bzdur że tylko ginekolog dziecięcy.
        • zefirek1612 Bzdura 04.10.11, 11:03
          od 13 roku życia miałam problemy z jajnikami. Raz była mam ze mną u ginekologa dziecięcego, nie zauważyłam by różnił się czymś od innego ginekologa, następny raz ,miałam tyle samo lat, byłyśmy już u normalnego gina bez skierowania od pediatry bo nie potrzeba. Operowana byłam (guzy na jajnikach)tez przez zwykłych ginekologów, też w wieku 13 lat, na zwykłym oddziale ginekologicznym, wszystkie badania wykonywał ordynator, z pewnością nie ginekolog dziecięcy.
          • ciociacesia do dzieciecego 04.10.11, 11:07
            to bym poszla z 3 czy 5 latka jakby byl problem jakowys. jak miesiaczkuje to juz raczej do 'doroslego'
      • evee1 Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 06:03
        > Powinnaś iść z nią do gina. Do gina zawsze idzie się pierwszy raz po dostaniu p
        > ierwszej miesiączki właśnie po to, żeby takich głupich pytań na forach nie zada
        > wać.
        No, po dostaniu pierwszej miesiaczki, to nawet nie wiadomo jakiej dlugosci jest cykl wink.
        A tak swoja droga, to po co w tym wieku odwiedzac ginekologa, jezeli nie ma sie zadnych dolegliwosci? Do lekarza ogolnego tez chodzisz jak Ci nic nie dolega?
        • hellulah Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 10:38
          Tak, imaginuj sobie, że można - bez żadnych dolegliwości - robić okresowo badania (np. krwi, ale nie tylko), chodzić na kontrolę itd. To ma nawet taką nazwę - profilaktyka.

          "W tym wieku" można chcieć porozmawiać z ginekologiem o swoim rozwoju, rozwiać wątpliwości, zbadać się profilaktycznie, nauczyć samobadania piersi, czy , też przygotować do szczepienia (badania!) i zaszczepić przeciwko HPV.

          Ważne jest też samo "oswojenie" się z gabinetem i lekarzem, nabranie nawyku konsultowania się u ginekologa a nie na forach dla nastolatek czy w gazetkach typu Bravo Girl.

          Jak chcesz, możesz chodzić do ginekologa gdy już pierś napuchnie i będzie przez skórę widać guza, rozwinie się rak szyjki macicy albo nieleczone ukryte zaburzenia jajników rozwalą płodność. No bo po co chodzić "bez potrzeby".
        • wuika Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 10:45
          Małe dzieci też się prowadzi do dentysty, zanim zaczną mieć problemy - żeby potem nie kojarzyli się źle na zasadzie dentysta = boli. Niby cywilizowany kraj itp., a nadal są kobiety, które do ginekologa nie pójdą, dopóki im narządy rodne nie wypadają, wszak po co chodzić.
          • evee1 Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 13:44
            Nie, no bez histerii. Kobiety, ktorym "wypadaja narzady rodne" czy "widac guza przez skore" nie naleza chyba do osob, ktore nie maja zadnych dolegliwosci.
            Porozmawiac o rozwoju, czy nauczyc samobadania piersi moge rownie dobrze ja jako matka i chyba zrobie to nie gorzej niz ginekolog. Oczywiscie jezeli ktos chce, zeby to zrobil ginekolog, to jego sprawa.
            Moja corka byla szczepiona na HPV w szkole i nie trzeba sie bylo do tego jakos specjalnie przygotowywac (poza zaznajomieniem sie z tematem i wyrazeniem zgody).
            Ja nadal nie rozumiem po co na kontrole do ginekologa ma chodzic 13latka, ktora nie wspolzyje, antykoncepcji nie potrzebuje i nic jej nie dolega. Co do profilaktyki, o ktorej piszecie, to ta regularna ginekologiczna zalecana jest jednak dla nieco starszych kobiet.
            • hellulah Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 14:09
              > Nie, no bez histerii. Kobiety, ktorym "wypadaja narzady rodne" czy "widac guza
              > przez skore" nie naleza chyba do osob, ktore nie maja zadnych dolegliwosci.

              Histerii? To histerią jest odpowiedzialna profilaktyka i budowanie zdrowych nawyków oraz brak uprzedzeń przed wizytami w gabinecie ginekologa?

              Widzisz, gdy już są dolegliwości (ten przysłowiowy guz widoczny przez skórę) jest już za późno na skuteczne leczenie i rzecz w tym, żeby takie zagrożenia wyłapywać wcześniej.

              > Porozmawiac o rozwoju, czy nauczyc samobadania piersi moge rownie dobrze ja jak
              > o matka i chyba zrobie to nie gorzej niz ginekolog.

              Pogratulować.

              Mój i córki rozwój przebiegał nieco inaczej (już inne geny, w końcu to nie mój klon, inne warunki bytowe) i nie wszystko było dla mnie jasne. Mogłam odwołać się do książek, ale nie było problemu, żeby po wspólnym ustaleniu, że to ok, poszła do gabinetu samodzielnie gdy jej coś niepodpasowało.

              Druga rzecz, ja mogłam i mogę mówić o wielu sprawach, ale sporo innych zlecam specjaliście, który ma do siebie także to, że prawie jak spowiednik, jest osobą neutralną (nie matką) i córka nie musi mieć oporów, aby pytać o co zechce, także o to, co jednak chciałaby mieć tylko dla siebie. Mamy dobry kontakt, ale jednak i ona i ja posiadamy własną intymną sferę i niekoniecznie czujemy chęć włazić sobie w tak delikatną prywatność.

              Zresztą nie chodzi tu o jakieś super regularne kontrole, ale o totalne zdumienie w tym wątku, że nastolatka z bólem miesiączkowym czy w ogóle nastolatka mogłaby po prostu iść do ginekologa.

              Moje dziecko bywało z powodu niejasnych dla niej objawów dojrzewania, przy okazji szczepień, no po prostu. Wie, jak trafić do gabinetu, jak się to załatwia, że pani doktor miła i dyskretna. Co w tym dziwnego czy "histerycznego"?

            • klawiatura_zablokowana Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 15:12
              > Porozmawiac o rozwoju, czy nauczyc samobadania piersi moge rownie dobrze ja jak
              > o matka i chyba zrobie to nie gorzej niz ginekolog.

              Powiedz mi jeszcze, że własnoręcznie robisz córce cytologię. I współżycie nie ma tu nic do rzeczy - dziewicom też się robią nadżerki. Może iść na basen i dostać grzybicy pochwy. To też zdiagnozujesz i będziesz leczyła osobiście? Może recepty też wystawiasz? tongue_out
            • evee1 Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 00:45
              > Histerii? To histerią jest odpowiedzialna profilaktyka i budowanie zdrowych nawyków oraz brak uprzedzeń przed wizytami w gabinecie ginekologa?
              Odpowiedzialna profilaktyka jest chodzenie do lekarza na badania kontrolne wedlug zalecen oraz kiedy dzieje sie cos niepokojacego. Latanie do lekarza kiedy nie ma do tego wskazan nie jest odpowiedzialna profilaktyka.

              > Druga rzecz, ja mogłam i mogę mówić o wielu sprawach, ale sporo innych zlecam specjaliście, który ma do siebie także to, że prawie jak spowiednik,
              > jest osobą neutralną (nie matką) i córka nie musi mieć oporów, aby pytać o co zechce, także o to, co jednak chciałaby mieć tylko dla siebie.
              > Mamy dobry kontakt, ale jednak i ona i ja posiadamy własną intymną sferę i niekoniecznie czujemy chęć włazić sobie w tak delikatną prywatność.
              Nie wiem jak jest w Polsce, ale z trzynastolatka i tak chyba Ty musisz isc do lekarza. U nas jest lekarz, nie przyjmie dziecka samego do ukonczenia 16 r.z. Dopiero wtedy corka moze zaczac chodzic do lekarza sama (ale nie musi wink).

              > Zresztą nie chodzi tu o jakieś super regularne kontrole, ale o totalne zdumienie w tym wątku, że nastolatka z bólem miesiączkowym czy w ogóle nastolatka mogłaby po prostu iść do ginekologa.
              Ja sie akurat nie dziwie, ze nastolatka moze miec powod, zeby isc do lekarza wink. Moja corka byla u lekarza nawet z bolem glowy czy brzucha. Ostatnio dostala nawet sordki antykoncepcyjne, ale to na tradzik akurat.

              > Powiedz mi jeszcze, że własnoręcznie robisz córce cytologię. I współżycie nie m
              > a tu nic do rzeczy - dziewicom też się robią nadżerki.
              Cytologii nie robi sie standardowo 13latce, ktora nie wspolzyje? Dziewic na ogol nie bada sie dopochwowo, chyba ze sa ku temu wyrazne powody. Takie sa zalecenia w ginekologii.

              > Może iść na basen i dostać grzybicy pochwy. To też zdiagnozujesz i będziesz
              > leczyła osobiście? Może recepty też wystawiasz? tongue_out
              A czy Ty czytasz co ja pisze? Jak masz grzybice czy infekcje, to masz jakies objawy,
              chocby uplawy czy swedzenie. I to jest powod do wizyty u ginekologa, nawet trzynastolatki wink.
              • osmanthus Evee1 05.10.11, 11:03
                Pamietaj, ze my zyjemy w innej rzeczywistosci, w duzej mierze niekompatybilnej z realem nadwislanskim, gdzie "specjalisci" ginekologiczni diagnozuja u pacjentek nadzerki i zalecaja "wypalanki". A potem wielkie zdziwienie, ze Polska ma najwyzsza umieralnosc na raka szyjki macicy wrod krajow UE tj
                4 x wyzsza niz Finlandia i Australia gdzie umieranosc jest najnizsza.

                Ale przeciez u nas GP zajmuje sie tym czym w Polsce musialoby sie zajmowac wielu specjalistow, miedzy innymi, GINEKOLOG.

                Wiec nie, nie chodze do GINEKOLOGA - cytologie, w tym plynna (ThinPrep) robi mi moj GP, onze maca cycki oraz robi oglad wnetrza a jak trzeba daje skierowanie na stosowne USG
                Moja corka tez nie chodzi do GINEKOLOGA - nasz GP, ktory zna ja od kolyski przepisal jej wlasnie srodki antykoncepcyjne by uregulowac obfite i przedluzajace sie miesiaczki. Zrobiwszy jej uprzednio wyklad na temat skladu i dzialania roznych rodzajow pigulek oraz demonstrujac samples. Oczywiscie dal jej rowniez skierowanie na badanie krwi by sprawdzic m. innymi factor Leiden 5. Rowniez nasz GP skierowal ja na cito na USG piersi - osobiscie zarezerwowal wizyte dzwoniac do centralnej rezerwacji badan obrazowych, tak by, jakby co, na miejscu byl obecny specjalista, ktory moglby wykonac biopsje pod kontrola USG ( na szczescie byl to tylko ropien, z ktorym uporal sie antybiotyk).

                Nie musimy rowniez zawracac glowy :
                - dermatologom (detaliczny oglad skory dermatoskopem robi nasz GP - wizyta 45', rowniez usuwa i wysyla do patologa rozne drobne zmiany, potrafi zdiagnozowac HSP, zrobic stosowna biopsje),
                - chirurgom (j.w) ,
                laryngologom (nasz GP jest w stanie zdiagnozowac ropien okolomigdalkowy i przepisac stosowny antybiotyk)
                - ortopedom (nasz GP zdiagnozowal lekka skolioze mojej corki, polecona prze niego osteopatka doprowadzila do wyprostowania kregoslupa)
                - gastrologom (nasz GP ma w gabinecie sterte testow immunchemicznych na FOB dla swoich pacjentow, jezeli widzi taka koniecznosc, kieruje na badanie na obecnosc Helicobacter pylori, na stosowne badania obrazowe, na gastroskopie czy tez na kolonoskopie )
                - urologom (to GP daje facetom skierowanie na badanie PSA) ...

                Jak tam melbournenska wiosna?
                pzdr

                • babunia_wygodka Re: Evee1 05.10.11, 11:25
                  osmanthus napisała:

                  > Pamietaj, ze my zyjemy w innej rzeczywistosci, w duzej mierze niekompatybilnej
                  > z realem nadwislanskim, gdzie "specjalisci" ginekologiczni diagnozuja u pacjent
                  > ek nadzerki i zalecaja "wypalanki". A potem wielkie zdziwienie, ze Polska ma na

                  He, he, he suspicious A potem się emigrantki nadymają obrażone że mają w Polsce opinię frustratek wymyślających "dowody" zacofania Polski żeby samym sobie udowodnić słuszność przebywania na emigracji smile

                  > Ale przeciez u nas GP zajmuje sie tym czym w Polsce musialoby sie zajmowac wie
                  > lu specjalistow, miedzy innymi, GINEKOLOG.

                  Jak zwał, tak zwał - by any other name rose would smell as sweet (że taki zrobię ukłon w stronę obywatelek wielkiego świata). Ważne żeby iść do lekarza, a jeżeli w jakimś systemie wystarczający do skutecznego przebadania miesiączkującej dziewczyny jest dentysta, to niech sobie będzie i dentysta, a nie GINEKOLOG.
                  • hellulah Re: Evee1 05.10.11, 16:46
                    > Jak zwał, tak zwał, tak zwał [...] Ważne żeby iść do lekarza, a jeż
                    > eli w jakimś systemie wystarczający do skutecznego przebadania miesiączkującej
                    > dziewczyny jest dentysta, to niech sobie będzie i dentysta, a nie GINEKOLOG.

                    I tu się z babunią zgadzam, jak rzadko smile Brawo babuniu!


                    I o to mi chodzi. Podałam powody, dla których ginekologa nawiedzała moja córka (były niejasności, była potrzeba skonsultowania ze specjalistą - w sensie nie z matką, bez wykształcenia i praktyki medycznej), a wątek przypomnę był o pannie niepewnej jak to u niej z miesiączką, z wtrąceniami o innej pannie z bolesnymi miesiączkami - powody do odwiedzenia kogoś, kto fachowo zbada chyba są?

                    Co do zagranicy i "nas", no fakty, czynnik V Leiden na okoliczność pigułki (bez super obciążającego wywiadu, a tak tylko, dla pewności) to w prywatnym gabinecie, ale znamy, lekarze u "nas" też znają. Cytologię cienkowarstwową też.

                    Co do wieku, to bywa, że chadzam z córką (nadal niepełnoletnia), ale nie włażę do gabinetu, zostaję w poczekalni, bywa, że chodzi sama (no trzynastu lat nie ma). Pierwszy razu tej lekarki owszem wlazłam i wyszłam po naszym entree. Bez problemu.
                • wuika Re: Evee1 05.10.11, 17:00
                  Przecież tu nie chodzi o wylicytowanie, kto do jakiego lekarza z czym powinien iść - inne rzeczywistości nieco. Mnie ostatnio odsyłano od ginekologa do dermatologa, bo ginekolog nie powie mi, co to za wysypkę mam na połowie ciała, a dermatolog nie przepisze niczego bez konsultacji z ginekologiem. Nie obraziłabym się, gdyby jedna z tych osób była ta tyle konsekwentna, żeby coś stwierdzić i się tego trzymać.
                  Tutaj chodzi o to, że domniemana matka domniemanej nastolatki nie umie pomóc dziecku w jakiejś tam, konkretnej sprawie. To jak nie umie, niech idzie do lekarza. U Ciebie poszłyby do GP, u nas pediatra problem wyśmieje, do internisty za szybko, rodzinny powinien coś wiedzieć, ale pewnie też odeśle do ginekologa, stąd rady, żeby się udać do odpowiedniego w danym systemie lekarza.
                  • evee1 Re: Evee1 06.10.11, 00:17
                    No wlasnie mi tez nie o to chodzilo smile. Daleko mi od wytykania, w ktorym kraju system jest lepszy. Jest on inny, ale kazdy system ma swoje wady i zalety.
                    Niestety kiepskie statystyki wykrywalnosci i przezywalnosci w Polsce napewno nie sa wynikiem robienia przez ludzi regularnych badan kontrolnych i tego, ze stosuja sie oni do zalecen profilaktyki, niezaleznie od tego czy cytologie robi GP czy ginekolog.
                    • wuika Re: Evee1 06.10.11, 07:44
                      Kiepskie statystyki wynikają właśnie z tego, że dzieci są uczone tego, że od lekarza to się idzie, jak coś boli. Do dentysty, jak zęby wypadają, a dziecko na widok białego kitla wpada w histerię. Trudno, żeby potem takie wyrośnięte dziecko szło na cytologię choćby co te kilka lat, albo sprawdzało ząbki co rok - dwa (sama nie sprawdzam co pół roku, bo mam lekkiego stracha, mimo, że wiem, że to durne, jak nie wiem). Nie boli, nie sprawdzamy. A sprawdzać może położna / pielęgniarka / pomoc dentystyczna - do ogólnego zobaczenia czegoś tam nie trzeba pana doktora z pięcioma specjalizacjami. Sama bym się nie obraziła, gdyby na różne wizyty kontrolne można było dostać ot tak po prostu, do prostych rzeczy nie trzeba studiować 10 lat.
                      • evee1 Re: Evee1 06.10.11, 08:09
                        > Kiepskie statystyki wynikają właśnie z tego, że dzieci są uczone tego, że od le
                        > karza to się idzie, jak coś boli.
                        No, nie, ja akurat tego ani sama nie robie, ani tym bardziej nie sugeruje nikomu. Przypominam, ze moj pierwszy wpis dotyczyl 13latki, ktora nie ma dolegliwosci, a jest jeszcze za mala na robienie cytologii i innych badan okresowych (chyba, ze w Polsce dziewczynkom w tym wieku robi sie standardowo jakies badania okresowe, to przepraszam).
        • klawiatura_zablokowana Re: miesiączka u nastolatki 04.10.11, 15:14
          >Do lekarza ogolnego tez chodzisz jak Ci nic nie dolega?

          Oczywiście! Badam sobie krew, cukier, ciśnienie, szczepię się na grypę... Mało tego, chodzę też do okulisty, chociaż nie ślepnę i do dentysty, chociaż mnie zęby nie bolą. A do alergologa chodzę nawet zimą, kiedy nic nie pyli. Ot, taki dziwoląg ze mnie suspicious
        • sadosia75 Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 11:13
          Strasznie zabawna jesteś smile
          Moja Mama poszła do lekarza na badanie kontrole, sprawdzić czy wszystko z nią ok, czy jest zdrowa. To było w listopadzie. w grudniu postawiono diagnoze rak jelita grubego.
          Ale nic jej nie dolegało, nic jej nie bolało.
          A przecież mogła poczekać wg. twojego "myślenia" prawda? no bo po co iść do lekarza skoro nic nie dolega?
          13 letnia dziewczyna powinna już mieć wpojone przez mamę, że do ginekologa chodzi się nie wtedy kiedy coś boli ale też wtedy kiedy nic nie boli. idzie się po to żeby sprawdzić czy wszystko jest ok.
          • mamaemmy Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 17:43
            Masz taka dużą córkę,która zaczęła miesiączkować a nie umiesz słowa "dopóki" napisać bez błędu ortograficznego??Ile ty masz lat??
            • mynia_pynia Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 18:12
              Ostatnio oglądałam program odnośnie Polski i Polaków i tam jako fobie narodowa podano zasady ortografii i nawet jakiś profesor wyśmiewał, że często na forach ludzie zamiast skupić się na odpowiedzi jakiegoś forumowicza dostrzegają tylko błąd ortograficzny i że jest to oznaka pewnej patologii myślowej.
              Także powodzenia.
              • estelka1 Re: miesiączka u nastolatki 05.10.11, 19:58
                Hmmm lepiej utyskiwać na fobię ortograficzną, niż na postępujący analfabetyzm Polaków? Mnie chyba już nic nie zdziwi big_grin
          • evee1 Re: miesiączka u nastolatki 06.10.11, 00:13
            Przykro mi z powodu Twojej mamy. Jednak ja nigdzie nie pisalam, ze nie powinno sie robic badan okresowych!!! Wrecz przeciwnie, jak najbardziej jestem za robieniem zalecanych badan kontrolnych. Ale jak widac musze to chyba napisac wprost, bo nie wynika to jasno z tego co napisalam:
            > Odpowiedzialna profilaktyka jest chodzenie do lekarza na badania kontrolne wedlug
            > zalecen oraz kiedy dzieje sie cos niepokojacego.
            TAK, jestem za robieniem regularnie zalecanych badan kontrolnych, oraz za tym, zeby chodzic do lekarza jak tylko dzieje sie cos niepokojacego.
            Z drugiej strony noworodkom ani malym dzieciom chyba nie robisz co roku przeswietlenia tulowia, bo moga miec neuroblastome (a ta niestety jest na ogol wykrywana w III lub IV stadium), albo scyntygrafii, bo moga miec raka kosci. To nie sa badania zalecane, tak samo jak badaniem zalecanym nie jest robienie cytologii czy regularnej morfologii 13latce. I o to mi tylko chodzilo.
            Co do listu autorki watku, to ja bym akurat poszla z corka do lekarza, bo moim zdaniem cykl 21dniowy nie tylko jest na granicy "normalnosci", ale jest tez dosc upierdliwy. Natomiast jezeli silne bole i jego obfitosc nie sa problemem, a lekarz zalecilby na jego regulacje branie pigulek, to juz bym sie wahala, bo uwazam, ze to bylaby zbytnia ingerencja w mlode cialo, ktore ma jeszce pare lat na uregulowanie sie i obarczone jest ryzykiem innych chorob.
            • sadosia75 Re: miesiączka u nastolatki 06.10.11, 00:20
              Badanie kontrole to nie jest badanie okresowe.
              Moja Mama poszła do lekarza po skierowanie na podstawowe badania krwi itp bo chciała wiedzieć, czy wszystko z nią ok. Czuła się bardzo dobrze baaa wyśmienicie się czuła. Ale postanowiła zrobić badania dla własnej spokojności,że nie dzieje się nic złego. Profilaktycznie.
              Nie widzę absolutnie nic złego w tym, że matka zachęca własną córkę do regularnych wizyt u ginekologa. moja córka jest już po pierwszej wizycie u ginekologa, młodsza jest świadoma tego, że ja robię sobie badania raz w roku ( ginekologiczne ) i robię to dla swojego zdrowia i dla nich.
              Moje córki wiedzą o tym, że ginekolog to nie tylko lekarz ale też doradca i to ginekolog pomaga wyberać antykoncepcję, to ginekolog doradza w sprawach krępujących ( bo nie oszukujmy się często nastolatce łatwiej powiedzieć o sprawach intymnych lekarzowi niż matce ) my jako matki mamy obowiązek wpajać naszym córkom,że wizyta u ginekologa minimum raz w roku to jest coś tak naturalnego jak wizyta u stomatologa.
              • osmanthus Re: miesiączka u nastolatki 06.10.11, 01:52
                sadosia75 napisała:

