beciaw2
15.12.04, 12:18
Ze względu na niemożność ustalenia co nagle pogorszyło stan mojej
córy z AZS dermatolog dał nam sierowanie na posiew moczu, mimo iż Gosia nie
miała temperatury. Zakazała używać woreczka do pobrania, bo z jej
doświadczenia wynika częste "zabrudzenie" bakteriami z zewnątrz. kazała
rozebrać dzieciaka, umyć pupę dokładnie roztworem rywanolu i czekać z jałowym
pojemniczkiem (podobno tak to robią w szpitalach). Dziś odebrałam wynik
posiewu cytuję:' wyizolowane organizmy- Escherichia Coli ilość- 10^5 bakterii
w 1ml moczu.' Wizytę mam dopiero za tydzień, więc może któraś z Was mi
odpowie czy taka ilość wskazuje na zapalenie układu moczowego, czy kurczak,
słabo umyłam tym rywanolem. Bo się martwię. A jak zakażenie to co teraz?
Antybiotyki? A jak to znoszą alergicy? Aha i jeszcze jedno pytanie, czy
zakażenie układu moczowego rzeczywiście powoduje pogorszenie stanu skóry u
dzieci z AZS?
Dzięki za odpowiedż
Beata