paulinus2001
06.02.14, 10:24
Mam problem z moim 2 latkiem, sprawa ciągnie się już ponad pół roku. Synek ma taką jakby wysypkę na pośladkach, w zasadzie jak się dotnie to nie czuć żadnych krostek pod palcami, tylko skóra jest w tym miejscu lekko różowa, jednak synek strasznie się tam drapie. Konsultowaliśmy to już u kilku lekarzy. Było kilka pomysłów. Próbowaliśmy już szereg maści m.in. z antybiotykiem (bez efektów), było podejrzenie alergii synek przez 3 miesiące dostawał Zyretec, mimo to nadal się drapał. Miał zapisaną maść ze sterydem jednak łagodziła ona podrażnienia a za kilak dni znowu było to samo. Czasem "wyspka" znika na kilka dni-tygodni bo za jakiś czas znowu powrócić. Syn ma suchą skórę, kąpie go w emolientach, dbam o nawilżenie tej skóry. Jak byliśmy na wakacjach nad morzem to wyjeżdżając syn miał tą wysypkę. 1 dnia urlopu wysypka zniknęła i nie było jej przez cały pobyt, powróciła dzień po powrocie do Polski. Pampersów używamy od samego początku tych samych. Problem pojawił się jak syn miał ok 1,5 roku niedawno skończył 2 latka i nie mogę patrzeć jak bidulek drapie się do krwi po tych pośladkach, głównie podrapane są te miejsca gdzie kończy się pampers, czyli na bokach pośladków i pod krzyżem. Czy któraś z mam miała podobny problem i może coś poradzić? Chciałabym mu jakoś pomóc.