Dodaj do ulubionych

Gry komputerowe

08.02.05, 09:10
W jednej z poradni psychologiczno-pedagogicznych w Lublinie, na spotkaniu
rodziców, którzy uważają, że ich dzieci są nadpobudliwe, podniesiono problem
gier komputerowych. Padały zwykłe w takich okolicznościach stwierdzenia o
agresji, ale pojawiły się też głosy(rodziców) typu: że nie akceptujemy
upodobań swoich dzieci oraz że istnieją gry, które nie są agresywne i są
wartościowe. Odniosłam jednak wrażenie, że zło jakie upatrują rodzice w tych
grach, to wpływ na zachowania agresywne dzieci oraz wpływ na wady postawy i
wady wzroku. Nikt nie zwrócił uwagi na to, że gry te promują sposób myślenia,
odczuwania, budują wrażliwość (a raczej jej brak), tematy na których skupia
się myślenie dziecka. Nikomu nie przeszkadza, że ten sposób spędzania czasu
jest bezwartościowy (przynajmniej w moim mniemaniu). Dla mnie gry te są też
nudne, ale może jestem już stara.
Ale jest jeszcze takie wyjście, że nie znam tych na prawdę świetnych gier
(albo są drogie, ale też ich nie znam). Gdzie ich szukać?
Nie zgadzam się na wiele gier. Te na które się zgodziłam, (chociaż pod
przymusem, wychodząc z założenia, że nawet jak nie będzie w domu, to u
kolegów są) to "Zeus" (chociaż uważam, że jest głupia, chociażby z tego
powodu, że wdrukowuje błędne wyobrażenie o starożytności. Kuba nie nauczył
się z niej nawet nazw bogów), "Kleopatra","Wyprawa na Północ". Boleję nad
tym, że autorzy nie posłużyli się prawdziwą historą, która jest ciekawsza niż
to co oni wymyślili. Zgodziłam się na "Kangurka Kao" i "Colina - rajd
samochodowy" - dla mnie nudne i bez sensu. Udało mi się wytargować, że przed
grą zawsze ma być "Dyslektyk", nawet go Kuba lubi. Gdy był młodszy dawało się
go namówić na gry edukacyjne, teraz nie ma szans. A żeby z nim posiedzieć
przy komputerze przy jakichś ciekawszych rzeczach to ja nie mam czasu, wolę
go wyciągnąć na dwór, albo mu poczytać.
Może znacie jakieś na prawdę ciekawe i nie głupie gry?
Może ktoś z Was powie mi na czym polega wartość tego grania (ja chyba jestem
cała zabytkowa), no bo ile można się rozrywać? Kuba mógłby chyba do "zdychu",
w niedzielę zaserwował mi, że on nie może się uczyć, bo musi odpocząć po
kościele...(siedział w ławce). No, nie rozumiem go.
Staram się tłumaczyć Kubie mój punkt widzenia, ale moje myślenie, tu w
mieście, przy komputerze i telewizji, przegrywa. Wartości typu ciekawość
świata, odkrywanie piękna są dla niego abstrakcyjne w kontekście gier, a
przede wszystkim nie przystają do jego dziecięcego świata, do poglądów jego
rówieśników. Nie zadręczam go, ale trudno mi go zrozumieć.
Teraz Kuba walczy ze mną o grę "GTA 2" - widok z góry wąwozów ulic wielkiego
miasta. Chodzi się i szuka samochodu, którym można pojechać. (Dla mnie już to
jest złe! Bo miałam takie jedno doświadczenie z nim, że właśnie coś znalazł i
w ogóle nie zatroszczył się, żeby sprawdzić, czy nie jest to czyjaś własność!)
Mówię mu: ponure, nie ma drzew, o co tu chodzi? Co tu jest ciekawego?
Odpowiada: fajnie wygląda, jak ponuro to można zrobić dzień i dodać kolorów.
Można być taksówkarzem. Można kogoś gdzieś zawieść.
W tym momencie ja głupieję, nie wiem co powiedzieć, bo dla mnie to nie jest
nic ciekawego. Mój mózg nie potrafi sobie z tym poradzić. Przypominam sobie
na gwałt, jak to było ze mną w piątej klasie, w zimie i widzę moje powroty ze
szkoły, które trwały długo, bo szkołoa była na jednym końcu Zakopanego, a
mieszkaliśmy na drugim, u wylotu Doliny Białego. To były super powroty,
bardzo ciekawe. Bawiłam się lalkami, tańczyłam w zespole góralskim, grałam na
pianinie (z własnej nie przymuszonej woli, sama sobie załatwiłam), uczyłam
się angielskiego (też z własnej woli, z mojej inicjatywy) i nie umiem tego
przypasować do pasji jaką wykazuje Kuba w stosunku do gier!
On jest na prawdę inteligentny i jak go wydrę tam gdzie nie ma telewizji i
komputera to nagle mądrzeje!
Kto mi ustawi to myślenie? Dręczy mnie to, boję się tych gier, bo za mało
poznaje świat, za mało ma doświadczeń, buntuje się przeciw nauce i robi
wszystko, żeby jak najwięcej wytargować czasu na gry.(Ja stoją twardo murem,
że godzina dziennie i koniec). Czemu on nie jest w stanie sam pociągnąć
innych zainteresowań, a przynajmniej jeżeli juz komputer, to czemu nic go
innego nie interesuje tylko te bezsensowne gry? Boję się, że przez to granie
zaprzepaści swoje talenty, a trochę ich ma, tylko nie chce ich rozwijać.
Skomentujcie proszę te moje niepokoje. Wiem, nie umiem zgrabnie pisać i
pięknie się wyrażać, ale chyba w miarę zrozumiale napisałam.
Oczywiście za ten stan winię ADHD, ale czy słusznie?
Kaśka
Obserwuj wątek
    • janmariadreptak Re: Gry komputerowe 08.02.05, 09:56
      Kaśka!
      To jest problem ogółnospołeczny, nie tylko ludzi z adhd. Telewizja i gry
      potrafią skutecznie odmóżdżać dzieci. Nawet takie, z pozoru, pożyteczne kanały
      jak Discovery. Kidyś sprawdziłem, ile zostało w głowie mojego młodszego po serii
      programów o drapieżnikach. Mieli kiedyś taki tydzień tematyczny. Owóż zostało 0
      (słownie zero) informacji. BRAK JAKIEGOKOLWIEK ŚLADU!
      I nie przesadzaj ze swoją starością. Ja jestem nieco starszy. Przynajmnieju tak
      sądzę. I wcale mi moja 'starość' nie przeszkadza czasem pograć w Cywilizację,
      kiedyś grywałem w SimCity czy Settlers.
      Kiedyś zagrałem w Quake. Później w drodze do domu miałem na ulicy lęki. Więcej
      nie próbowałem.
      Uważam, że dziecko w spotkaniu z grami i telewizją jest bez szans. Fachowcy
      pracują nad tym, żeby przyciągnąć uwagę dziecka. I robią to bardzo skutecznie.
      Dlatego silna ręka rodzica jest niezbędna. Ty rządzisz w domu. Nie może być
      tak,że dziecko dyktuje Ci co będzie robiło.
      Niezbędne są posunięcia typu - zawaliłeś coś, to szlaban na komputer czy
      telewizor. Albo jedno i drugie.
      Tylko jak się beziesz znowu obrażać, to ja .... Pamiętaj, że jestem nadpobudliwy
      i będę w Lublinie!
      • kaszka66 Re: Gry komputerowe 08.02.05, 11:42
        Bardzo się cieszę, że będziesz w Lublinie. Polecam się z pomocą wszystkim,
        którzy będą w Lublinie 13 lutego, lub przechowaniem jeżeli połączenie nocne.
        Mój prywatny adres kaszka66@wp.pl, to podam namiary.

        O rany Dreptak! Co to będzie!? Już się boję, bo ja przecież (chociaż nie mam
        adhd) to biję i krzyczę na nadpobudliwych! Zaraz, zaraz, który to święty może
        być od opanowania i spokoju! Bo tu bez świętej pomocy chyba się nie obejdzie
        (Wybaczcie, ale od miesiąca mam do czynienia ze świętymi)
        Ja sie nie obraziłam! Tylko chciałam dać nogę, bo stwierdziłam, ze pewnie znowu
        coś głupio napisałam, albo wyszło nie tak jak chciałam.

        Zdaję sobie sprawę, że problem telewizji i komputerów jest ogólnospołeczny,
        ale, ale... No, muszę się zastanowić i nie mogę już pisać, wracam do moich
        kościołów i świętych (wcale nie pracuję w Kurii). Kaśka

        • aetas który święty? - do kaszka66 ;-) 08.02.05, 15:04
          A może św. Juda Tadeusz, ten o rzczy niemożliwych... wink
          • kaszka66 Re: który święty? - do kaszka66 ;-) 09.02.05, 10:04
            Albo św.Saturnin - jest patronem osób z chorobami głowy. A tak czy inaczej adhd
            to przecież zaburzenia fizjologii mózgu.
            Gosiu! Osobiście bardzo dziękuję Ci za założenie forum. Mimo, że tak dużo jest
            dzieci z adhd, to ja jakoś nie miałam do tej pory możliwości porozmawiania na
            ten temat z osobami o podobnych problemach do mojego Kuby. Bardzo, bardzo
            dziękuję.
            Pozdrawiam Cię serdecznie
            Kaśka z Lublina
      • 1iwona1 Re: Gry komputerowe 08.02.05, 11:54
        janmariadreptak napisał:

        > Telewizja i gry
        > potrafią skutecznie odmóżdżać dzieci. Nawet takie, z pozoru, pożyteczne kanały
        > jak Discovery. Kidyś sprawdziłem, ile zostało w głowie mojego młodszego po
        seri
        > i
        > programów o drapieżnikach. Mieli kiedyś taki tydzień tematyczny. Owóż zostało
        0
        > (słownie zero) informacji. BRAK JAKIEGOKOLWIEK ŚLADU!

        Myślę, że to też jest sprawa indywidulana. Mojemu po tych programch na
        discoverku czy animal planet zostaje bardzo, bardzo dużo.


        >[...] sądzę. I wcale mi moja 'starość' nie przeszkadza czasem pograć w
        Cywilizację,
        > kiedyś grywałem w SimCity czy Settlers.
        > Kiedyś zagrałem w Quake. Później w drodze do domu miałem na ulicy lęki. Więcej
        > nie próbowałem.

        Moje dziecię właśnie z dużym zapałem grywa w SimCity i podobne gry. Na inne nie
        pozwalam - sporadzycznie zgadzam się na wyścigi samochodowe. Gdy był młodszy -
        były gdy tylko edukacyjne. Quake kiedyś widziałam u znajomych i byłam
        przerażona. Po co to komu???

        > Dlatego silna ręka rodzica jest niezbędna. Ty rządzisz w domu. Nie może być
        > tak,że dziecko dyktuje Ci co będzie robiło.
        > Niezbędne są posunięcia typu - zawaliłeś coś, to szlaban na komputer czy
        > telewizor. Albo jedno i drugie.

        A może inaczej - nie zawalisz - możesz pograć. Piszę z mojego punktu widzenia -
        bo my coraz surowszymi karami typu szlaban na komputer, czy TV kompletnie nic
        nie osiągnęliśmy. Teraz jest inaczej - komputer to nagroda. Wcześniej powstaje
        umowa - jeśli będzie tak, a tak - w nagrodę pograsz. Jeśli nie zasłużysz - nie
        pograsz. Myślę, że zależy to też od wieku delikwenta - im starszy - tym
        trudniej...

        > Tylko jak się beziesz znowu obrażać, to ja .... Pamiętaj, że jestem
        nadpobudliwy
        > i będę w Lublinie!

        Szkoda, że nie mogę być... Mam nadzieję, że potem zdacie relację ze spotkania.

        Pozdrowienia
        Iwona
      • kaszka66 Re: Gry komputerowe 08.02.05, 12:29
        Pisząc "stara" i "zabytkowa" chodziło mi o moje upodobania i nie przystawanie
        do współczesności, a nie o wiek...
    • halina.kantor Re: Gry komputerowe 08.02.05, 10:00
      Kasiu dla mnie gry to też strata czasu. Ale uważam, że niestety w dzisiejszych
      czasach tego nie unikniemy.
      Zdrowe dzieci uzależniają się od komputera i gier, dlatego usiłuje moim
      adhdowcom ograniczać je jak tylko sie da. Niestety świat wokół postawiony jest
      na głowie i jak ja ograniczam, nie ograniczają mamy kolegów i to wszystko się
      nie udaje tak jakbym chciała. U mnie występuje jeszcze problem dwóch synów, bo
      ten mniejszy chce nadążać za dużym i jego nie interesują gry wiekowo
      przeznaczone dla niego, tylko te dorosłe. Ale jak tylko sie da stosuję czytanie
      i inne niedrogie rozrywki i udaje mi sie odciągać ich od kompa.
      • amfenix Re: Gry komputerowe 08.02.05, 11:47
        NIe mam czasu na dłuższe pisanie ale odradzam stanowczo gry GTA 2 i GTA 3.Mimo
        mojego zakazu syn przyniósł po cichu zgrane od kolegi.Absolutnie nie nadają się
        dla dzieci.Tam można przejechać przechodnia rozwalić policjanta.Tam nie
        koniecznie chodzi o szukanie samochodu.
        Ja jestem trochę bezsilna bo jesteśmy po rozwodzie i ex sam kupuje takie
        agresywne gry synowi wychodzać z założenia ,że wszystkie dzieci w to grają...
        POza tym uważa że młody nie ma ADHD tylko ja go nie leje i to dla tego...
        • nieszki Re: Gry komputerowe 08.02.05, 17:34
          Kuba gra w gry komputerowe, ale przechodza one nasza selekcje, podobnie jak
          bajki w telewizji. Po poczatkowym okresie zafascynowania grami, Kuba w tej
          chwili troche gra, ale szybko nudzi sie i wstaje od komputera i bawi sie.
          Czesto ladnie bawi sie odwzorowujac scenki z gry, ale to rowniez jest pod nasza
          kontrola i tlumaczymy jak mozemy wiekszosc sytuacji z gier. takze poki co nie
          zauwazylam zgubnego wplayu gier na moje dziecko. Bajki przeszly bardzo mocna
          selekcje, moze ogladac tylko Tom i Jerry i zwariowane melodie i szczerze mowiac
          sam tego pilnuje.
          Poki co udaje sie tez Kubie trzymac dystans miedzy tym co na ekranie a
          prawdziwym zyciem. Wie ze tamto to nie jest prawdziwe - ale Hefalumpa chcialby
          dostac. U nas jeszcze wygrywaja ksiazki - zwlaszcza Kubuś Puchatek.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
    • cathar Re: Gry komputerowe 26.02.05, 15:00
      w GTA wcielasz sie w bandyte, ktory realizuje zlecenia dla mafii. owszem jezdzi
      sie taksowka, ale afair zdobywa sie ja zwykle w drodze rozboju, rzadziej kradziezy.
      mysle, ze taka rekomendacja wystarczy smile
      Ktos na adhd-dorosli polecal 'porusz umysl'
      edukacja.aliensystem.com/index.php?dzial=menu1&temat=1
      co do gier ogolnie:
      sa takie, ktore wymagaja wlasnie koncentracji, planowania, czytania(!) - simcity
      czy cywilizacja, dostepne na allegro za symboliczne kwoty
      sa takie (heroes of might & magic, nowa 60pln), w ktorych wystepuja ogromne
      ilosci stworow, z roznych epok, cywilizacji i mitologii, co fascynuje chlopcow i
      powoduje zadawanie setek pytan. wg. mnie to dobrze.
      natomiast kreskowki uwazam za plage, z wyjatkiem moze pytalskich, magicznego
      autobusu i dzordza niewielkiego. mlody kreskowki stosuje wyraznie jako
      ogluszacz, z czym staram sie walczyc.
      pozdrawiam
      • tomekzhp Re: Gry komputerowe 26.02.05, 17:32
        Moje pokolenie ma gry komputerowe we krwi. Moi rodzice nie, więc jest to dla
        nich zjawisko dość obce.
        Dla mnie gry istnieją i są do pewnego stopnia zagrożeniem. Gra polegająca na
        odpowiednio szybkim eliminowaniu przeciwników z ekranu (doom, quake), nie jest
        grą (ośmiesza nazwę).
        Dobra gra to taka, która potrafi coś człowiekowi przekazać, a najlepiej gdy go
        motywuje do nauczenia się czegoś samemu (ja się musiałem chwilę pozaznajamiać z
        techniką walki drużyny piechoty zanim przebrnąłem dalej w kilku przypadkach).

        Ja się niedawno zacząłem bawić w gry z jednej konkretnej niszy (fps,
        odwzorowanie pola walki), wcześniej gry oparte na planowaniu, z których ostatnio
        łapię się, że trochę jednak wyniosłem: civilisation II, SimCity
        Pozatym jestem maniakiem symulatorów lotu (również tych bojowych)

        A poszukującym mocniejszych wrażeń przy planowaniu polecam Emergency i Emergency
        II. tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka