gosk-a222
29.12.10, 22:00
Witam serdecznie.Jestem mamą niespełna dwu-letniego chłopczyka który urodził się ze złożoną wadą serca pod postacią atrezji zastawki płucnej i ubytku międzykomorowego.Synek jest po dwóch zespoleniach systemowo płucnych.Czeka nas jeszcze zamknięcie ubytku co niestety odwleka się w czasie z powodu częstych infekcji u dziecka.Dość często młody jest pacjentem czd.Na oddziale poznaliśmy przesympatyczną mamę chłopca z HLHS.Za każdym razem gdy trafialiśmy na kardiologię byliśmy razem na sali.Niestety w wigilię dostałam smutną wiadomość że Hubercik zmarł.Byłam w szoku.Sama sobie zadawałam pyta Jak to?Dlaczego?Przecież byli akurat w szpitalu i było ok.Nie rozumiem dlaczego dzieci muszą umierać.
Dla Huberta {*}{*}Śpij spokojnie dzielny rycerzu.