Dodaj do ulubionych

Prowincjonalny plotkarz

18.01.13, 17:32
Prowincjonalny plotkarz potrafi kazdemu przykleic łatkę, kazdemu obrobic tylek, o kazdym wie co powiedziec - sam oczywiscie stanowi calkowity ideal i jest perfekcjonista.
Najwiecej gada o tych o ktorych nic nie wie, ale to mu absolutnie nie przeszkadza, on sobie sam wymysli, dopowie, wykombinuje, oczywiscie wzbudza takim zachowaniem ogolna sympatie u takich samych jako on sam.
Obserwuj wątek
    • frezyjka2013 [...] 18.01.13, 17:42
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 18:11
      Z trollami nie dyskutuje... wlasciwie z gory wiadomo, kto odezwie sie na taki post.... tylko nożyce
    • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 20:34
      I nawet nie przyjdzie takiemu prowincjonalnemu (jego klakierom tym bardziej) jakie płaskie jest to, co robi, jakie śluzowate.
      Aż mdli... i ciągle chce się tylko mówić fu
      • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:04
        Oni nawet nie wiedza jak inni to postrzegaja, juz nie my, ale inni nauci, tak sa soba zachwyceni.
        • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:06
          No bo wezmy na przyklad ksiazke pt..... dyskusja toczy sie pelna para, wielbiciel Urbana i Rakowskiego w swoim zywiole, inni klaszcza w zachwycie i dyskutuja zazarcie i zawziecie, przyznajac z rozzbrajajaca szczeroscia, ze nie wiedza o czym dyskutuja, bo nie czytali, nie zamierzaja, bo to strata czasu - czyli o czym dyskutuja? nie wiedza o czym, ale.... ilosc postow sie przynajmniej zgadza big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:10
          W czasach kiedy na liscie bestsellerow pojawil sie "Kod Leonarda da Vinci", zmobilizowalam sie i przeczytalam to, chociaz mi sie nie podobalo - ale przeczytalam, zeby wiedziec o czym dyskutuje - tacy dyskutanci ktorzy plota jak glusi o muzyce, sa zwyczajnie niewiarygodni.... dyskutuja o ksiezce, ktorej nikt nie czyta - to kto ja kupuje? skoro juz VI naklad poszedl na polki ksiegarskie? hihihi... a "maly, wielki" skonczyl sie zanim zaczal....
          • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:16
            m.maska napisała:

            > ... a "maly, wielki" skonczyl sie zanim zaczal....


            Ooooo, no właśnie, "małego, wielkiego" nie czytałam, ale jeżeli inni mogą dyskutować o nieprzeczytanych książkach, to ja tez chyba mogę... hmm, wiec jaki był mały?
            Niewielki, o małej pojemności...
            • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:17
              pojemnosc faktycznie niewielka ale zapedy wielkie... smile
              • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:19
                no może nie takie wielkie, ale na pewno duże wink
                • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:21
                  oj tak... wszystko musi byc duuuuuuze.... i w najlepszym gatunku....
                  • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:21
                    Bron Boze tandeta big_grin
                    • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:25
                      właśnie... zapach tez musi być szlachetny
                      • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:26
                        byle nie wlasny, bo moze byc odrzucajacy....
                        • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:32
                          wiadomo, bo taki odrzucający kreci w nosie, tak, jakby ktos piórkiem w nim wiercił
                          • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:34
                            czyli fu.....
                            • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:39
                              m.maska napisała:

                              > czyli fu.....

                              jak najbardziej, do tego z ciągłą tendencją podczepiania się
                              • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:42
                                wlasnie spojrzalam na ilosc publikacji Ziemkiewicza - no kurcze on chyba jest milioner...tzn. albo nim juz byl i sam placi za te publikacje, albo nim poprzez te publikacje zostal... w gospodarce kapitalistycznej nie ma miejsca, na filantropie i publikacje pozycji, ktore nie zejda, no chyba ze Kuria w tym partycypuje, oni wydaja mase tego co i tak na polkach zalega....
                              • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:43
                                al-szamanka napisała:

                                > m.maska napisała:
                                >
                                > > czyli fu.....
                                >
                                > jak najbardziej, do tego z ciągłą tendencją podczepiania się

                                i snuje sie potem przylepione do obcasa....
                                • al-szamanka Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 21:55
                                  big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 23:18
                            O! spojrzalam na wiki na strone Ziemkiewicza - bogata ta bibliografia jego i nagrody - ze tez "takiemu durniowi" tak to wszystko drukuja... to na pewno zalega w ksiegarniach, duzo tego a w koncu znam innych, "lepszych" przynajmniej we wlasnym mniemaniu i tak jakos cieniutko... sami nic ale krytykowac potrafia - no ale to juz bylo i na portalu pisarskim... sami na wprawki i zabieraja sie za poprawianie tych, ktorzy z wprawek juz dawno wyrosli ...
                            • leziox Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 23:32
                              Jako stary kacerz chcialem kupic jego ksiazke w Niemczech.
                              Ale nie ma nadziei.Myslicie ze poszlo to wszystko na przemial?
                              Osobiscie mysle ze nie.
                              Poza tym nie musze sie znac na rzeczach,które przeczytalem.
                              • m.maska Re: Prowincjonalny plotkarz 18.01.13, 23:50
                                Wystarczy wlasciwie tylko myslec podczas czytania... oczywiscie logicznie myslec... ale, jak to kiedys ktos powiedzial do mnie: po co komu matematyka a bez pewnych pozycji w literaturze egzystowac nie mozna...np. obowiazkowa lektura to Kafka... a matematyka, prosze "teoretyka", to takze logika...
    • m.maska Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 00:45
      i autorytet, Jerzy Urban...

      Jerzy Urban (80), taki oto tekst zamieścił na swoim blogu o Rafale Ziemkiewiczu (45), znanym publicyście:

      Rafał A. Ziemkiewicz jest spiralnym chujem prawoskrętnym jak korkociąg. Z jego zgniłych jaj wylęgają się jadowite węże. Pierdolone to gady! Zamiast krwi, którą Ziemkiewicz powinien codziennie przelewać za Polskę, w żyłach jego płynie mocz pełen nieakceptowalnych zarazków. W głowie Ziemkiewicza polskie wszy i pluskwy walczą zajadle o każdy gram złośliwego raka, który nosi zamiast mózgu. Ziemkiewicz wylęgł [tak w oryginale] się na świat z pizdy zdechłej świni uwalanej gównem szczurów. Pisząc, pierdoli, a pierdoląc, zaraża HIV, syfem, patriotyzmem i rzeżączką…”
      • m.maska Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 00:46
        Mysle, ze teraz juz ci, ktorzy sie powstrzymywali moga sobie pofolgowac - w koncu jesli Urban moze, to wy tym bardziej.....
      • m.maska Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 00:49
        Mysle, ze to zalezy komu dokad blizej, red.Lis tez nie powstydzilby sie, znane sa jego bluzgoty....nawet rozumiem dlaczego wlasnie w tym srodowisku, takie sa wzorce....
      • al-szamanka Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 11:33
        m.maska napisała:

        > i autorytet, Jerzy Urban...
        >
        > Jerzy Urban (80), taki oto tekst zamieścił na swoim blogu o Rafale Ziemkiewiczu
        > (45), znanym publicyście:
        >
        > Rafał A. Ziemkiewicz jest spiralnym chujem prawoskrętnym jak korkociąg. Z jego
        > zgniłych jaj wylęgają się jadowite węże. Pierdolone to gady! Zamiast krwi, któr
        > ą Ziemkiewicz powinien codziennie przelewać za Polskę, w żyłach jego płynie moc
        > z pełen nieakceptowalnych zarazków. W głowie Ziemkiewicza polskie wszy i pluskw
        > y walczą zajadle o każdy gram złośliwego raka, który nosi zamiast mózgu. Ziemki
        > ewicz wylęgł [tak w oryginale] się na świat z pizdy zdechłej świni uwalanej gów
        > nem szczurów. Pisząc, pierdoli, a pierdoląc, zaraża HIV, syfem, patriotyzmem i
        > rzeżączką…”



        Ha, no napisał... i podejrzewam, że tym kawałkiem na pewno zachwyci się Sakral, znany wielbiciel Urbana i Rakowskiego.
        A ja mówię na to fuuuuuuuuuuuu. Powiedziałabym także fuuuuuuuu, gdyby kawałek opiewał mojego najgorszego wroga.
        • m.maska Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 11:52
          Fuuuu jest fuuuuu i niewazne do kogo jest skierowane... ktos kto cos takiego pisze publicznie steruje na skandal i jesli mu sie to udaje, to w koncu o to chodzi.
          Wypowiadac sie o ksiazce, ktorej sie nie czytalo z taka swada, to trzeba juz miec niezachwiana niczym pewnosc siebie... to jest hit po prostu, ale przyzwyczailam sie w miedzyczasie do tego, ze möchtegernliteraci sami nie majac nic do zaprezentowania, nie majac zadnego dorobku, oceniaja innych - to takie proste.
      • m.maska Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 11:55
        m.maska napisała:


        > Jerzy Urban (80), taki oto tekst zamieścił na swoim blogu o Rafale Ziemkiewiczu
        > (45), znanym publicyście:
        >
        > Rafał A. Ziemkiewicz jest spiralnym chujem prawoskrętnym jak korkociąg. Z jego
        > zgniłych jaj wylęgają się jadowite węże. Pierdolone to gady! Zamiast krwi, któr
        > ą Ziemkiewicz powinien codziennie przelewać za Polskę, w żyłach jego płynie moc
        > z pełen nieakceptowalnych zarazków. W głowie Ziemkiewicza polskie wszy i pluskw
        > y walczą zajadle o każdy gram złośliwego raka, który nosi zamiast mózgu. Ziemki
        > ewicz wylęgł [tak w oryginale] się na świat z pizdy zdechłej świni uwalanej gów
        > nem szczurów. Pisząc, pierdoli, a pierdoląc, zaraża HIV, syfem, patriotyzmem i
        > rzeżączką…”


        Uważam, że ten tekst powinien znaleźć w każdym podręczniku historii Polski współczesnej i wychowania obywatelskiego. A także wiadomość:

        W 1983 w poufnym liście do gen. Czesława Kiszczaka [J. Urban] zaproponował utworzenie w MSW specjalnego pionu propagandowego, którego celem miałoby być m.in. "programowanie i realizacja czarnej propagandy" oraz "prowadzenie przemyślanej, zręcznej i stałej kampanii na rzecz zmiany obrazu SB, MO i ZOMO w społeczeństwie i inicjowanie akcji tych służb dla ocieplenia ich wizerunku".....
        We wrześniu 1984 na miesiąc przed zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki ukazał się felieton Seanse nienawiści Urbana, krytykujący księdza jako Savonarolę antykomunizmu.


        I to nie dla zawstydzenia Urbana. To nie jest możliwe. Ani jako ilustracja piękna języka polskiego.
        To powinno znaleźć się w każdym podręczniku jako memento dla Polaków i polskiej społeczności. To Polacy winni są temu, że przez lata Jerzy Urban reprezentował ich na forum międzynarodowym jako rzecznik prasowy stanu wojennego, potem po różnych ekwilibrycjach stał się wziętym publicystą, a prywatnie, mieszkańcem tego kraju żyjącym życiem zwykłego milionera, jak sam powiada.
        Ktoś go nazwał polskim Goebbelsem, za co włóczony był po sądach, ale sprawę wygrał. Urban był polskim Goebbelsem, co sąd przyznał. Ja bym tylko dodał, że jeszcze bardziej był polskim Streicherem (1885-1946), który też używał takiego języka i był bardziej pozbawiony wszelkiej ideologii, nawet faszystowskiej, niż Goebbels (1897-1945).
        Różnica jest tylko ta, że Goebbels wiedział co ze sobą zrobić, jak przegrał jego umiłowany przywódca. Julius Streicher nie był pewien, więc go wyręczono w decyzji i po prostu powieszono.
        W Niemczech mało kto wypomina Hitlera, o Streicherze zapomniano. A w Polsce Urban żyje w luksusie, ma poklask społeczny, tak samo jak jego idole.
        Niemcy potrafili się zlustrować, i to dosyć skutecznie zarówno po III Rzeszy jak i po NRD.
        Polacy tego nie potrafili.
        I to bardzo obciąża Polskę i Polaków, i wygląda, że jeszcze tak będzie...

        (znalezione w necie)
      • al-szamanka Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 12:18
        m.maska napisała:

        > i autorytet, Jerzy Urban...
        >
        > Jerzy Urban (80), taki oto tekst zamieścił na swoim blogu o Rafale Ziemkiewiczu
        > (45), znanym publicyście:
        >
        > Rafał A. Ziemkiewicz jest spiralnym chujem prawoskrętnym jak korkociąg. Z jego
        > zgniłych jaj wylęgają się jadowite węże. Pierdolone to gady! Zamiast krwi, któr
        > ą Ziemkiewicz powinien codziennie przelewać za Polskę, w żyłach jego płynie moc
        > z pełen nieakceptowalnych zarazków. W głowie Ziemkiewicza polskie wszy i pluskw
        > y walczą zajadle o każdy gram złośliwego raka, który nosi zamiast mózgu. Ziemki
        > ewicz wylęgł [tak w oryginale] się na świat z pizdy zdechłej świni uwalanej gów
        > nem szczurów. Pisząc, pierdoli, a pierdoląc, zaraża HIV, syfem, patriotyzmem i
        > rzeżączką…”


        Wypowiedz tego człeka Urbana, nie ma sobie równych. Jest tak obrzydliwa, że zbiera się na torsje. Nikt normalny nie napisałby czegoś takiego.
        Po czymś takim, nawet gdyby był aniołem, staje się dla mnie nikim... bo to właśnie jest prawdziwa twarz tego człeka.
        • m.maska Re: Dla pewnego elementu niedoscigniony wzorzec 19.01.13, 12:38
          al-szamanka napisała:

          >
          > Wypowiedz tego człeka Urbana, nie ma sobie równych. Jest tak obrzydliwa, że zbi
          > era się na torsje. Nikt normalny nie napisałby czegoś takiego.
          > Po czymś takim, nawet gdyby był aniołem, staje się dla mnie nikim... bo to właś
          > nie jest prawdziwa twarz tego człeka.

          Brzydzi mnie nawet pisac na temat kogos takiego, o to mu chodzi, zeby zyskac zainteresowanie - dla mnie cos takiego w ogole nie istnieje, ale.... kilka jego pozycji przeczytalam i jedna ksiazk wciaz stoi u mnie na polce(przeczytana) - tak wiec wiem przynajmniej o czym pisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka