14.02.05, 09:32
Chciałam wszystkim powiedzieć,że od 24 Stycznia Zuzia moja córeczka jest już
w domu ze mną i całą rodziną. Bardzo się cieszę i życzę wszystkim aby jak
najszybciej znalezli się ze swoimi pociechami. Mnie los nie oszczędzał i
Zuzię - prawie 4 miesiące swojego życia przeżyła w szpitalu. 1 marca jedziemy
do kontroli i mam nadzieję,że jeszcze nie będziemy musieli zostawać na drugą
operację. Zuzia jest wyjątkowo mądra i tak naprawdę dopiero w domu zaczęła
zachowywać się jak prawdziwe dziecko, mało narzeka ale non stop ma uśmiech na
twarzy. Z tego miejsca pozdrawiam serdecznie wszystkich rodziców i maluszków
a szczególnie Karolinę mamę Wiktora, Monikę i Wojtka rodziców Kubusia, Hanię
mamę Miłosza, Kasię mamę Pawełka i wszystki ,których tu nie wymieniłam.
Trzymajcie się i pamiętajcie o tym ,że wiara czyni cuda!!!
Obserwuj wątek
    • gosiap10 Re: HLHS 14.02.05, 10:27
      Tak sie ciesze Marto!!!
      Buziaczki dla dzielnej Zuzi.
      • mamawikusia Re: HLHS 14.02.05, 19:47
        Marto!
        Bardzo się wzruszyłam czytając Twój post.
        Jestem bardzo szczęśliwa,ze Zuzia juz w domku.
        Ściskam Was mocno.
        Karolina.
        ps.będę zaglądać na forum,żeby dowiedzieć się nieraz co nie co o Zuzie.
        • martabydgoszcz Do mamawikusia 16.02.05, 10:38
          Pozdrawiam ciebie serdecznie Karolinkio!Napisz czasem do mnie jak się czujesz i
          jak sobie radzisz. Buziaki
      • martabydgoszcz Do gosiap10 16.02.05, 10:39
        Dziękuję za ciepłe słowa to dla nas bardzo wazne!
    • kuba1206 Re: HLHS 15.02.05, 18:04
      a ja ci troszke zazdroszę, bo mój maluch jt w brzuszku (jeszcze) i też ma ta
      wade.
      cieszę śię że WAM sie udało, może i my bedziemy mieć troszke szczęcia.

      pozdrowienia dla Zuzi.
      marta
      • martabydgoszcz Odpowiedz 16.02.05, 10:36
        Bardzo współczuję,że wasz maluszek ma też tak poważną wadę jeśli potrzebujecie
        jakich kolwiek informacji pytajcie się śmiało, też nie wiele wiedziałam dopiero
        inni rodzice uświadomili mnie o tej chorobie. Pozdrawiam i mam nadzieję,że
        będzie wszystko wporządku.Ja nie miałam takieg szczęścia i nie wiedziałam w
        czasie ciąży o tej wadzie Zuzi, gdyby było inaczej odrazu rodziłabym w Krakowie
        a nie Bydgoszczy. Pozdrawiam jeszcze raz.
        • hubertklasa Re: Odpowiedz 21.04.05, 13:07
          moj synek tez jeszcze jest w brzuszku. Wykryto juz u Niego wade HLHS i
          dodatkowo przerwanie luku aorty IAA. mam mieszane mysli co do operacji, ktore
          bedzie przechodzil. Nie wiem czy od razu zabiora mia malego i podlacza pod
          rozne rurki? jak dlugo bedz nas tam trzymac? czy przezyje? setki pytan
          przelatuja mi przez glowe w tempie blyskawicy. za niecaly miesiac jade do Lodzi
          i tam juz zostane do porodu. A potem? Co nas czeka???????
          • gosiap10 Re: Odpowiedz 21.04.05, 15:58
            Kazdemu, kto wie o wadzie serca dziecka przed jego urodzeniem mowie, ze jest
            SZCZESCIARZEM. Nie ma nic lepszego dla dzieci niz urodzenie sie w osrodku
            referencyjnym i natychmiastowe dostanie sie pod opieke lekarzy specjalistow.
            Sklamalabym jednak mowiac Ci, ze bedzie latwo. Wprost przeciwnie. Trudnych
            chwil bedzie pewnie bardzo duzo.
            Zachecam Cie do lektury portretow dzieci na stronie
            http;//www.sercedziecka.org.pl (jest tam duzo dzieci z HLHS)-opisalismy tam
            nasze doswiadczenia.
            Trzymaj sie dzielnie. Twoje Malenstwo wyczuwa Twoj strach, a trzeba mu przeciez
            dac duzo sily! Ufam mocno, ze wszystko bedzie dobrze.
            Pozdrawiam goraco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka