Dodaj do ulubionych

SEPSA!!!!!!!!

01.07.04, 21:05
Córka jednej z forumowiczek urodzona w ostatnią niedzielę walczy o życie.
Stwierdzono sepsę na skutek zakażenia paciorkowcem. Jeśli ktoś z Was przez to
przechodził, lub może udzielić jakiś nformacji - prosimy.
Ania
Obserwuj wątek
    • renpul Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 10:22
      Ja kiedyś pracowałam w szpitalu. Była dziewczynka (ok. 3 miesiące) zarażona
      gronkowcem (Sepsa). Leczono ją jakimiś preparatami ze srebrem (drogie) małą
      wyleczono ale często trafiała jeszcze do szpitala z powodu różnych dolegliwości
      (nie pozostało to bez echa dla organizmu). Dzieci są silne udaje im się
      przetrwać czasem tak groźne zakarzenie (gdzie dorośli nie mieliby szans)
      bądźcie dobrej myśli może się uda. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • jaque Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 11:49
      Nasz Jasiek też miał sepsę - ale u niego to były bakterie e-coli. Kiedy miał
      tydzień wylądował w szpitalu z silną żółtaczką, po trzech dniach naświetlań
      okazało się, że ma sepsę...
      Z tego co wiem w leczeniu sepsy najważniejsze jest jak najszybsze rozpoznanie
      zakażenia, zidentyfikowanie bakterii i podanie odpowiedniego antybiotyku. My
      mieliśmy mnóstwo szczęścia - u Jaśka zareagowano już na pierwsze objawy
      (gorączka, brak apetytu, ospałość), i po kilku dramatycznych dniach wiedzieliśmy
      już że będzie dobrze i przeżyje... a po dwóch tygodniach terapii trzema
      antybiotykami byliśmy już w domu ze zdrowym dzieckiem...
      Nie wiem w jakim szpitalu Malutka leży i na jakim etapie rozpoznano chorobę,
      dlatego trudno mi coś konkretnego doradzić... Trzeba zaufać lekarzom (chociaż
      nie zaszkodzi konsultować ich decyzji z kimś znajomym - my wydzwanialiśmy do
      ordynatora innego szpitala dziecięcego, który na szczęście zawsze potwierdzał,
      że Mały jest leczony najlepiej jak tylko można).
      Na pewno trzeba mieć mnóstwo siły i nadziei, nawet jeśli przez kilka dni z rzędu
      słyszy się tylko gorsze informacje... Nawet jeśli pewnego dnia rano widzi się
      swojego Maluszka (który jeszcze niedawno był w brzuszku) podpiętego do
      wszystkich możliwych aparatów monitorujących czynności życiowe a na ręce nie
      można go brać bo jest po punkcji kręgosłupa...
      Warto też pamiętać, że nasze cierpienie i ból kiedy patrzymy na chore dziecko to
      nic w porównaniu z tym co ono musi przejść...
      Bedę trzymała bardzo mocno kciuki za Malutką i jej rodziców, jeśli mogę w czymś
      pomóc to proszę o info tutaj albo na mail gazetowy.
      pozdrawiam

      Magda i Jaś (04.01.04)
    • anin Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 12:00
      Nój sun ti przechodził, sepsę stwierdzono w 3 dobie życia.
      Najgorszy był pierwszy tydzień. Leżał w szpitalu na Litewskiej gdzie zajęto się
      nim bardzo troskliwie. Najwazniejsze to nie updać na duchu. Z tego co się
      zorientowałam małe dzieci lżej przechodzą (o ile to można tak okreslić) tego
      typu choroby gdyż szybciej są diagnozowane - jakakolwiek nieprawidłowość, typu
      temperatura czy brak łaknienia są sygnałem że coś się dzieje. A w przypadku
      starszych dzieci czy dorosłych temperatura nie jest powodem do paniki.

      Po zakończeniu leczenia antybiotykiem i powrocie do domu ze szpitala ważne jest
      aby dbać odpowiednio o dziecko. Takie dzieci które przeszły przez tak silne
      antybiotyki sa dość podatne na róznego rodzaju choroby. Nam lekarze zalecili
      częste konsultacje (kontrola rozwoju w poradni przyszpitalnej) i u neurologa (
      okazało sie że niezbędna była rehabilitacja związana ze słabym napięciem
      mieśniowym.
      Ponadto w przypadku mojego syna okazało się że antybiotyk spowodował
      uszkodzenie zawiązków zębów i wszystkie mleczaki wyrastału mu z próchnicą. No
      ale coś za coś.

      W każdym razie należy tylko życzyć maluszkowi zdrowia i sił do walki chorobą a
      mamie by miała pogodne myśli - to pomaga.
    • edie28 Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 13:00
      Moja córka też przechodziła przez Sepsę. W 2 dobie życia okazało się, że ma
      gronkowca białego we krwi, do dziś się zastanawiam skąd się tam wziął ......
      Wyszła z tego i jest świetnie rozwiniętą dziewczynką. Dziś ma 2,3 latka.

      Tak jak to pisały dziewczyny powyżej z tego się wychodzi, a dzieci są bardzo
      silne.

      Na pewno wszystko będzie dobrze !!!

      Pozdr,
      Ed.
      • monika_lwo Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 13:58
        Jak byłam małą dziewczynką (2 klasa podst.) to miałam sepse spowodowaną
        gromkowcwm białym, złotym, paciorkowcami. Bardzo długo brałam antybiotyki, po
        których byłam bardzo osłabiona. Ważne jest, żeby po takiej kuracji wzmocnić
        organizm. U mnie pomogła autoszczepionka i echinacea.
        To maleństwo jeśli jest pod dobrą opieką napewno sobie poradzi.
        Trzymam kciuki.
    • aniael Re: SEPSA!!!!!!!! 02.07.04, 22:36
      Wielkie dzięki za odpowiedzi, dają dużo nadziei. Dziś Malutka miała badanie
      płynu mózgowo - rdzeniowego, wynik wyszedł dobry. "Na oko" wygląda lepiej,
      zaczęła samodzielnie jeść i oddychać bez wspomagania. Lekarze jeszcze nic
      konkretnego nie mówią, tyle, że dzielnie walczy.
      Pozdrawiam
      Ania
    • mery73 Re: SEPSA!!!!!!!! 04.07.04, 21:32
      W czwartek wróciliśmy z synkiem (Misiu ma teraz 11 tyg.)z Międzylesia po prawie
      trzytygodniowym pobycie. Trafił tam w krytycznym stanie z sepsą i zapaleniem
      opon. Wygląda na to, że wygrał z chorobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka