Dodaj do ulubionych

14 lat walczymy ze soba

25.02.05, 22:13
to jest walka z wiatrakami kazdy najmniejszy blad cofie na w czasie i od nowa
walka z przedszkolem szkola zla opinia o moim dziecku szukanie pomocy
wszedzie u lekarza w pp u nauczycieli a warto bylo jestesmy w 1 klasie
gimnazjum i mamy 5!!!!!!!!!!!!!!!!!! a tego nie bylo bardzo kocham mojego
syna i wiem ze on kocha mnie tylko czasami cos nam staje na drodze ale juz
zaczynam wierzyc ze bedzie dobrze
Obserwuj wątek
    • halina.kantor Re: 14 lat walczymy ze soba 25.02.05, 22:22
      Moja walka trwa tyle samo, na szczęście drugi syn ma dopiero 6 lat i z nim jest
      łatwiej. Bo mamy świadomość jego ograniczeń i pasji.
      • stella04 Re: 14 lat walczymy ze soba 25.02.05, 22:32
        kiedys myslalam ze to klatwa wiem ze to smieszne teraz juz wiem jak dawac sobie
        rade oczywiscie nie w kazdej sytuacji zastanawiam sie czy mozna pomoc innym
        mamom i ich dzieciom
    • ptyska1 Re: 14 lat walczymy ze soba 21.03.05, 10:29
      Witam panie.
      Widze, ze nie jestem zaupelnie sama. Mam syna ze zdiagnozowanym ADHD.Konrad ma
      14 lat i od zerowki juz meczymy sie bardzo z tym problemem. Tak jak pani
      powiedziala - ciagla walka. Walka z synem, z nauczycielami, pedagogiem nawet
      lekarzami. Straszne. Procz Konrada, ktory jest moim najstarszym dzieckiem mamy
      jeszcze troje dzieci, 2 synow i corke. Jesli jednym slowem moge opisac to, co
      dzieje sie w domu, kiedy Konrad wrocie ze szkoly to tym slowem bedziepieklo.
      Nie pomagaja rozmowy, tlumaczenia. Rodzenstwo wie o problemie, rozmawialismy z
      wszystkimi juz tysiace razy jednak to za malo. W miejscowosci w ktorej
      mieszkam - przedmiescia Jastrzebia Zdroju nie ma niestety poradni
      wyspecializowanej w ADHD. Poradnia pedagogiczna nie organizuje zadnych spotkan,
      punktow pomocy, nie ma zadnych grup wsparcia, a powiem paniom - jest mi to
      potrzebne bardzo, bo opadam juz z sil. Jestesmy wszyscy w domu wykonczenie.
      Myslimy, nad propozycja szkoly - wyslaniem Konrada do osrodka wychowawczego w
      Olesnicy. Musze odetchnac. Nabrac sil. przeczytalam juz wszystko, co jest
      dotepne na rynku o ADHD. Znam terapie W. Sherborne, znam metody postepowania z
      dziecmi - wszystko teoria. Nie mam juz sily na wdrazanie tego w zycie, Konrad
      tez ma juz dosc. Do wszystkiego nastawiony jest anty. Studiujemy z mezem na 4
      roku pedagogiki ogolnej. moja pr. magisterska bedzie dotyczyla poziomu wiedzy o
      adhd wsrod srodowisk nauczycielskich i praktycznego zastosowania metod pracy z
      tymi dziecmi. Chcialabym stworzyc grupe wsparcia dla rodzin i dzieci
      dotknietych tym problemem ,moze doladowaloby mnie to na tyle, bym mogla walczyc
      jeszcze...Ciagla walka z nauczycielami, zmienione 3 szkoly, ciagle tlumaczenie,
      ze to nie zle wycjowanie, nie fanaberie, codzienna prawie obecnosc w szkole i
      tlumaczenie syna, cigle zmiany technik pracy z nim i z nauczycielami, ciagla
      kontrola. Trzecia szkola tez sie chce go pozbyc. Maja juz dosc. Ale ja ciagle
      wierze, ze bedzie wielkiim czlowiekiem. Prosze o wszekie wskazowki dotyczace
      stworzenia grupy wsparcia, moze nam sie uda. moj tel. 502 074 685, gg 7457288.
      • janmariadreptak Re: 14 lat walczymy ze soba 21.03.05, 17:34
        A ja walczę 40 lat ze sobą.
        Nie zaimponujecie mi sad
        • kaszka66 Re: 14 lat walczymy ze soba 24.03.05, 15:30
          Jeżeli możesz wchodź na nasze forum(y) i stronę adres podał Janmariadreptak i
          gadaj z nami przez internet. Czytaj posty i staraj się tak jak my żyć nadzieją
          i optymizmem, a wierz mi każdy z nas popada w depresje i frustracje. Jednak
          udział w forum bardzo wzmacnia.
          Obawiam się, że na telefon nie będzie wielu chętnych. Poza tym nie jesteśmy
          specjalistami. Chcemy tylko - nie poddać się.
          Pozdrawiam serdecznie
          Kaśka
          PS. A czy Konrad bierze leki zalecane w takich przypadkach przez psychiatrów?
          • ptyska1 14 lat walczymy ze soba 02.04.05, 16:37
            Psychiatra Konraa zapisala mu nootropil i aspartam. Skonczylo sie na silnych
            bulach brzucham syn potem nie chcial brac tych lekow. potem przepisac
            chcialaleki uspakajajace, ale nie zgodzilam sie. Czekamy teraz na nowa dostawe
            straterry i zaczniemy kilkumiesieczna terapie farmakologiczna.
    • monika.zdz Re: 14 lat walczymy ze soba 30.03.05, 11:20
      Mój syn ma dopiero cztery lata ale już doświadczył pobytu w trzech
      przedszkolach (od września do stycznia). W pierwszym przedszkolu publicznym na
      mokotowie panie nie dawały sobie rady z jego nadpobudliwością, podejrzewam, że
      zaczęły go bić bo syn zaczął się moczyć w nocy,i mówił,ze ciocie biją. Syn ma
      opóźniony rozwój mowy więc pewnie liczyły na to,że się nie wyda. Na koniec
      wystosowały pismo,że syn jest agresywny,nienormalny i żądały zaświadczenia o
      jego stanie psychicznym, które miałam załatwić w ciągu kilku dni. Zabrałam go
      stamtąd bo się po prostu bałam,że coś mu zrobią.Kubuś chodził jeszcze do dwóch
      przedszkoli ale koniec końców zrezygnowaliśmy z tego i dobrze bo ogólnie stał
      się spokojniejszy. Chodzimy na dwie terapie. Syn ma wszystkie klasyczne objawy
      ADHD i pozostaje pod opieką Instytutu Neuropsychiatrii Dzieci I Mlodzieży na
      Koszykowej. To jest fajny chłopczyk,wesoły,towarzyski,niegłupi,wrażliwy tylko
      nie zna umiaru.Strasznie mi przykro,że tak trudno mu się żyje ale mam
      nadzieję,że terapie przyniosą poprawę.
      • ptyska1 14 lat walczymy ze soba 02.04.05, 16:44
        Tak samo bylo z Konradem. W przedszkolu, do ktorego poszedl pierwszy raz, byl
        szarpany i tez zaczal sie moczyc. Czym predzej go wypisalam i po jakims czasie
        moczenie ustalo. jednak nie wchodzil nawet na trawnik i plac zabaw tego
        przedszkolo, a byly ogolnie dostepny, mimo, ze mieszkalismy 20 m od tego
        przedszkola.Mial wtedy 3,5 roku Brrr....
        W drugim przedszkolu, gdzie zaczal chodzic do zerowki, jego wychowawczyni nie
        zabierala go na wycieczki, bo byl niegrzeczny i na moj widok robila sie ataka
        bordowa i zylasta na szyi, ze myslalam ze wylewu dotanie. Mowila mi przez zeby -
        " w mojej 25-letniej praktyce nie mialam jeszcze TAKIEGO dziecka"
        Nie mial kolegow itd - standard. Troche popracowalismy i jest ok. Tylko te jego
        wyglupy i ocenysad(( Ne martw sie - jesli ma madra mame, to bedzie dobrze. Daj
        mezowi czytac forum. Mojemu pomaga to, jak czyta o wybrykach adhd-owcow. Mowi -
        O! A Konrad juz z tego wyszedl, a tak sie nie zachowuje itd...To bardzo dobrze
        wplywa na ich relacje.
        Ptys
        • ilelito Re: 14 lat walczymy ze soba 05.04.05, 23:54
          Co za SZMATY!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka