barponia
30.11.04, 16:27
moja tesciowa ostatnio wymyslila, ze skoro moja ponad 2 letnia corka nie byla
szczepiona na rozyczke ( bo jeszcze wtedy nie bylo to oboiwazkowe) to mam ja
teraz zaszczepic, chociaz i tak obejmie ja obowiazkowe szczepienie jak bedzie
miala 7 lat - czy spieszyc sie i narazac dziekco na klucie czy poczekac? co
myslicie