goosiaa912
21.03.13, 22:37
Witam mam córkę ktora niedawno skończyła 2 latka jest ona bardzo żywym dzieckiem z dużym apetytem je wszystko owoce warzywa różne sery, szynki itd. Dostaje syrop na odporność i syrop z cebuli.Kiedys zdażył sie taki wybryk że gdy Hania obudziła się w nocy dostała mleko bebiko popłakała po czym po chwili zwymiotowała i zasneła. Po jakimś czasie może za miesiąc powtorzyła się sytuacja. W styczniu 2013 Hania w południe zaczeła płakać i to trwało od godziny 14 do 20. Zasneła. Po godzinie sie obudziła i zaczeła wymiotować. Tego wieczoru zwymiotowała jeszcze z 3razy pojechałam do lekarza na dyżurke oczywiście usłyszałam że to jakiś wirus, lekarstwa i do domu.Natępnego dnia dostała rozwolnienia.Ok całośc trwało 3dni. W lutym zaczeło sie od biegunki dzień później wymioty co wypiła albo zjadła odrazu zwymiotowała. Pojechałam prywatnie dostałysmy diete lekarstwa i skierowanie do szpitala na wypadek gdyby nie przeszło po 2dniach przeszło.Mamy marzec i dzisiaj Hania też wymiotowała a dzień wczesniej dostała rozwolnienia i dziasiaj też miała. Byłam z nią u lekarza ale pani doktor stwierdziła że to normalne u dzieci które chodzą do żłobka że nic jej nie jest. Jednak ja sie strasznie martwie że misiac w miesiąc ona ma biegunke i wymioty. Moze one sie nie utrzymuja długo ,ale to nie jest normlane.....