                > Badanie kontrole to nie jest badanie okresowe.
                > Moja Mama poszła do lekarza po skierowanie na podstawowe badania krwi itp bo ch
                > ciała wiedzieć, czy wszystko z nią ok. Czuła się bardzo dobrze baaa wyśmienicie
                > się czuła. Ale postanowiła zrobić badania dla własnej spokojności,że nie dzie
                > je się nic złego. Profilaktycznie

                A jak jest roznica miedzy badaniem kontrolnym a okresowym?

                Zakres check up zalezy od wieku, plci oraz historii medycznej pacjenta.
                Jezeli w rodzinie nie bylo przypadkow wskazujacych na genetyczne obciazenie w kierunku raka jelita grubego w wieku lat 50 powinno sie wykonac pierwsza kolonoskopie.
                A przynajmniej robic doroczny test FOB w ramach skriningu.
                Mam nadzieje, ze rak Twojej Mamy nie zdazyl sie rozwinac do b. zaawansowanej postaci. I ze leczenie jest efektywne.
                Gdyby moj brat mnie posluchal i nie czekal roku od czasu gdy sie okazalo, ze jestesmy genetycznie obciazeni po ojcu (polip usuniety w stanie przedrakowym) byc moze jego guz bylby mniejszy i nie byloby przerzutu do wezla chlonnego ? Gdyby robil regularnie badanie na krew utajona w ramach profilaktyki byc moze on tez mialby w swoim czasie tylko jeden przedrakowy polip do usuniecia ?
                • evee1 Re: miesiączka u nastolatki 06.10.11, 02:38
                  > A jak jest roznica miedzy badaniem kontrolnym a okresowym?
                  Tez nie wiem jaka jest roznica. Dla mnie to to samo. Chodzi o badanie, ktore jest zalecane, jak osmantus napisala, w zaleznosci od wieku, historii medycznej samego pacjenta i jego rodziny, itp. Ja na przyklad musze sobie kontrolowac cholesterol co roku, a jak jest za wysoki, to co 6 miesciecy. Moj maz zawsze mial wyniki super i nie ma obciazenia rodzinnego, wiec on robi tylko co 5 lat. Cytologia co dwa lata, bo zawsze mam pierwsza grupe. Jakbym miala wyzsza, to musialabym robic czesciej.
                  A tak z ciekawosci jak Ty decydujesz jak czesto robic badania, np morfologie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka