Dodaj do ulubionych

śluz i krew w kupce

20.12.04, 08:11
Mój Kacperek (rok i 4 miesiące)ostatnio miał biegunke, ale co gorsze w kupce
znalazł się śluz i drobinki krwi, nie chciał tez nic jeść. już jest lepiej,
mam nadzieję że już to nie wróci. Czy wasze dzieci miały cos podobnego. Co to
może być. Pomocy!!!!!!!!!!! Dzięki
Kacper z Magdą
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: śluz i krew w kupce 20.12.04, 08:53
      sluz i krew sa czesto wynikiem alergii. jesli karmisz piersia moze zjadlas cos,
      czego dziecko nie toleruje. a jesli mieszanka, byc moze musisz na zmienic na
      inna.
      poza tym przy biegunkach czesto wystepuje sluz. a i sama biegunka mogla byc
      spowodowana uczuleniem.
    • madziulaw Re: śluz i krew w kupce 20.12.04, 09:32
      Mój Mikołaj miał podobną sytuację po zmianie mieszanki mlecznej na taką z
      bakteriami jelitowymi bifidius. Pojawiły sie trwające prawie 2 tygodnie
      niestrawności jelitowe(kupka o północy, 2, 4 nad ranem + śluz zabarwiony jasną
      krwią) . Po jakiś 3 tygodniach wszystko się uregulowało, śluz zniknął.

      Znajoma pediatra powiedziała, ze zmiany żywieniowe u Malucha często powodują
      takie efekty.

      Jesli biegunka minęła, poczekaj parenaście dni - powinno sie wszystko
      uregulować, no chyba, że biegunka trwa. Wteduy - do lekarza.
      Madziula
      • madzia1708 Re: śluz i krew w kupce 20.12.04, 10:11
        to jeszcze raz ja. Ta kupka ze sluzem i krwia pojawiła się w sobotę. w
        niedzielę nad ranem (ok 4) było strasznie, zuzylismy chyba ze 20 pieluch, bo
        Misio za każdym razem jak puścił bąka to trzeba bylo zmieniac pieluchę (w
        każdym pierdunie były śluz i krew), podałam mu lacidofil, smecte i gastrolit
        (tego mało wypił bo jest nie dobre), nie chciał jeść, od 4 do 10 zjadł kawałek
        suchego chleba i troche płatków kukurydzianych na sucho. Ok 10 zasnął. Spał do
        13. Jak wstał był głodny dałam mu płatki ryżowe ugotowane z jabłkiem. O 15
        zjadł marchewkę gotowaną z ziemniakami. I kupa - gęściejsza ale jesszcze troche
        śluzu i krwi. Zasnął ok 16, spał do 18. Zjadł jabłko pieczone i bułke.
        Wieczorek ok 21 zrobił kolejną kupke ale już "plastelinkę" nie bylo sluzu ani
        krwi. Dzisiaj dzwoniłam do domu to była kupa ale juz normalna. I co robić?
        Dawać mleko? Czy jeszcze parę dni zastosować dietę? Jak myslicie babki?
        Czekam na rady. Pozdrawiam. Madzia i Kacpercio.
        • madziulaw Re: śluz i krew w kupce 20.12.04, 10:44
          Madziu, wydaje mi się że już mozna podać mleko, ale najpierw w niewielkiej
          ilości (żeby sprawdzić tolerancję - np. 150 max).W sumie to ponad doba. Ja
          podałabym.
          Raz mieliśmy taką sytuację, kiedy Mikołaj zwymiotował strasznie około 10 w nocy
          (zaszkodziła mu ryba...), dzwoniłam na pogotowie, co robić, jak będzie głodny.
          Lekarka kazała podac mleko, z tyym że mniejszą dawkę. Obudził się 2 godziny po
          wymiotach. Zjadł mleko (150) i nic mu nie było.
          Spróbuj
        • madzia1708 DO MADZIULAW 20.12.04, 10:45
          przeczytaj post wyżej, co myslisz?
          • madziulaw Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 10:50
            Myślę, że u Was to jest po prostu zatrucie. Czy Kacperek często miewa takie
            biegunki?
            Jeśli nie - to najprawdopodobniej niestrawność. Obserwuj Małego, gotuj mu
            dietetycznie (ja Kolce gotowałam delikatny rosół z ryzem i oprócz mleka i
            chleba z masłem, tylko to mu dawałam przez 2 doby, przy niestrawnosci). Oj,
            myślę, ze to nic wielkiego. Jeśli juz teraz wszystko się normalizuje, to spoko..
            • madzia1708 Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 10:54
              Dzięki Madziu smile Ja jestem panikara poprostu, Kacper to moje pierwsze dziecko,
              ale z drugiej ciąży, więc martwię się najmniejszą sprawą. Może masz GG? napisz
              nr gg do mnie na pocztę madzia1503@poczta.onet.pl.
              A ile ma Twój Mikołajek? A ty ile masz lat?
              Pozdrawiam jeszcze raz. Magda
              • madziulaw Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:08
                Madziu, mam 31 lat, Mikołajowi idzie 14 miesiąc i też jest moim 1wszym
                dzieckiem, w związku z czym wszystko co się pojawia niepokojącego wywołuje we
                mnie przerażenie. Też, też. Nie mam gadu gadu, bo pisze z pracy, ale mój adres
                w gazecie wyborczej jest nsp.: madziulaw@NOSPAM.gazeta.pl.
                Szczególnie ostatnio był natłok różnych problemów - miesiąc temu ta kupka ze
                śluzem (już widziałam guzy w jelitach), półtora miesiąca temu miałam problem z
                wymiotami Małego, które pojawiły sie dwukrotnie, za drugim razem odkryłam ze to
                ryba. W sklepie powiedzieli że jest świeża, zamroziłam ją więc - pewnie po raz
                wtóry - i Mikołaj miał po niej perturbacje. też myślałam, ze jest uczulony na
                rybę, ale okazalo się, że nie (ostatnio robię kotlety rybne, zjada i nic...).
                Po prostu z tamtym kawałkiem było coś nie tak.

                Dwa miesiące temu wydawało mi się, ze Mikołaj jest b. blady. Już wyobrażałam
                sobie anemię, pasożyty, inne straszne choroby, ale... okazało się, ze
                morfologia super (dzięki domowym obiadkom z mięskiem).
                Ja mam zbyt bujną wyobraxnię..

                Ostatnio przeraziły mnie kuleczki u Małego na szyi. Zrobiłam raban na forum,
                dziewczyny uspokoiły mnie mówiąc, ze to pewnie węzły. Lekarka powiedziała, że
                może to byc również gruczoł. Ale chyba jednak węzły, bo po ostatnim
                szczepieniu, takich kulek jest już dwie..

                Ciągle coś sie dzieje, nie mogę się nudzić..
                Buziaki dla was Kochani

                • madzia1708 Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:14
                  Chyba jestesmy do siebie podobne smile, mało tego mamy tez podobnych synów, Kacper
                  też kilka tygodni temu wymiotował i kulki na szyi tez miewa (hahaha). Miło, że
                  nie jestem sama z tymi problemami. Ja na forum jestem od dzisiaj!!! A juz
                  jestem zadowolona i spokojniejsza (Dziękuje raz jeszcze)Magda
                  Ja mam 27 lat
                  • madziulaw Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:22
                    Madziu, pracujesz?
                    Słuchaj, a dlaczego Kacperek wymiotował kilka tygodni temu? Znalazłaś
                    przyczynę? Nie wiąże Ci się z tą biegunką ostatnio?
                    Moze On rzeczywiście coś zjada, co źle toleruje.
                    • madzia1708 Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:32
                      Tak Kochana prcuje i to duzo, calymi dniami nie widze Miśka. Takie zycie.....A
                      te wymioty, nie wiem, mam poderzenie że to od ogórków kiszonych. Wiesz mój mały
                      to w "poniewierce jest" to tu , to tam, to babcia jedna, to druga go pilnuje. A
                      teraz jest taki, że wszystkiego musi spróbowac, może dorwał coś na podłodze u
                      babci. Ogórków kiszonych nie dajemy mu w domu!! Może sam odgryzł kawałek
                      (wczoraj w kupie miał dośc duży kawałek i to on chyba mu "zalegał" w
                      brzuszku).Ogólnie Kacper nie choruje, miał lekkie przeziębienia, ale obyło sie
                      bez antybiotyku i powiem Ci że z jedzeniem tez nie mam kłopotu, je praktycznie
                      wszystko i przez to trudno ocenić co tak naprawdę mu zaszkodziło. A może sok?
                      Może się przeoczyło datę, albo kupiło otwarty? Kto to wie? A może faktycznie
                      alergia? Zobaczymy, co bedzie się działo dalej.
                      Madzia
                      • madziulaw Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:37
                        A propos ogórków - ścierac na tarce bez skórki - i powinno być ok. To samo ser
                        żółty - dużo lepiej dzieci przyswajają.
                        Mam nadzieję, że pracujesz na swoim (to jest moje marzenie od lat - a na razie
                        jestem "najemnikiem". Jeszcze ze 4 - 5lat i zaczynam .... nowe życie zawodowe.
                        Będę spełniać swoje marzenia).
                        Ja wracam do domu około 19 z Mężem lub sama, i tez kurcze, tylko kładę Małego
                        spać. Taki los

                        • madzia1708 Re: DO MADZIULAW 20.12.04, 11:54
                          Madziu, ja tez pracuje niestety u KOGOŚ. Myślę, że kiedys sie to tez zmieni.
                          Może z mamą i siostrą otworzymy biuro rachunkowe....kto wie. A jak Ci się
                          rodziło? Długo karmiłaś, czy może jeszcze karmisz piersią?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka