aniutka4
19.10.11, 21:27
Mój 8-latek przeszedł przeziębienie leczone bez antybiotyku - objawowo+ steryd do inhalacji. Było dobrze odstawiłam Pulmikort, ale mały z nocy na noc coraz bardziej chrapał i "przytkało" go porządnie - uczucie zatkania nosa, niewyraźna mowa. Mówił, że gardło go nie boli, ale czuje, jakby coś w nim miał. Gdy zaglądnęłam do buzi zobaczyłam mocno powiększone migdały i białe naloty. Dziwiło mnie tylko, że nie ma goraczki, samopoczucie super, apetyt również. Wiedziałam, że pediatra od razu da antybiotyk. Pojechała prywatnie do laryngologa-alergologa. Stwierdził, że to grzybica ( powiedział, że młody nie ma powiększonych węzłów ). Zalecił doustnie nystatynę w syropie + kontynuacja leków na alergię, które bierze syn. Jestem zadowolona, że antybiotyku nie dałam, syn chodzi do szkoły , zachowanie i samopoczucie dobre. Naczytałam się jednak o tych anginach paciorkowcowych i boję się, czy może się zdarzyć angina bez charakterystycznych objawów ( powikłania są straszne ). Czy spotkałyście się mamy z podobnym przypadkiem i kiedy będzie można zauwazyc poprawę. Bo nystatyna dopiero od doby i jakieś znaczącej poprawy nie ma ( naloty, obrzęk migdałków ).