jola-zet
13.07.04, 08:57
Czytam teraz książkę Michała Tombaka pt. "Czy można żyć 150 lat?".
Ponieważ wiele było pytań i wątpliwości nt. nalewki czosnkowej cytuję poniżej
to co udało mi się wyczytać tam o czosnku:
"Czosnek należy do naturalnych antybiotyków, w walce z którymi w warunkach
laboratoryjnych żadne pasożyty nie mają szans na przeżycie. Jest silnym
lekiem stworzonym przez naturę i jak z każdym lekiem powinniśmy postępować
ostrożnie stosując według ściśle określonej dawki. Wystarczająca dawka
czosnku to 2-3 ząbki na tydzień <to chyba dla dorosłego człowieka> i jako
dodatek do surówek lub innych potraw.
Stwierdzono, że w czosnku znajdują się przynajmniej 2 naturalne antybiotyki,
które są zdolne do niszczenia ok. 30 rodzajów bakterii chorobotwórczych.
Spożywanie soku z czosnku w ciągu 2 tygodni całkowicie leczy z dysbakteriozy
(zwyrodnienie mikroflory jelita grubego), na którą cierpi ok. 90% dzieci i
dorosłych.
Nalewka czosnkowa <mowa tu o tej ze spirytusem - pisał o tym
niedawno "mariusz766", aczkolwiek podał trochę inny przepis niż ten co jest w
książce> – oczyszcza organizm z odkładającego się tłuszczu, wypłukuje
nierozpuszczony wapń, gwałtownie poprawia przemianę materii, oczyszcza
naczynia krwionośne, zapobiega zawałowi serca, miażdżycy, paraliżowi,
tworzeniu się nowotworów, likwiduje szum w głowie, poprawia wzrok, odmładza
organizm.
Zapach czosnku zupełnie znika, jeśli pożuje się skórkę cytryny, pomarańczy
czy drobno posiekaną natkę pietruszki <można też ew. zjeść jabłko>."
Skoro to naturalny antybiotyk, to chyba nie powinno się go stosować
nieprzerwanie. Zamierzam więc zużyć to co zrobiłam i na jakiś czas odstawić.
Nie ma tu nietety nic o wypłukiwaniu wapnia z organizmu (jedna z forumowiczek
o to pytała).
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam.