Dodaj do ulubionych

wakacje za granicą

14.03.05, 17:27
Witajcie !!!! Ostatnio pojawił się u nas pomysł aby wyjechać na wakacje do
Bułgarii. No ale..... MIKI ma 5 lat i wadę serduszka-niedomykalność zastawki
aortalnej + stenozę aorty.Ciągle myślę czy możemy sobie pozwolić na taki
krok.Nasza podróż byłaby samochodem 1700kilometrów w jedną stronę , ciągle
myślę o tym co by bylo gdyby coś mu się stało w podróży, lub tam na miejscu-
przecież nie jestem w stanie przewidzieć kiedy i czy pojawią się u niego
wyraźne objawy kliniczne wady/jak naraie u Michałka nie ma objawów
choroby/.Co w takiej sytuacj....czy lekarze w Bułgarii pomogliby mu tak jak
lekarze w ośrodkach w Polsce??? Nie wiem jak podejść do tego tematu....Co
myślicie o tym?? Danusia
Obserwuj wątek
    • josefcia Re: wakacje za granicą 14.03.05, 19:05
      Witaj

      Twoj Miki ma wadę taka jak miałam ja i jesli chodzi o podrózowanie to
      nieograniczalam sie w tym. Jedynym ograniczeniem jakie lekarz mi zalecil bylo to
      bym zabardzo nie wystawiala sie na slonce ( nie lezala plackiem na plazy,a przy
      ostrym sloncu nosila kapelusz).Po pierwszej operacji sama jezdzilam na wakacje.
      Dwa lata temu pojechalam na Slowacje i lazilam po jaskiniach i gorach.
      Mysle ze jesli sam Wasz kardiolog nie bedzie mial przeciwskazan to spokojnie
      mozecie jechac.
    • dorek3 Re: wakacje za granicą 14.03.05, 22:29
      Danusi, nasi synowie maja takie same wady serca i tez sie ostatnio
      zastanawiałam czy mozemy pojechać gdzies dalej. Ale w tej wadzie raczej objawy
      nie pojawią sie z dnia na dzień o ile jest to stan stabilny i pod kontrolą. Ja
      się zdecydowałam-w czerwcu lecimy na Kretę. Kardiolog nie miał przeciwskazań,
      bardzo polecała takie zmiany klimatu.
    • danusia-mamusia Re: wakacje za granicą 14.03.05, 22:40
      Dziękuję dziewczyny-jak zwykle rozjaśniłyście mi problemsmilemoże rzeczywiście
      pojedziemy-zobaczymy jaki będzie stan Michałka/jedziemy w czerwcu do CZDz w
      Warszawie/.Pozdrawiam serdecznie!!!!Danusia!
    • perelekhlhs Re: wakacje za granicą 31.03.05, 00:18
      hej, my byliśmy w cywilizowanym kraju sąsiednim Heimacie i... musieliśmy
      uciekać i to natychmiast, żeby nas policja nie wsadziła do ciupy. Tylko mój
      synek ma HLHS, to bardzo ciężka wada i występująca w cierpiącym na deficyt
      ogólny przyrostu kraju niemieckim równie rzadko jak u nas. Zabezpieczyłam się z
      każdej strony - wyjazd zawodowy, zaplanowany na pobyt do 10tego marca,
      zakończył się jednak niespodziewanie w połowie lutego. Znałam lekarzy i kliniki
      opiekujęce się (dziś myślę rzekomo) hlhsami. Z rutynowej kontroli zaordynowanej
      przez tamtejszego pediatrę mogło wyniknąć coś strasznego. Zostawili dziecko w
      szpitalu bo miało saturację ok. 70 %. Po całodziennych kłótniach z lekarzem, że
      nie chcę od nich nic, ani operacji ani cewnikowania wypisał mnie na żądanie.
      Mówił, że to jest kryminał, że moje dziecko nie przeżyje bez tlenu i nie
      zniesie podróży i że operacja musi być natychmiast. Musiałam podpisać przy
      dwóch zmianach pielęgniarek cyrograf i natychmiast uciekać do Polski bo jeszcze
      zaczęli do mnie wydzwaniać, że mam wracać do szpitala natychmiast. dziecko było
      zaraz potem u doktora Kordona na echu i ma obecnie saturację 78 % bez tlenu,
      jesteśmy w szpitalu, czekamy na drugi etap. A od niemiłej przygody minęło już
      dużo czasu. Mamy wracać do Niemiec, ale myślę nad tym intensywnie, tzn moje
      dziecko musi być w fantastycznej kondycji, inaczej zakapturują je przy
      najdrobniejszym katarku i może nawet zrobią wielką krzywdę, po prostu nie mają
      pojęcia. Jeśli bym nie znała języka, dziś nie miałabym już dziecka. Ku
      przestrodze.
      Monika
      • perelekhlhs Re: wakacje za granicą 31.03.05, 00:21
        aaa a ta klinika to Asklepios w Sankt Augustin tzw. Deutsches Herzzentrum.
        omijajcie szerokim łukiem.
      • aniurka Re: wakacje za granicą 31.03.05, 14:23
        Witajcie
        Własnie przeczytałam twoją przygode za granicą,to musiał być koszmar. A co na
        to Kordon jak byłaś na wizycie? Jaka była jego reakcja?

        Pozdrawiam mama Ali ( leczymy sie w Krakowie)
        • perelekhlhs Re: wakacje za granicą 31.03.05, 21:28
          Hej Kordon do
          dzis sie natrzasa z nas ze porwalysmy dziecko leczyc za granica a babcia na to
          reaguje jak kogut smile Dzis bylo starcie na VIstym oddziale smile
          A wogole to chcialam tylko dodac ze naszemu niedobremy skad innad dziecku lot samolotem tu i tam
          nie zaszkodzil nic a nic.
          Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka