Dodaj do ulubionych

Co nas czeka w domu

10.03.05, 01:23
Jestem mamą dwumiesięcznego Maksia z HLHS po pierwszym etapie.Synek wyszedł
ze szpitala po miesiącu i od 7 lutego jesteśmy w domku.Byliśmy 7 marca na
kontroli,która wypadła pomyślnie.Pozornie jest wszystko w porządku, ale wciąż
pamiętam że moj Skarb ma wadę serduszka.Cieszę sią ogromnie z jego postępów,
wiem ze jest dzielny i silny,ale boję się tego co może stać się w domu,gdzie
nie ma lekarzy obok. Proszę więc Was,Rodzice o rady na co mam zwracać
uwagę,co powoduje odejscie Waszych Iskierek.Pomóżcie mi przestać bac sie
HLHS.Dziękuje.Magdalena
Obserwuj wątek
    • gosiap10 Re: Co nas czeka w domu 10.03.05, 09:09
      Sporo informacji znajdziesz w historiach dzieci na stronie
      www.sercedziecka.vmed.pl (wejsc mozesz tez bezposrednio klikajac na
      ikonki we wstepie do forum).
      A strach....ja ciagle podswiadomie budze sie w nocy i chodze sprawdzac, czy
      Marta oddycha.
      • martabydgoszcz Re: Co nas czeka w domu 13.03.05, 09:47
        Trzymam za was kciuki ciesze sie ,ze wy sobie radzicie. Moja córeczka zmarła po
        4 miesiącach po udanym 1etapie i po 1 dniu od kntroli która wypadła bardzo
        dobrze. Czemu odeszła nie wiem to wszystko działo się w ciągu 15 minut. Na co
        zwracałam uwagę na wszystko. Pozdrawiam i dbajcie o siebie. Marta mama Zuzi
        (HLHS)(*)
        • mamawikusia Re: Co nas czeka w domu 13.03.05, 19:32
          Wierzę,ze wszystko się ułoży.
          Poprostu ciesz się każdym dniem.
    • kopacz_tej Re: Co nas czeka w domu 16.03.05, 16:07
      Witam Was bardzo cieplutko!
      Jestem mamą trzyletnie Julci ,która ma prawie taką samą wadę.tak samo strasznie się bałam.Pamiętam jak dziś.Zaraz po szpitalu nie potrafiłam się uśmiechać,strach o przyszłość Julci doprowadzał mnie do łez.Niszczyłam się.Któregoś dnia powiedziałam sobie dość tego.Nie będę najsmutniejszą mamą na świecie.Nie tego Julcia potrzebuje.Najlepiej nie myśleć o chorobie tylko robić swoje.ŻYJCIE NA MAXA, BAWCIE SIĘ NA MAXA I KOCHAJCIE SIĘ NA MAXA.SZKODA CZASU.NIE WIEMY ILE GO MAMY. Zobaczysz stopniowo strach się wycisz.MY WSZYSTKO ROBIMY NA MAXA I NIE MAMY CZASU NA STRACH smileTyle rzeczy jeszcze muszę jej pokazać ,ale napewno nie zobaczy mojego strachu i łez.
    • asiajulk Re: Co nas czeka w domu 17.03.05, 14:52
      Ja choć tak bardzo chce wrócić do domu czasem przyjdzie myśl co zrobię kiedy
      coś złego będzie się działo. Jeszcze dwa tygodnie temu nie bałam sie tak
      bardzo, teraz moje dziecko jest traktowane jako, nie wiedzieć czemu, bardzo
      ciężki przypadek, dla mnie to jest tylko lekkie zapalenie płuc i problem z
      jedzeniem, który wydaje mi się teraz, po tym wszystkim co przeszliśmy błachy, a
      mam wrażenie, ze wszyscy w szpitalu chcą rozwiac moją beztroskę. Ale ogólnie
      się nie daję! Wiem, że juz nic nie będzie takie jak kiedyś - teraz wszystko
      będzie piękniejsze. Nie może być inaczej! Trzymaj się dzielniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka