agaawu
11.12.13, 15:18
mój starszy syn zaraził dwumiesięczną córkę wirusem bostońskim. lekarz kazał podawać paracetamol, gdyby gorączka skoczyła do 38 stopni.choroba przebiega dość łagodnie, bo mała ma tylko stan podgorączkowy i kilka pojedynczych krostek na dłoniach i stopach, jednak najwięcej wyprysków umiejscowiło się na głowie. nie zapytałam o to na wizycie, bo główkę wysypało już po. przed wirusem walczyliśmy z dość sporą ciemieniuchą, która nie była jeszcze do końca usunięta. małą wysypało w nocy i podrapała sobie głowę (w paru miejscach az do krwi). i właśnie w związku z tym mam pytanie - czy mogę teraz używać kremu musteli stelaker, żeby usuwać ciemienuchę (która na kawałku utworzyła sucha skorupę), czy też czekać, aż bostonka minie? mała się męczy, próbuje się dalej drapać. może ktoś miał podobny problem? sama ciemieniucha jej nie swędzi, ale te krosty, które ulokoały się na głowie, muszą ją bardzo drażnić