hankam
04.12.04, 20:32
Moja 6-letnia corka miala szczepionke przeciw gruzlicy (moze to zreszta byla
t.zw. proba tuberkulinowa,nie wiem, bo przy awanturach, jakie w przychodni
urzadza podczas szczepien moja corka, nie jestem w stanie niczego wysluchac
ani zrozumiec). Chodzi o to szczepienie, po ktorym powinien sie zrobic
pecherzyk i zaschnac po 6-8 tygodniach. Pecherzyk zrobil sie piekny,
niestety, po 10 dniach pekl, prawdopodobnie w nocy, bo odkrylam slad na
pizamie - niestety, dopiero nastepnego dnia wieczorem. Czy czyms to grozi, bo
to podobno zywa szczepionka?