Dodaj do ulubionych

LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE!!!

14.01.05, 14:05
JESTEM MAMA 2,5 ROCZNEGO SYNKA. PROBLEMY ZDROWOTNE SA Z NIM OD URODZENIA.
GENERALNIE ZLE, NERWOWO I KROTKO SPI, MA PROBLEMY Z ZASYPIANIEM, BARDZO
CZESTO SIE PRZEZIEBIA (GARDŁO, KATAR, GORĄCZKA, UCHO), JEST CHYBA ALERGIKIEM,
BO MA DROBNE KROSTKI NA BUZI I REKACH ORAZ PUCHNIE MU ZEWNETRZNA MALŻOWINA
USZNA. PROBOWALAM WIELU METOD, LECZYLAM GO U ROŻNYCH LEKARZY ALERGOLOGÓW
(ZYRTEC, KETOTIFEN), PEDIATRÓW (UODPARNIANIE ROŻNYMI LEKAMI). DZIECKO DOBRZE
SIĘ ROZWIJA, UWIELBIA MLECZNE PRODUKTY, NA INNE MA SŁABY APETYT. PO MLEKU NIE
MA OBJAWÓW UCZULENIOWYCH, NA ILE ZDOŁAŁAM SPRAWDZIĆ. ALE WW OBJAWY MNIE
NIEPOKOJĄ, BO CO BĘDZIE W PRZEDSZKOLU?.. OSTATNIO TRAFILAM DO POLECONEGO
LERZA W WARSZAWIE - HOMEOPATY-IZOPATY. ZALECIŁ TAK DRASTYCZNĄ KURACJĘ I
ZMIANĘ STYLU ŻYCIA ŻE JA JUŻ RYCZĘ Z NERWÓW, BO DZIECKO NIC NIE CHCE Z TEGO
JEŚĆ. ODZRUCIĆ MLEKO, JAJA, MIĘSA, CUKIER, WĘDLINY, SERY, CHLEB, RYŻ, ŚWIEŻE
OWOCE I WARZYWA..STWIERDZIŁA LEKARZ ŻE MICHAŁA TRUJE MLEKO I CUKIER, BO TO SĄ
TRUCIZNY. KAZAŁA MI GO KARMIĆ SOJĄ, MLEKIEM SOJOWYM, SOCZEWICĄ, KAPUSTĄ,
CHLEBEM NA ZAKWASIE I W DRODZE WYJĄTKU WOŁOWINĄ I DROBIEM ZE WSI. JEJ
ZALECENIA SĄ NIE DO WCIELENIA W ŻYCIE, BO TE PRODUKTY KTÓRE MI ZOSTAŁY DO
PODANIA DZIECKU TO KASZE, ZIEMNIAKI I MLEKO SOJOWE. MICHAŁ WYMIOTUJE
WCISKANYM MU NA SIŁE JEDZENIEM, PLUJE PO CAŁYM DOMU, TERAZ TO DOPIERO SIĘ
ZNERWICOWAŁ I ŹLE ŚPI..WPADA W HISTERIĘ JAK GO ZMUSZAM DO JEDZENIA, A JE
TYLKO PARĘ ŁYŻEK CHUDEJ ZUPY NA SOLI I OBGRYZA SUCHY CHLEB..TAK JUŻ PONAD
TYDZIEŃ, A TA ZMIANA STYLU ŻYCIA I JEDZENIA MA TRWAĆ DŁUGO. JESTEM
ZŁAMANA..WYDAŁAM KUPĘ PIENIĘDZY NA LEKARZA I NA LEKI: FORTAKEHL, SANKOMBI,
LYMPHOMYOST I PYRANTELUM, BO STWIERDZIŁA ŻE MOZE MIEĆ OWSIKI..BŁAGAM WAS,
POMOŻCIE! PODZIELCIE SIĘ WASZYMI DOŚWIADZCENIAMI, CZY MACIE PODOBNE? CZY
MIELIŚCI EKONTAKT Z IZOPATĄ, CZY TA METODA JEST ZAWZE DOBRA? JAK TO
WYTRZYMAĆ? BOJĘ SIĘ O MICHAŁA..I TAK MAM Z NIM PROBLEMY Z POWODU NERWICY, A
TERAZ? CZY MACIE JAKIŚ DOBRY KONTAKT/ADRES/TEL DO NAJLEPSZEGO HOMEOPATY W
WARSZAWIE, KTÓRY WYPROWADZIŁBY GO Z WW OPISANYCH DOLEGLIWOŚCI? BŁAGAM O
KONTAKT! ZDESPEROWANA ANIA
Obserwuj wątek
    • kanga_i_roo Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE!! 14.01.05, 14:32
      ANIU (proszę nie pisz drukowanymi)

      proszę zajrzyj na to forum:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      Jest tam wątek o adresach homeopatów. Ja nie jestem z Wa-wy, ale słyszałam ze
      jest tam kilku niezłych. Moja przyjaciólka ma dobrego lekarza - laryngologa ale
      to pod Warszawą. Pani doktor leczy homeopatią. Po pół roku podawania leków
      udało się wyleczyć dziecko poprzednuio zapadające non stop na zapalenia uszu i
      alergie (tej Pani adresu tam nie ma).

      Dieta którą lekarz zaleciła jest doc radykalna, a zmuszanie dziecka odniesie
      tylko odwrotny skutek.

      Myślę, ze warto się uspokoic i poszukac dobrego lekarza homeopaty klasycznego.
      I uzbroić sie w cierpliośc. Jeśli Twój synek choruje już długo to nie wyleczy
      się go w 2 dni.

      Pozdrawiam
      • kanga_i_roo Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE! 14.01.05, 22:03
        Namiary na wspomnianę Panią doktor dr Gasik, W konstancinie, tel 756 44 40
        Dziecko przyjaciólki brało 8 antybiotyków ciągiem, przechodziło z jednego
        zapalenia uszu w drugie, plus brało zyrtec na alergie oraz leki wziewne jak na
        astme. Po pól roku udało sie odstawić wszystko i to dzięki homeopatii.Dlatego z
        całą powagą polecam tę lekarkę.

        Aniu,
        Wiem jak może rozdrażnić choroba dziecka z którą nie wiadomo co począc.
        Doświadczyłam tego i ja.

        I tak zastanawia mnie czy Twój synek nie ma powiększonego migdałka? Czy
        sprawdzałaś tez kał na grzyby/ pasożyty etc? Zwalanie wszystkiego na alergie
        jest teraz modne, ale nie zawsze to jedyna prawda.
        zobacz tutaj
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=6405577&a=6405577
        Mam nadzieję ze Twój synek wróci do zdrowia a Ty troszkę odetchniesz.
        Wszystkiego dobrego.
        • mamamukanka Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE 15.01.05, 16:01
          Droga Kanga_i_roo,
          dziekuję Ci za telefon do tej pani. A powiedz mi to jest doktor laryngolog-
          homeopata klasyczny (Twój 1 post), czy specjalizuje się tylko w laryngologii?
          Widzisz, ja już nie wiem co robić. Michał ma często czerwone ucho w środku i na
          zewnątrz (bez gorączki), wysypki na rękach i policzkach (takie nie ginące
          krostki), jak przeziębienie to obowiązkowo gardło czerwone. Z migdałkami - ta
          obecna lekar zizopata mówiła że ma trochę powiększone i dała ten lek
          Lymphomyost na to. Jeśli chodzi o kał - to właśnie ona podejrzewa pasożyty,
          dała mu na 3 dni Pyrantelum ale owsików ani "maku" (taki objaw w kale) nie
          było. Za 2 tyg mam powtórzyć kuracje Pyrantelem. Ale po 1 dawce w kupie było
          pełno nie białych a czerwonych jakby nitek/kresek. Nie znam sie al eto chyba ni
          ekrew. Starczy jednak by być przerażonym. Druga kupa taka sama. Poza tym Michał
          od tyg (własnie od Pyrantelu) zaczął kaszleć (innych objawów brak, może troche
          wiecej kicha) szczegolni w nocy i nad ranem. Zadzwonilam dzis do niej, troche
          sie przerazila tymi czerwonymi nitkami i kazała w pon na wizytę (pewnie znow
          zedrze 80 zł) i przywieźć kał do zbadania na ... tym razem lamblie i coś
          innego. Jak jej powiedziałam ze Michał dotad nie je zalecanych przez nią
          produktów, przez co je suchy chleb i zupy warzywne tylko, to ona że to dziwne i
          że to muszą być pasożyty. Al eproblem w tym że michał apetyt ma al ena mleczne
          rzeczy (od niemowlaka). Za to ugięła się i pozwoliła mu jeść wszystko
          (kiełbasy, mięso) prócz mleka krow i cukru. Wiesz, ja mu słodzę herbatę, bo by
          nic nie pił, a ma zalecone baaardzo dużo pić. Widzisz, to wszystko jest tak
          skomplikowane, że ja już naprawde sie załamałam. Poszłam do lekarza niby
          homeopaty, by przestał sie przeziebiac i zaczal dobrze spac. A tu taki "cyrk"..
          Wszyscy mnie namawiaja (forum 'Homeopatia') bym to rzuciła . Ale nie mam innej
          alternatywy. Boje się że jak ona ma racje z tymi pasożytami, to robie krzywde
          dziecku a to zagraża jego zdrwoiu. Z jednej strony chce zmienic JUZ lekarza w
          trakcie odrobaczania i "odgrzybiania" organizmu (Fortakehl), a z drugiej sie
          boje, bo nie wiem czy np lekarz typowy homeopata zwróci uwage że to moze
          robaki. No a lecząc u tej pani, nie moge mu dac nawet jogurtu (sojowe wypluwa).
          Napisz, prosze, czy pani Gasik to tylko laryngolog-homeopata klasyczny?
          Klasyczny czy nieklasyczny? Pozdrawiam
          • jagusik Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL N 15.01.05, 20:03
            heeej, nie wszyscy...
            a dieta jest eliminacyjna - jak sama wiesz, nie po to żeby wykluczyć alergen,
            ale żeby odgrzybić człowieczka
            a to ważne rozróżnienie
            sad
            • mamamukanka Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL 15.01.05, 22:32
              Jagusik, a ile potrwa to odgrzym\bianie? I czy po odgrzybieniu będzie mógł jeść
              mleczne czy nie, przecież jak wróci do mlecznych, to się znów zagrzybi..A ja
              nie zamierzam mu zabraniać pić mleka, bo nie traktuje go jako trucizny..
          • kanga_i_roo w sprawie p laryngolog: 15.01.05, 22:52
            Postaram sie odpowiedziec na Twoj post najpelnieuj jak potrafie

            mamamukanka napisała:

            > Droga Kanga_i_roo,
            > dziekuję Ci za telefon do tej pani. A powiedz mi to jest doktor laryngolog-
            > homeopata klasyczny (Twój 1 post), czy specjalizuje się tylko w laryngologii?

            ## Podany nr telefonu jest do tej samej lekarki co w poscie nr 1. Nie leczyłam
            u niej dziecka, tylko wiem o niej od mojuej bliskiej przyjaciólki. Z tego co
            opowiadała Pani doktor ma wieloletnie doswiadczenie i z tego co przepisywala
            dziecku sadze ze była to homeopatia klasyczna. Pewnosci jednak nie mam. Mozesz
            zadzwonic i zapytac.
            Aha! Pani doktor ma dobra renome. Przyjaciolce tez ja polecono w chwili gdy juz
            nie wiedziala jak leczyc dziecko i gdy mala miala miec usuwane migdaly,
            cierpiala na niedosluch, etc.

            > Widzisz, ja już nie wiem co robić. Michał ma często czerwone ucho w środku i
            na zewnątrz (bez gorączki), wysypki na rękach i policzkach (takie nie ginące
            > krostki), jak przeziębienie to obowiązkowo gardło czerwone. Z migdałkami - ta
            > obecna lekar zizopata mówiła że ma trochę powiększone i dała ten lek
            > Lymphomyost na to.

            # Hmm, moja córeczka ma podobne objawy - powiekszony migdal i brzydkie gardlo
            przy kazdej infekcji, Zaczyna sie katarkiem, niewinnie. Bez problemow z uszami
            jak na razie i pojedyncze krostki na rekach. Tez bralysmy LYmphomyost - i nic,
            niestety.
            Kochana, ja jednak w sprawie migdalka poszlam do laryngologa, on ma potrzebna
            wiedze i sprzet zeby to ocenic. Wczesniej tez robilyśmy wyumazy z gardla i nosa.

            >Jeśli chodzi o kał - to właśnie ona podejrzewa pasożyty,
            > dała mu na 3 dni Pyrantelum ale owsików ani "maku" (taki objaw w kale) nie
            > było. Za 2 tyg mam powtórzyć kuracje Pyrantelem. Ale po 1 dawce w kupie było
            > pełno nie białych a czerwonych jakby nitek/kresek. Nie znam sie al eto chyba
            niekrew. Starczy jednak by być przerażonym. Druga kupa taka sama. Poza tym
            Michał od tyg (własnie od Pyrantelu) zaczął kaszleć (innych objawów brak, może
            troche
            > wiecej kicha) szczegolni w nocy i nad ranem. Zadzwonilam dzis do niej, troche
            > sie przerazila tymi czerwonymi nitkami i kazała w pon na wizytę (pewnie znow
            > zedrze 80 zł) i przywieźć kał do zbadania na ... tym razem lamblie i coś
            > innego. Jak jej powiedziałam ze Michał dotad nie je zalecanych przez nią
            > produktów, przez co je suchy chleb i zupy warzywne tylko, to ona że to dziwne
            i że to muszą być pasożyty.

            # Moim zdaniem zamiast gdybac lekarz powinien zrobic dokładne badania kału na
            pasozyty i grzyby. Nie rozumiem tego dawania lekow na wszelki wypadek. Te
            badania moze zlecic lekarz w ramach NFZ, ale jesli je wykonasz sama to i tak
            chyba warto porównując z ceną kolejnej wizyty u lekarza - po omacku.


            >Al eproblem w tym że michał apetyt ma al ena mleczne
            > rzeczy (od niemowlaka). Za to ugięła się i pozwoliła mu jeść wszystko
            > (kiełbasy, mięso) prócz mleka krow i cukru. Wiesz, ja mu słodzę herbatę, bo
            by
            > nic nie pił, a ma zalecone baaardzo dużo pić. Widzisz, to wszystko jest tak
            > skomplikowane, że ja już naprawde sie załamałam. Poszłam do lekarza niby
            > homeopaty, by przestał sie przeziebiac i zaczal dobrze spac. A tu
            taki "cyrk"..

            #Kochana, rozumiem ze masz wątpliwosci i martwisz sie o dziecko ale nie umiem
            Ci doradzic, niejestem lekarzem. Jedynie obserwuje ich poczynania - sama duzo
            chorowalam i teraz coreczka tez sporo.
            W sprawie diety nie potrafie doradzic. Sama nie jem miesa ale obie uwielbiamy
            mleko i jego przetwory. Czy ma to wpływ na nasze problemy z odpornoscia? Nie
            wiem.


            > Wszyscy mnie namawiaja (forum 'Homeopatia') bym to rzuciła . Ale nie mam
            innej alternatywy.

            # To wyłacznie Twoja decyzja. Nam co najwyzej zalecenia Pani doktor wydaja sie
            dziwne. Bez badan podejrzewa pasozyty (mozliwe, bo podobno np toksokaroza moze
            powodowac kaszel suchy bez objawow w plucach czy oskrzelach), i zaleca
            drakonska dietę.

            Co do alternatywy - Dzioewczyno!!! Mieszkając w W-wie masz szereg mozliwosci o
            których nam tylko pomarzyc. Zagladalas na forum homeopatia? Prawda? Tam jest
            kilku lekarzy homeo z W-wy polecanych. W W-wie masz tez specjalistyczne CZD i
            Instytut Matki i Dziecka. Musisz się rozejrzec, podpytac , dopilnowac zrobienia
            badan. Wybrac lekarza i mu zaufac. Pozwolic na wyleczenie synka. To sie nie
            stanie z dnia na dzien. Ale Twoje dziecko bedzie zdrowe.

            Boje się że jak ona ma racje z tymi pasożytami, to robie krzywde
            > dziecku a to zagraża jego zdrwoiu. Z jednej strony chce zmienic JUZ lekarza w
            > trakcie odrobaczania i "odgrzybiania" organizmu (Fortakehl), a z drugiej sie
            > boje, bo nie wiem czy np lekarz typowy homeopata zwróci uwage że to moze
            > robaki. No a lecząc u tej pani, nie moge mu dac nawet jogurtu (sojowe
            wypluwa).

            # Zrob badania na grzyby i pasożyty - wtedy będzie wiadomo, choć nie wiem jak
            to wygląda gdy kuracja została rozpoczęta.
            Lekarz homeopata jesli zwrocisz mu na to uwage moze pomyslec i o tym, choc
            uwazam ze u nich nie leczy sie jednostki chorobowej a wzmacnia organizm by sam
            sie uporal z tym co mu przeszkadza.
            Hmm, z sojowych rzeczy moja coreczka uwielbia waniliowy budyń - taki gotowy
            deserek w żołtych pojemniczkach. Nie pamiętam nazwy. Jak jutro kupię to Ci
            dopisze. I fakt faktem, ze nawet przy jelitówkach go preferowala.
            >
            > Napisz, prosze, czy pani Gasik to tylko laryngolog-homeopata klasyczny?
            > Klasyczny czy nieklasyczny? Pozdrawiam
            Jak dla mnie - klasyczny homeo plus dobry laryngolog. Polecam szczerze
            obserwując co po 6 miesiacach udalo jej sie z dzieckiem Przyjaciolki.

            Pozdrawiam
            • mamamukanka Re: w sprawie p laryngolog: 16.01.05, 00:11
              kanga_i_roo, dziękuję za wyczerpujące informacje! Powiem Ci (i
              Wam "forumiarzom" - co za głupia nazwa) co zadecydowałam: w pon idę do tej
              izopatki, bo ktoś musi go osłuchać (kaszel), no i zaniosę ten kał. Gdybym teraz
              poszła do lekarza pierwszego kontaktu, to by mnie wyzwał że chodzę do innych i
              że bez jego wiedzy podjęłam leczenie Pyrantelem i innymi lekami. Muszę zobaczyć
              co z tymi pasożytami. Nie podam Michałowi żadnych leków na glisty ludzki eczy
              lamblie (jeśli doktor izopata uzna ze je ma "na oko"), poczekam na wyniki. Jak
              będą negatywne i izopata uzna że są miarodajne oraz jeśli będzie chciała
              przestawić Michała na sojowe mleko na siłę, mimo iż nie ma na mleko uczulenia,
              to od niej zmykam. Np do tej pani z Konstancina. Jeszcze jedno - mam blisko
              domu gabinet homeop pani Magdaleny Cubała-Kucharskiej. Czy ktoś ją zna?


              > # Moim zdaniem zamiast gdybac lekarz powinien zrobic dokładne badania kału na
              > pasozyty i grzyby. Nie rozumiem tego dawania lekow na wszelki wypadek.

              Z tego co wiem to owsików nie da sie wykryć badaniem kału chyba że już wyłażą i
              się ruszaja. Miarodajny jest rozmaz /wymaz z odbytu ale ich się aktualnie w
              Polsce nie robi (brak producenta - tak mi powiedziano).
              > Co do alternatywy - Dzioewczyno!!! Mieszkając w W-wie masz szereg mozliwosci
              o
              > których nam tylko pomarzyc. Zagladalas na forum homeopatia? Prawda? Tam jest
              > kilku lekarzy homeo z W-wy polecanych. W W-wie masz tez specjalistyczne CZD i
              > Instytut Matki i Dziecka. >

              Oj, kochana, to temat na duuużo większą rozprawę. Mam przykre doświadcz z CZD i
              IMiDz. A co do adresów homeop to one są, ale jak nikogo nie znam to testownie
              po omacku, a kasa leci.. Na to mnie nie stać. Poza tym szkoda moich i dziecka
              nerwów.
              > Hmm, z sojowych rzeczy moja coreczka uwielbia waniliowy budyń - taki gotowy
              > deserek w żołtych pojemniczkach.

              Próbowałam, dla mnie ok. Ale Michał po 1 łyżeczce wypluł i stwierdził, że to
              niedobre..Mówiłam że cieżko mu dogodzić, ma specyficzne podniebienie...

              Pozdrawiam wszystkich!
    • gedom Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE!! 14.01.05, 15:21
      cześć! nazywam sie ewa mam 3,5 latka mam rewelacyjną Panią Doktor, jest
      lekarzem w szitalu dziecięcym na działdowskiej ale przyjmuje także prywatnie w
      Ożarowie Mazowieckim 25 min od centrum Warszawy. Nie róbcie dziecku krzywdy
      jeżeli tak reaguje to nic nie da, słyszłam o takich metodach ale to nie jest to
      homeopatia tak ale ni etak drastyczna zmiana diety. zadzwoń do mnie to możemy
      porozmawiać a jak chcesz podam Ci numer do mojej lekarki, która mojego synka
      wyprowadziła z wielu różnych zakrętów zdrowotnych i jest bardzo rozsądną i
      dobrze wykształcona osobą.
      ewa 0600 35 60 65
      • mamamukanka Re: LECZENIE HOMEOPATIĄ/IZOPATIĄ??OPINIE-PIL NE! 14.01.05, 15:41
        Cześć Ewa! dziękuję za szybką odpowiedz. Muszę bardzo szybko podjąć decyzję o
        zmianie lekarza bo albo Michał się wykończy albo ja..Ewa,na telefon to za dużo
        do powiedzenia..Moze mogłabyś napisać na anna.sawiak@neostrada.pl coś więcej o
        tej lekarz, co o niej wiesz, wiek, czy na pewno jest homeopatą, ja już jestem
        bardzo nieufna do lekarzy. I jeśli mogę zapytać z jakich zakrętów wyprowadziła
        Twoje dziecko? No i proszę oczywiście o kontakt do niej. Muszę znaleźć
        najlepszego lekarza. Pozdrawiam, ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka