Dodaj do ulubionych

Chyba sie zdenerwowałam

01.06.04, 16:31
Chodzi o tzw stulejke. Nie chcę jeszcze raz poruszać tego tematu, zwłaszcza
że dużo już jest o tym na forum.I sobie poczytałam i dlatego mam nerwa. mój
syn ma 7 mies. wczoraj byliśmy u ortopedy w celu sprawdzenia bioder( miał
ograniczone odwodzenie). Biodra są ok. ale lekarz nie omieszkał zająć sie
siusiakiem, powiedział "oooooooo mamy stulejkę" i odciągną mu nieco napletek
w wyniku czego popękał mu naskórek. Nie wiedziałam że popękał mu z powodu
tego odciągnięcia, gdyż jednocześnie mój synek ma infekcję tak jakby
uczuleniowo-grzybkową i myślałam że to wynik tejże infekcji. I właśnie
dzisiaj byliśmy u derm. i znowu taka sama chistoria "OOOOOOo stulejka" i
dawaj znowu ruszanie siusiaka i już teraz na moich oczach doszło do kolejnego
pęknięcia. Pomijam fakt czy mój syn ma stulejkę czy nie, nie zamierzam mu
odciągać napletka bo jest za malutki. Spora ilość lekarzy to konowały, które
nie pamiętaja o prawach pacjęta, bo chyba powinni sie mnie zapytać czy życzę
sobie pokazu ściągania napletka z moim synem w roli głównej. Kurczę. I to
tyle co miałam do wylania. Pozdrawiam wszystkich idę sobie poczytać jeszcze o
tej stulejce.
Obserwuj wątek
    • lilan1 Re: Chyba sie zdenerwowałam 01.06.04, 21:14
      chyba też bym była zdenerwowana,ja chodziłam z synem prywatnie do lekarza i
      dzięki bogu obeszło się bez antybiotyków itd.co do stulejki to syn też ją miał
      i pani doktór kazała mi samej ćwiczyć siusiaczka podczas kąpieli ale bez
      drastycznych scen teraz syn ma 7 lat i obeszło się bez drastycznych
      momentów,chociaż raz pani w ośrodku się do niego zabierała ale powiedziałam że
      my to robimy wieczorem -usłyszałam że będzie konieczny zabieg no i pomyliła
      się.powodzenia
      • magda0 Re: Chyba sie zdenerwowałam 01.06.04, 23:02
        to faktycznie konowaly, ja patrze im na rece jak ostatnio pani doktor zaczela
        grzebac mojemu synowi w uchu i cos przebakiwac o plukaniu/myciu to juz
        szykowalam sie do walki ale obeszlo sie na plukaniu, Magda.
    • kopytko1 Re: Chyba sie zdenerwowałam 02.06.04, 10:45
      Bardzo Ci współczuję,wydaje mi się że u takiego maluszka to normalka że ma
      stulejkę czy jak zwał tak zwał.Ważne że nie ma problemu z siusianiem!Owszem nam
      położna pokazała jak się z tym obhcodzić,i mówiła żeby delikatnie ciutkę na ile
      się da odciągać i myć przegotowaną wodą,ale no nie da rady w tej chwili
      majstrować przy tak ruchliwym dziecku!A po drugie starszy syn też niby miał
      stulejkę,ale ja nic nie robiłam z tym do lat 4.Aż pani doktor poleciła nam
      smarować maścią po kąpaniu i skórka schodzi teraz pięknie!Nie wiem skąd ta fama
      z tą stulejką!Jak nasi faceci byli mali to czegoś takiego nie było!A przecież
      nie mają problemu z siusianiem,prawda?!Szkoda nerwów,połowa lekarzy niestety to
      konowały,i przykro mi z tego powodusad

      Pozdrawiam i życzę maluszkowi dużo zdrówka,Ewa

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
    • dwasinska Re: Chyba sie zdenerwowałam 02.06.04, 16:40
      Aż mnie zabolało... Mój synek miał pierwszy raz w życiu sprawdzanego siusiaczka
      w kwestii stulejki na bilansie dwulatka. Wówczas usłyszałam, że może byc
      problem, ale żeby lekko odciągć i poczekać. Po roku pediatra potwierdził
      delkiatne działania.
      Przez dwa lata nie probowałam odciągnąc napletka i gdyby jakiś lekarz spróbował
      to zrobic, chyba bym zabiła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka