agem
01.03.05, 12:20
Kiedy u mojej Julii badania przesiewowe wykazały niedoczynność tarczycy
(TSH=80), postanowiłam powtórzyć je u siebie. Tym bardziej, ze sama 15 lat
temu leczyłam taka niedoczynność. Ku mojemu zdziwieniu mam TSH=0,322 przy
normie 0,4-4. Czyżby to oznaczało nadczynność? Dlaczego w takim razie jest
niedoczynność u mojego dziecka? Jeśli potrafisz, to proszę wytłumacz mi o co
tu chodzi...