kasiafrank
27.12.04, 18:07
mój- obecnie dwuletni- synek miał przepuklinę w wieku 4 miesięcy. Dzień przed
zabiegiem zbadał go anestezjolog, a następnego dnia przed południem
przyjechaliśmy na operację. Trwała ona chyba około 45-60 minut i zakończyla
się pomyślnie. Synek byl troszkę "oszołomiony" po zabiegu i musiał zostać w
szpitalu do następnego dnia. Niestety nie mogłam zostac z nim na noc, ale
jakoś to przebolałam. Gdy do niego wróciłam miał gorączkę( według mnie od
przegrzania), ale po godzinie już było dobrze. Pobyt dziecka w szpitalu jest
dla niego samego i dla rodzica dużym i nieprzyjemnym przeżyciem, ale
najczęściej koniecznym. My niestety będziemy przechodzić przez to jeszcze
raz, bo Daniel ma znowu przepuklinę( również pachwinową), ale wiem,że
wszystko będzie dobrze. Czego pani i pani dziecku również życzę...