Dodaj do ulubionych

czy to problem?

12.11.11, 15:02
Nie wiem czy to problem, czy szukać przyczyny, czy poprostu dać spokój bo to minie proszę o poradę.

Zaczęło się już po narodzinach. Skaza białkowa. Ale to żaden problem. Tak mi sie wydawało. Dostała Bebilon Pepti bo Nutramigenu nie tknęła i było super. Chciała jeść ciągle ale posłuchałam lekarki - przetrzymywać niech je co 3 godziny nie częściej bo będzie otyła. Przyzwyczaiła się i jadła potem 5 x mleko z odstępem 3,5 godz. Gdy zaczęłam wprowadzać słoiczki zaczął się problem. Nie dość, że nie bardzo chciała jeść i męczyłyśmy się strasznie, bo moze nie smakuje, bo może za wcześnie to jeszcze na wszystko uczulona... przechodziły jedynie zupki powoli, z owocami był problem i słoiczkowymi i sklepowymi i też tymi ze sklepu ekologicznego, surowymi, gotowanymi i jak kolwiekby nie podanymi. Potem uczulenie na gluten, nawet w śladowych ilościach. Co ja się namęczyłam, żeby dobrac składniki tak, żeby jakoś urozmaicać to jedzenie, a żeby nie uczulało, ale z czasem zaczęło byc dobrze. Wszystkie warzywa i owoce przestały uczulać, gluten też. Zaczęła jeść bez problemów słoiczki, moje gotowane posiłki też. I tak pięknie jako 14- miesięczniak jadła naprawdę dużo i chętnie. Oczywiście skaza białkowa została, ale nabiał w małych ilościach zaczął "przechodzić". Zadowolona że już jest lepiej i zapomnę o męczarniach jakimi jest jedzenie, nagle gdy wyjechaliśmy nad morze coś się stało... słoiczki nie, moje nie, mleko nie, wszystko nie.... myślałam, że to chwilowe, że może zmiana otoczenia, ale niestety. Teraz ma 20 m-cy i zaczynam się martwić ostatnio już menu wygląda tak: mleko z kaszką rano i wieczorem (czasami tylko jedno) i przez dzień zupa z mięskiem (rosół cały talerz, inne pół talerza). Nie chce za żadne skarby zjeść tego co uwielbiała dawniej np. łososia, ziemniaczka, kanapki, pierogów, naleśników, racuchów. Czasem zje kawałek banana ale to rzadko. Już w akcie desperacji spróbowałam słodyczy, nawet ich nie chce (ale to dobrzewink). Przestałam już się starać, coś przyrządzać, cudować, myślałam, ze moze przejdzie, ale jest nadal źle. Nie chce nawet spróbować, na wygląd już mówi nie i koniec sad czy to z czasem przejdzie, mam czekać czy też może mam zrobić jakieś badania? No sama nie wiem... prosze o poradę
Obserwuj wątek
    • mhajdus Re: czy to problem? 12.11.11, 15:04
      Dodam, że urodziła się z wagą 3500g, w czerwcu mając 16 m-cy gdy wyjeżdżałyśmy nad morze ważyła 11kg obecnie 21 m-cy waży nadal te 11kg...
      • tygrysiatko1 Re: czy to problem? 12.11.11, 22:19
        dla dwulatki prawidłowa waga to 10-14kg więc nie masz co się zamartwiać wink
    • dorotakatarzyna Re: czy to problem? 13.11.11, 11:37
      Brak apetytu może wynikać z anemii, może warto zrobić morfologię.
      Wiem, jak to jest karmić alergika - wykarmiłam trójkę. Jedno było uczulone nawet na ziemniaki. Ostatnie do roku nie mogło dostawać nawet kaszki ryżowej, ani sinlacu, bo ją uczulało. Teraz ma osiem lat, i nie weźmie do ust żadnych owoców i warzyw - oprócz ogórka i gotowanej marchewki. Nie upieram się, może organizm wie lepiej, że coś mu szkodzi, i dlatego nie chce jeść.
      Średnia z kolei była strasznym niejadkiem - mając dwa lata ważyła 10,8 kg. Cały czas na trzecim centylu wagą i wzrostem, minimalne ilości jedzenia. I tak wyrosła na zdrową nastolatkę - 14 lat, 45 kilo, nie odstaje od reszty rówieśników.
      W drugim roku życia dziecko nie przybiera już na wadze tak szybko jak w pierwszym. Zrób morfologię, jeśli wszystko będzie w porządku, to nie martw się, i nie zmuszaj do jedzenia.
      Moja siostrzenica była takim niejadkiem, wychowywanym przez babcię - babcia karmiła, karmiła, aż utuczyła kluska - teraz latają do dietetyka, żeby odchudzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka