Dodaj do ulubionych

Wędrujące jąderka-zabieg

14.01.05, 06:29
Witam!
Już kiedyś zadawałam pytanie dot. jąderek, które nie zeszły do woreczka
chłopcu 6-letniemu. Wczoraj dostałam skierowanie do chirurga, który ma
stwierdzić czy już zabieg czy jeszcze skierowanie do endokrynologa i leczenie
hormonami. Mam w związku z tym pytanie, czy nie lepiej zdecydować się od razu
na zabieg i niepotrzebnie szpikować synka hormonami (zastrzyki), które wcale
mogą nie pomóc (i tak może skończyć się zabiegiem). Czy któraś mama już to
przechodziła? Jak wygląda taki zabieg, czy jest w pełnej narkozie? Jak
dzieciątko się czuje, czy po zabiegu odczuwa duży ból. Bardzo proszę o
odpowiedź i o wsparcie, bo cała nerwowa chodzę. Dopiero we wtorek mam wizytę
u chrurga, a przed wizytą chciałabym coś więcej wiedzieć, żeby móc zadać mu
odpowiednie pytania. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: Wędrujące jąderka-zabieg 14.01.05, 08:48
      Endokrynolog powinien skierować na badania poziomu hormonów we krwi. Na tej
      podstawie powinien zdecydować, czy kuracja hormonalna jest potrzebna.

      Jeśli chodzi o zabieg, to jest on w narkozie. Najczęściej w systemie jednego
      dnia - rano przyjęcie, wieczorem wypis. Cięcie jest niewielkie. Dziecko może
      wstawać już tego samego dnia, choć mój mały miał zalecone dwa dni leżenia.
      Pierwszy dzień i noc była dość trudna. Ale nie wiem, czy nie bardziej z powodu
      narkozy i cewnikowania. Czwartego dnia po operacji biegał tak szybko, że nikt
      mi nie wierzył, że niedawno był w szpitalu wink

      Pozdrawiam
      Jola
    • kaplani Re: Wędrujące jąderka-zabieg 14.01.05, 09:22
      Mój synek miał taki zabieg w wieku 18 miesięcy i dotyczył tylko jednego
      jąderka. Położylismy się do szpitala wieczorem dzień przed operacją na wkucie
      wenflona i ogólne badania czy jest zdrowy, wcześniej wykonywaliśmy badania
      morfologię krwi i grupy krwi oraz ogólne badanie moczu (mieliśmy wyniki ze
      sobą), następnego dnia była operacja w pełnej narkozie (od uśpienia do
      obudzenia ok. 1,5 godziny), 6 godzin przed nic nie mógł jeść tylko picie i
      kroplówka, po operacji i wybudzeniu otrzymywał kroplówkę i środki
      znieczulające, ale krótko. Tego samego dnia jadł już normalnie, a następnego
      dnia w południe byliśmy już w domu. Zaleceniem było - tydzień bez ruchu, więc z
      tym mieliśmy największy problem, aby go tak zająć, żeby nie chodził. Nosiliśmy
      go wszędzie na rękach, ale w Twoim przypadku pewnie nie będzie to potrzebne. Po
      tygodniu zdjęcie szwów na brzuchu, bo na woreczku same się rozpuściły i po
      miesiącu na kontrolę. Wiem, że jeżeli do zabiegu są dwa jąderka, to nie robią
      operacji obu na raz tylko najpierw jedno i po jakimś czasie (nawet po pół roku)
      drugie.
      Co do terapi hormonalnej to sie nie wypowiem, bo nas od razu skierowali na
      zabieg, bo nam by hormony i tak nic nie pomogły.
      Pozdrawiam i życzę trafnej decyzji oraz zdrowia dla synka,
      Beata
    • arras-k Re: Wędrujące jąderka-zabieg 14.01.05, 11:35
      Chciałabym, abyś troszke sprecyzowała co dolega Twojemu synowi :czy ma
      wedrujace jąderka czy wnetrostwo?Tytuł mówi o wędrujących jąderkach, a tresc
      postu o wnętrostwie.To jednak sa dwie podobne, a zarazem rózne dolegliwosci.
      • echna Re: Wędrujące jąderka-zabieg 14.01.05, 11:45
        W sumie pediatra nie sprecyzował. Ja to nazwałam "wędrujące jąderka", ale może
        faktycznie powinno to się nazywać wnętrostwo. Mój synek ma jąderka jeszcze w
        kanalikach. Ale w trakcie kąpieli schodzą mu do woreczka. Zresztą pediatra
        kazał przez jakiś czas w trakcie kąpieli je przesuwać do woreczka. Gdy było
        ciepło , było ok. Ale po wysuszeniu uciekały w górę. W ciagu dnia są w
        kanalikach.
        • arras-k Re: Wędrujące jąderka-zabieg 14.01.05, 14:53
          Jeżeli jąderka są w moszni podczas kąpieli to wyklucza sie
          wnętrostwo.Wnetrostwo jest wówczas gdy chłopiec urodzi sie z niezstąpionymi
          jąderkami, które są zawsze w kanalikach lub w brzuszku, nawet podczas
          kąpieli.Mój synek urodził sie z niezstąpionym prawym jąderkiem, które mu zeszło
          gdy miał 6 tyg. i jest już w moszni prawie zawsze, tzn. czasami mu sie jeszcze
          cofnie do kanalika ale przewaznei jest, bo zawsze sprawdzam. Jeżeli jąderko
          ani razy nei pojawi sie w moszni wówczas należy wykonać zabieg najpóźniej do 2
          roku życia, czasami (ale rzadko) sukces odnoszą hormony. To tyle o
          wnetrostwie...
          Jeśli chodzi o jąderka wedrujace (a takei właśnie ma twój synek) to w tym
          przypadku hormony są rzeczywiscie skuteczne.Dzicko dostaje je w zastrzyku kilka
          dawek (bodajże raz w tygodniu jedna dawka).Zabieg przy wędrujacych jest rzadko
          wykonywany, bo w większosci przypadku jaderka po hormonach już nie
          uciekają.Wędrujące jąderka sa częstym zjawiskiem u chłopców i do pewnego wieku
          jest to normalne.Czesto, gdy dzicko dojrzewa jąderka rosna i osadzaja się w
          moszni na stałe (bo stają sie zbyt duże, by móc cofnąć sie do
          kanalika).Jednakże koleżanki mojej synek - również w wieku 6 lat przyjmował
          hormony, które na stałe spowodowały umieszczenie jąderek w moszni.Pytałam ją
          kiedyś dlaczego nie zabieg, odpowiedziała, ze lekarz powiedział, że zabieg jest
          konieczny przy wnętrostwie, a przy wędrujących lepiej najpierw spróbować leczyć
          to hormonalnie, bo w tym wypadku często to wystarczy.
          kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1335574.html tutaj mozesz przeczytać
          o wnętrostwie, równiez jest troszke napisane o jąderkach wedrujących - czarnym
          drukiem
          A tutaj inne linki z tym związane
          kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56303,2149449.html
          www.resmedica.pl/zdlekarz201.html
          www.maluchy.pl/artykul/147?&page=3
          www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/fizjologia2003.htm
    • echna Re: Wędrujące jąderka-zabieg 15.01.05, 09:18
      Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Już troche spokojniejsza
      jestem, bo przynajmniej już coś wiem. Pozdrawiam.
      • iskra14 Re: Wędrujące jąderka-zabieg 15.01.05, 14:59
        Jeśli jesteś z Warszawy, to polecam Instytut Matki i Dziecka (np dr Kowal). Mały
        miał tam operowaną przepuklinę pachwinowo - mosznową. Były tam matki z chłopcami
        w różnym wieku - przyjeżdżały z różnych części Polski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka