Poradźcie coś bo już sama nie wiem co robić! Moja Julka (5,5)dwa m-ce temu
miała ospę wietrzną. Po ospie nie ma już śladu, ale od tej pory ma manię
drapania się. Gładzi się po ciele, po głowie, wyszukuje jakieś krostki,
nierówności i rozdrapuje do krwi. Potrafi nawet mnie przez sen drapać po
głowie. Jest cała w strupach, które nie mają szans na zagojenie się. Dzisiaj
rano miała zakrwawione paluszki - okazało się, że ma wielką rozdrapaną ranę we
włosach (mimo, że dzisiaj w desperacji założyłam jej na noc rękawiczki). To
nie jest raczej jakieś uczulenie bo nie jadła nic innego niż zwykle, proszek
do prania i mydło też to samo. Jak dotąd stosowałam metodę smarowania maścią
Vratizolin, smarowania całego ciała oliwka po kąpieli, tłumaczyłam, prosiłam,
krzyczałam, płakałam i szantażowałam

.... i nic.
Aga