Dodaj do ulubionych

Walczcie o swoje !

18.03.05, 15:46
Załatwiałem przed tygodniem w Urzędzie Gminy akt urodzenia dla
Kubusia.Wczoraj dostałem informację , że ,,Urząd w Krakowie nie honoruje
kserokopii aktu małżeństwa " i muszę jeszcze raz przyjść z oryginałem , to
wtedy pani urzędnik wyśle łaskawie oryginał i poczekam jeszcze może z
tydzień.
Poszedłem dziś rano ... i ta która mnie załatwiała przed tygodniem miała
szczęście, że była na zwolnieniu . Zrobiłem taką jazdę, że zleciało się pół
Urzędu. Powiedziałem , że mnie nie interesuje jak oni to zrobią , samolotem ,
rakietą , końmi , w poniedziałek mam mieć akt urodzenia w Gorzowie.
Po godzinie zadzwoniłem i spytałem się co z moją sprawą , ściągnęli panią
odpowiedzialną ,ze zwolnienia , zadzwoniła do Krakowa i w pon. mam mieć akt.
Piszę to nie po to , żeby pokazać jaki to ja jestem obrotny itd .,tylko po to
żeby Wam powiedzieć , że dla Kuby zrobię wszystko , dosłownie wszystko,
zawsze tak będę postępował jeśli nie znajdę zrozumienia .
Ludzie mogą mówić , że zwariowałem, jestem chamski, pieniacz , nie dbam o
to.Nikt i nic mnie nie powstrzyma.
Liczy się tylko ON , Wam radzę to samo ...
Rafał.
Obserwuj wątek
    • asiajulk Re: Walczcie o swoje ! 18.03.05, 16:18
      My też mielismy troche problemów z aktem urodzenia Adasia. M.in. pani w
      Urzędzie Miasta nie chciała przyjąć aktu małżeństwa, bo był za stary, był
      piątek, specjalnie przyjechaliśmy z Wawy. Żeby dostarczyć nowy musielibyśmy
      jechać do innego miasta i czekać - niewiadomo ile, bo pewnie od ręki by nie
      wydali. A nam się bardzo spieszyło, Adaś był wtedy na intensywnej terapii.
      Kiedy już miałam zamiar zrobić awanturę (nigdy nie byłam i raczej nie jestem
      agresywna, ale jeśli chodzi o moje dziecko jestem jak lwicawink pani wpadła na
      genialny pomysł, żeby zadzwonoć do tego UM z którego jest ten akt i potwierdzić
      jego ważność. O genialna prostoto!!! Zostaliśmy potraktowani naprawdę
      wyjątkowo. Myślę, ze to ze względu na chore dziecko, o którym wiedzieli, bo
      wcześniej akt próbowała załatwić teściowa, mówiła w jakiej jesteśmy sytuacji i
      pytała czy można załatwić wszystko bez naszej obecności - tego nie dało się
      zrobić. Ja myślę, że większość spraw da się załatwić a wszystko zależy od
      dobrej woli urzędników - oczywiście w pewnych granicach.
      • polibius Re: Walczcie o swoje ! 22.03.05, 19:26
        A po co chodzicie po urzędach. Ja napisałam do USC proprytetem list polecony ze
        zwrotnym znaczkiem priorytetowym i co sprawa była załatwiona pozytywnie w ciągu
        3ch dni ( Wrocław - Kraków) . Wcześniej jednak zadzwoniłam, aby się upewnić co
        dokładnie muszę zrobić oraz przeczytałam ustawę "Prawo o aktach stanu
        cywilnego". Obeszło się bez "jazd, wyzwisk i stawiania całego urzędu na nogi".
        A co do kserokopii aktu stanu cywilnego, to niestety nie jest on dokumentem i
        ta pani niestety miała rację odmawiając.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka