echna
14.01.05, 06:29
Witam!
Już kiedyś zadawałam pytanie dot. jąderek, które nie zeszły do woreczka
chłopcu 6-letniemu. Wczoraj dostałam skierowanie do chirurga, który ma
stwierdzić czy już zabieg czy jeszcze skierowanie do endokrynologa i leczenie
hormonami. Mam w związku z tym pytanie, czy nie lepiej zdecydować się od razu
na zabieg i niepotrzebnie szpikować synka hormonami (zastrzyki), które wcale
mogą nie pomóc (i tak może skończyć się zabiegiem). Czy któraś mama już to
przechodziła? Jak wygląda taki zabieg, czy jest w pełnej narkozie? Jak
dzieciątko się czuje, czy po zabiegu odczuwa duży ból. Bardzo proszę o
odpowiedź i o wsparcie, bo cała nerwowa chodzę. Dopiero we wtorek mam wizytę
u chrurga, a przed wizytą chciałabym coś więcej wiedzieć, żeby móc zadać mu
odpowiednie pytania. Pozdrawiam.