Dodaj do ulubionych

wzmożone napięcie-konsekwencje....

08.12.04, 13:32
Moja mała ma juz 7 miesięcy i dopiero miesiąc temu zdiagnozowano u niej
wzmożone napięcie nóżek i lekka asymetrie!! uncertain/Pani doktor pokazała jak małą
nosić i ćwiczyć, rehabilitantka pokazała ćwiczenia-niestety mam je sama
wykonywać. Codzienne czy co tygodniowe ćwiczenia u niej są problemem-po
pierwsze,że mam do niej 70km po drugie,że mała strasznie się spina przy
obcych uncertain.Ogólnie po wprowadzeniu ćwiczeń zauważyłam,że mała szybko się
spina i jak poczuję,że zaczynam coś robić sztywnieje cała!Ostatnio całymi
dniami bawie się z nią próbując przemyćić jakieś ćwiczenia.Niestety
określenie jakiegokolwiek harmonogramu nie udaje się, nigdy nie wiem ile uda
mi się przemycić ćwiczeń a te z nóżkami czasem wogóle nie dja sie ćwiczyć uncertain/
Stąd moje pytanie związane z obawą,że nie dam rady uncertain jakie są konsekwencje
niedokładnych-szczątkowych ćwiczeń? Czy mała nie bedzie umiała sama usiąść
czy chodzić?? Czy po prostu nauczy sie tego sama ale pózniej.Pytam się bo
naprawdę nie mam pojęcia o wzmożonym napięciu a w necie nie mogę znależć
żadnych informacji.Wiem,że powinnam z nia ćwiczyc i nie zamierzam przestawać-
nie o to chodzi, ale wydaje mi sie,że robię tak mało.A może zmienić ćwiczenia
Na Vojte? Rehabilitantka raczej nie jest zwolenniczka tego ale ja muszę jakoś
pomóc mojej małej. jejku wiem,że tu troche namieszałam, ale moze któraś z was
mnie oświeci i uświadomi.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zdral Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 08.12.04, 18:27
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
      zajrzyj tam!! Też ciężko było mi ćwiczyć z Adasiem. Czasami trzeba było na siłę (niestety) ale dla jego dobra. Dziś mija rok od początku rehabilitacji ale ma się już ku końcowi. Nie poddawaj się i powodzenia.
      • nelka1313 Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 08.12.04, 18:55
        Dzięki-niestety na rehabilitacji nie znalazłam odpowiedzi na moje
        pytanie.Przeczytałam trochę postów z "wspierajmy się....."Pamiętam twój nik smile
        i to jak pisałas o ćwiczeniach.Piszesz,że trzeba było na siłę, tylko ja mam
        wrażenie,że u mnie tak na "siłę"to przynosi odwrotny skutek w postaci jeszcze
        bardziej spietych nóżek uncertain/.Stąd moje obawy,że te ćwiczenia są mało skuteczne
        i obawy o dalsze konsekwencje .... jak znajdziesz jeszcze chwilke napisz co tam
        u was słychać.

        pozdrawiam
    • lidka90 Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 09.12.04, 08:47
      Mój synek urodził się na 1 punkt miał asymetrię i wzmożone napięcie
      rehabilitowany był już jako 2 tygodniowy noworodek. Jeździliśmy prywatnie do
      rehabilitantki do domu 2 razy w tygodniu po roku neurolog napisał mi w karcie
      dziecko zdrowe neurologicznie warto dla tego poświęcić czas i pieniądze bo
      efekty są dobre. Usiadł jak miał 5 miesięcy a zaczął chodzić samodzielnie w 1
      urodziny powodzenia ja też byłam kiedyś załamana
    • honda1998 Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 09.12.04, 09:39
      My zaczęliśmy ćwiczenia w wieku 2 miesięcy. Rehabilitantka przjeżdżała dwa razy
      w tygodniu. Rehabilitacja przebiegła pomyślnie. Mały czasami płakał, nie chciał
      ćwiczyć ale skończyło się bardzo dobrze. Wszystko jest OK.

      wiem, że sama nie potrafiłabym być na tyle stanowcza aby ćwiczyć mimo jego
      płaczu lub napięcia (a rehabiloitantjka potrafiła małego rozluźnić)

      pozdrawiam,
    • dusia7 Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 09.12.04, 10:54
      Cześc,
      Postaram się odpowoedzieć na Twoje pytania na podstawie wiedzy jaką uzyskałam
      od lekarzy i rehabilitantki kiedy moja mała była rehabilitowana.
      Po pierwsze wzmożone napięcie nie powoduje zahamowania rozwoju dziecka, ono
      usiądzie, będzie chodziło ale nauczy się tych rzeczy w niewlaściwy sposób, nie
      wykształcając odpowiednich mięśni podczas tej nauki. W konsekwencji prowadzi to
      skrzywień kręgosłupa u małych dzieci (nawet do skrajnych postaci, które
      wymagają bardzo bolesnej rehabilitacji i leżenia na wyciągu tygodniami),
      brzydkiego chodzenia, małej sprawności i braku koordynacji ruchowej, małej
      zdolności manualnej. Poza tym dziecko nabywa umiejętności wolniej, późnije niz
      dzieci o normalnym napięciu mięśniowym.
      Nie musisz wcale wozić małej co tydzien do rehabilitanta - najważniejsza w
      procesie rehabilitacji jest praca mamy z dzieckiem w domu. Ja ćwiczyłam z małą
      w domu i miałam co 3-4 tyg kontrolę u rehabilitantki. Jak zapenie już wiesz w
      metodzie NDT należy ćwiczyć 4 razy dziennie i ważna niestety jest
      systematyczność, oraz właściwa pielęgnacja (czyli noszenie, przewijanie itd).
      Nie radzę zmieniać na Vojtę, jest to metoda bardziej stresująca dziecko, a poza
      tym ytrzeba raczej posiadać doświadczenie żeby właściwie ją wykonywać i krótki
      instruktaż u rehabilitanta nie pomoże. No i Twoja córeczka jest już całkiem
      duża więc ta metoda naprawdę mogłaby ją stresować . Tylko muszę Cię przestrzec,
      zebys nie oczekiwała od razu wyraźnyxh efektów, dlatego że wymaga to czasu i
      najszybsze efekty są u dzieci malutki - 4-6 tyg (ponieważ nie utrwaliły się
      jeszcze niewłaściwe wzorce zachowań) Ale nie przejmuj się , napewno dzięki
      systematycznym cwiczeniom Twoja córeczka szybko wróci do normy. A rada na
      ćwiczenia - porozkładaj dużo zabawek i odwóć jej uwagę że są to ćwiczenia,
      można puścić jakieś wesołe dziecięce pioseneczki i traktuj cwiczenia jako formę
      zabawy, nie denerwuj się Ty i nie spinaj bo mała to wyczuwa i reaguje podobnie.
      Moja córeczka ma teraz 19 mies. , może nie chodziła na roczek (tylko jak miał
      14 mies) ale to z powodu swojej wagi, teraz jest bardzo sprawnym dzieckiem
      (chyba nawet sprawneijszym nad jej wiek), bardzo sprawna manualnie (np.potrafi
      kredkami rysować kółko) co u dzieci z nierehabilitowanym wmozonym napięciem
      rączek jest raczej niemozliwe.
      Głowa do góry i do roboty smile))))
      Justyna
      • nelka1313 Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 09.12.04, 13:29
        Bardzo dziękuję Ci za tak konkretną odpowiedz! Ćwicze z małą kiedy tylko się
        da... zabawki,śpiewanie,szaleństwo to wszystko juz przerabiałyśmy - z mniejszym
        lub większym skutkiem.Nie będziemy się zrażać tylko dalej wytrwale ćwiczyć.

        Pozdrawiamy
    • zdral Do nelka1313 12.12.04, 20:34
      Sorki za długie milczenie. Piszę co u nas słychać. Adaś nadal ma widoczną asymetrię. Dodatkowo jeździmy teraz na hipoterapię (są efekty!!!). Jeśli w pobliżu masz coś podobnego - polecam! Koślawi lewą stopę i nad tym też pracujemy. Chodzi przy meblach. Siada. Wstaje. Kuca. Poza tą ciągle widoczną krzywizną i źle stawiana stopą wszystko jest ok.
      Wiesz - jak czytam co piszesz to zaraz mi się przypomina. U nas każda pora na ćwiczenia była zła. Albo było tuż po jedzeniu , albo był właśnie głodny, albo śpiący albo jeszcze coś innego. Z trudem udawało mi się znaleźć czas na choć dwa razy dziennie. Nie wspomnę już o tym, że jak mieliśmy gdzieś wyjść albo ktoś przychodził - wszystko się sypało. Doszliśmy do wprawy ale długo to trwało.
      Miałam chyba trochę lepiej od ciebie bo nie mam problemu z dostępem do rehabilitacji choć częściowo chodzę prywatnie.
      Nie poddawaj się. Rezygnacja (tak jak ktoś już napisał) spowoduje że mała albo się czegoś w ogóle nie nauczy albo nauczy się źle. W twoim przypadku rehabilitacja może trwać dłużej bo dość późno zaczęliście.
      Pozdrawiam serdecznie
      M.
    • belciam Re: wzmożone napięcie-konsekwencje.... 13.12.04, 10:09
      Ja swoją małą rehabilitowałam 8-miesięcy metodą VOJTY. Początki były straszne,
      ona się wyrywała, nie dała się ułożyć do ćwiczenia, niesamowicie płakała a ja z
      nią (nie była już taka małą dziewczynką bo jak zaczeliśmy ćwiczenia to miała
      rok). Ale teraz mogę powiedzieć REHABLITACJA ZDZIAŁAŁA CUDA. Mała zaczęła
      raczkować, biegac. Nie poddawaj się, pamiętaj, że robisz to dla jej dobra.

      Pozdrawiam

      Belcia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka