Dodaj do ulubionych

zatoki u dwulatka

14.10.04, 09:42
Witajcie, dziewczyny, powiedzcie mi czy to możliwe!!!!!!!!!! cały wrzesień
mój synek był leczony antybiotykami na zapalenie gardła i krtani, potem
skierownie do laryngologa i bez zdjęcia rtg diagnoza - zapalenie zatok, znowu
antybiotyk, w zeszły piątek skończył brac antybiotyk a tu od wczoraj na nowo
synek ma zatkany nos, przy czym kataru nie ma, ale ma duże problemy z
oddychaniem przez nosek, w nocy chrapie. Jestem załamana, aż się dzisiaj
poryczałam z tej bezsilności, czy któraś miała podobnie, powiedzcie jakieś
słowo otuchy że za chwilę mu minie i będzie ok!!!Z góry dziękuję, załamana
mama Wiktora

Obserwuj wątek
    • anmanika Re: zatoki u dwulatka 14.10.04, 10:59
      mamawiktora napisała:

      > Witajcie, dziewczyny, powiedzcie mi czy to możliwe!!!!!!!!!! cały wrzesień
      > mój synek był leczony antybiotykami na zapalenie gardła i krtani, potem
      > skierownie do laryngologa i bez zdjęcia rtg diagnoza - zapalenie zatok, znowu
      > antybiotyk, w zeszły piątek skończył brac antybiotyk a tu od wczoraj na nowo
      > synek ma zatkany nos, przy czym kataru nie ma, ale ma duże problemy z
      > oddychaniem przez nosek, w nocy chrapie. Jestem załamana, aż się dzisiaj
      > poryczałam z tej bezsilności, czy któraś miała podobnie, powiedzcie jakieś
      > słowo otuchy że za chwilę mu minie i będzie ok!!!Z góry dziękuję, załamana
      > mama Wiktora
      >

      Moja cora tego lata zamieniala jedne zapalenie zatok w drugie. Niestety nie
      przechodzi tak szybko. Najlepsza kuracja jak dotad to wyjazd w gory. Ja bylam z
      nia w Ustroniu, chodzilismy na basen solankowy i problem z zatokami znikl na 3
      lata. Teraz znowu sie pojawil, wiec szprycuje ja tabletkami z propolisem i
      chodzimy raz w tygoniu sie inhalowac w tezni.
    • izunia6 Re: zatoki u dwulatka 14.10.04, 11:43
      Moja pulmonolog mówiła, że atybiotyk na zapalenie zatok nie wiele daje, bo tam
      nie dociera. Przede wszystkim sprawdzcie co z trzecim migdałem, może to on
      roznosi infekcje po całości, mojemu usunięcie trzeciego pomogło rewelacyjnie.
      Poza tym inhalacje, psikadła do nosa, mojemu jedyne co pomagało, to
      przeciwzapalny steryd do nosa (rinocort) Ale takie kompleksowe leczenie, z
      sensem, pomysłem i bez antybiotyku dopiero alergolog-pulmonolog był w stanie
      wymyśleć. Pediatra poza kolejnym antybiotykiem rzadko ma coś mądrego do
      zaoferowania.
    • marzena21 Re: zatoki u dwulatka 14.10.04, 14:58
      No moze ja nie sie na tym nie znam ale pamiętam jak chodziłam do laryngologa z
      nawet nie 2 ale 3 letnią córeczką i pytałam o zatoki- bo też miała cały czas
      zatkany nos, chrapanie i ustawiczny katar. Ciągłe pokichiwanie i zapchany nos ,
      którego nawet nie bardzo dało się wydmuchać a pani laryngolog powiedziała mi ,
      ze zatoki są wykluczone bo u takiego dziecka jeszcze nie ma zatok!!!! Zatoki są
      niewykształcone i wykształcają się dopiero (nie pamiętam dokładnie w 4 albo w 6
      roku życia). Ja wiem , że u mojego dziecka to alergia- bo jest alergikiem na
      bardzo wiele rzeczy i nos to jeden z objawów. Ciągła alergia z kolei powoduje
      powiększenie i stwardnienie 3 migdała, który zaczyna zatykać przewody słuchowe-
      u dziecka mogą pojawić się kłopoty ze słuchem no i oczywiście stałe uczucie
      zatkanego nosa i chrapanie. Myślę, żebyś zmieniła lekarza na innego. Albo
      dobrego innego laryngologa, który zbada migdał albo alergologa.
      A mnie się nóż w kieszeni otwiera- jak można stwoierdzić zapalenie zatok bez
      żadnych badań????
      • aniask_mama Re: zatoki u dwulatka 14.10.04, 15:46
        No nie do końca tak jest, zatoki sitowe i szczękowe ma już - choć dopiero w
        fazie rozwoju - nawet noworodek! Ok. 3rż intensywnie się one rozwijają, w
        późniejszych latach rozwijają się kolejne: klinowa i czołowa.
        • anmanika Re: zatoki u dwulatka 15.10.04, 12:43
          Laryngolog stwierdzil, ze moja cora ma zapalenie zatok, w wieku lat 3, jak sam
          powiedzial: nie do konca sa wyksztalcone wiec wydzielina raczej splywa niz
          zalega w zatokach. Teraz to juz nie potrzebuje lekarza by zdiagnozowac
          zapalenie zatok. Sama sie z tym borykalam. U nas to niestety rodzinne i rzecz
          jasna na tle alergiczym bo jedno z drugim jest scisle powiazane.
          Mnie pomogl lek przeciwzapalny, niestety nazwy nie pamietam. Antybiotyk brany
          jest u nas w ostatecznosci, aczkolwiek ostatnio pomog. Najpierw probowalam
          zwalczas zatoki przez miesiac metodami innymi ktore nie zdaly egzaminu, cora
          juz tak kaszlala, ze nie dalo sie inaczej i wtedy dostala antybiotyk. Pomogo od
          razu. Nie jestem zwolenniczka antybiotykow ale niestety nie dalo sie inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka