Dodaj do ulubionych

Nie wiem, co robić...

28.04.05, 00:05
...moja prawie 6-letnia coreczka jest teraz z gorączką i b. żle oddycha,ma
już 3 dzień gorączkę, a coraz gorzej oddycha od tygodnia.
To nie jest mało, bo ona jest na lekach, leczy się i to już ponad rok na
sporo dolegliwości, ma nawet wadę postawy-skolilozę, którą powoduje kr. nóżka
o 1 cm i płaskostopie, koślawość pięt i palucha.Ma klopoty z woskowiną w
uszach, musi nawet ją doktor wyjmować, bo są czopy, co powoduje stan zapalny,
leczymy drogi oddechowe, refluks ż., ma klopoty z oddychaniem, alergia
pokarmowa,okropnie się ślini, aż pościel z plamami, wargi opuchnięte, ...
Rany a lekarze leczą i nic....
Dziewczyny ja już nie wiem jak mam ją wyleczyć, jak jej pomóc

Kilka dni temu obudziłam się w nocy, a tu cisza...ależ się wystraszyłam i
dawaj ją szarpać...czy oddycha...po prostu zaczęła mieć cichy-normalny
oddech, a ja już myślałam...

Boję się o nią

Czy i Wy macie tyle chorób dzieci na raz, też się tak martwicie....?
Obserwuj wątek
    • bogusiabj Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 08:31
      Każdy sie martwi, nie odpowiem na wszystkie Twoje pytania, ale ... jeśli w uchu
      zlega woskowina - spróbuj parafiny, lekarz mówi, że super działa, ostatnio w
      aptece widziałam specjalne krople do zapuszczania do ucha, ale niestety nie
      pamiętam jak się nazywają, ale mogę sprawdzić. Jeśli dziecko ma cały czas
      otwartą buzię i ślini się , może ma przerośnięty trzeci migdał - tak miał mój
      syn. Nie wiem czy dobrze to napiszę - mojej koleżanki syn też był podejrzany o
      skolilozę i 1cm krótszą nogę. Ćwiczenia, wkładka do buta itp. A pewna Pani
      zasugerowała, że może mieśnie tej krótszej nogi są mniej "rozciągnięte", co
      zdarza się w okresie wzrostu i zaleciła ćwiczenia rozciągające i jest coraz
      lepiej. Jeśli chcesz pogadać to pisz bogusiabienkowska@o2.pl też mam nie
      za "różowo". Może razem lepiej. Pozdrawiam
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 09:42
      sprawdź robaki -
      • zuzia_i_werka Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 10:18
        Hej! Joasiu przykro mi,że znów coś Małej dolegasad Na pewno warto sprawdzić
        pasożyty jak pisała poprzedniczka-może to one są przyczyną Waszych
        nawracających kłopotów? CZesm szuka sie przyczyn chorób bagatelizując robale a
        one bardzo potrafią dopiec.Madziulaw-znam dziewczyny i wiem,że tu problem
        opisany jest bardzo pobieżnie-Córka Pusi bardzo często choruje,łącznie z
        leczeniem szpitalnym,ma kiepską odpornośc i różne problemy.Wcale sie nie
        dziwię,że się martwi-stwierdzenie,ze jej kłopoty to pryszcz mogło ją
        zaboleć.Pozdrawiam serdeczniesmile
        • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 13:57
          Myślę, ze nie zaboli.
          Ja zawsze zadaję pytania:
          1. czy Twoje dziecko cierpi na nieuleczalną, bolesną chorobę?
          2. czy jest uposledzone?
          3. czy jest niepełnosprawne, w sensie - nie chodzi, nie widzi.

          bo jeśli na żadne z pytań nie odpowiecie mi twierdząco, to uważam, ze nasze/
          moje / twoje problemy to pryszcz w porównaniu z tym, co przechodza mamy dzieci
          i dzieci z w/w problemami.

          Moje słowa nie są przecież krytyką.... bo sama czasami przechodze podobne
          chwile.

          Pozdrawiam, ściskam
    • pusi06 Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 13:58
      leczę ją już ponad rok i nie o wszystkim napisalam, nie da się opisać
      wszystkiego.
      Uszka-dałam jej te krople, ale nie pomogły, nic to nie dało, trzeba zabiegowo
      usówać, a mam znowu skier. na usunięcie 3 migdała, jest żle.
      Wiem, ze inne dzieci są poważniej chore, ale ja już sama niekiedy nie wiem, czy
      przypadkiem moja córeczka nie jest poważniej chora.
      Diagnozy są różne, i lecz.ę ja na różne sposoby, na wszystko po kolei, tak
      jakby i mam dość bo ja po prostu nie widzę poprawy a jest goorzej i ciągle nie
      mam diagnozy.Chciałabym już w końcu wiedzieć co jej jest.
      Nie raz już miałam w myślach, ze może to bardzo zła choroba i jej nie wykryli,
      martwię się, bo ta myśl mnie nie opuszcza.
      Każda matka się martwi,a najgorsze to to, ze ja tak naprawdę nie wiem co jej
      jest i jak ją wyleczyć, a pieniążków brak i nawet nire mam na recepty a dziś
      znowu nowe leki.
      Wesoło nie jest.
      Ja nie chcę dołączyć do mam , ktore wiedzą, ze dziecku już nie mogą pomóc, że
      go nie uratują...
      Pewnie, że są inne chore dzieci, ale przecież najgorsze to to, ze nie wiem co
      jej jest i czy to nie jest za poważne, zresztą sporo tych jej chorób, a nie o
      wszystkich wspomniałam.
      Jak każda matka martwię się, a wiadomo, że są b. chorzy, i każdy boi się, żeby
      jego dziecko nie było poważniej chore, by żyło!
      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:06
        Pusiu, nie umrze, no coś Ty... daj spokój

        1/ skonsultuj spr 3ciego migdała z innym lekarzem. Może rzeczywiście on jest
        powodem kłopotów z oddychaniem, ślinieniem.
        2/ opuchnięte wargi - zanim ktokolwiek stwierdzi alergię powinien zrobić
        badania pod kątem pasozytów i grzybów - a więc należy zrobić rozmaz kupki pod
        kątem grzybów/ glisty/ lamblii i innych pasożytów. Toksokaroze wykrywa się
        poprzez badanie krwi w specjalistycznych ośrodkach (zapytaj lekarza, poproś o
        skierowanie)
        3/ jeśli to alergia to trzeba spróbować znaleźć alergen (czasami nie udaje się,
        ale trzeba zrobić wszystko co możliwe). Moze to pierze? Na czym Mała śpi?

        Pediatra musi dac na te badania skierowanie. Jeśli nie będzie chcial - zmień
        pediatrę.

        Skąd jesteście?
        • madziulaw jeszcze jedno 28.04.05, 14:12
          ze względu na problemy dziecka - poproś również o skierowanie do sanatorium.
          Powinnyście zmienić klimat.
          Co do uszek - nie podoba mi się to zatykanie.
          Moim zdaniem powinnaś -
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:19
      Pusiu, a co zbrzuszkiem - czy Małą pobolewa brzuszek, nie ma mdłości??
    • pimpek06 Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:20
      chodzimy do ortopedy, laryngologa,alergologa,....
      Sanatorium odpada.
      Ja się martwię, bo ona ma stosy leków i one nie pomagają, a za dużo złych
      objawów, a te robaki ponoć odpadają, miała podejżenia już różnych chorób, i to
      takich b. poważnych.
      wiem czego nie może jeść, ale nie wszystko wiem, a testy na pokarmowe mam 12
      maja, o ile tym razem da radę je zrobić.
      Dziś już zapisałam ją znowu na usunięcie migdałka, bo doktor mówi, że już nie
      wie co robić, ale mnie jedna nie wie co jej dać.
      Za dużo choruje.
      A przecież nie można brać od ponad roku dzień w dzień leków.
      Po prostu chcę wiedzieć co jej jest.
      A konsultowałam się z laryngologie, który jest ponoć b. dobry i też nie wie,
      czy pomoże to usunięcie, bo tu inne objawy pogarszają stan.
      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:26
        A czy te podejrzenia różnych chorób ktos potweirdził - robiliście jakieś
        badania? Jakie i na co?

        Sprawdź te robaki
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=18601367&a=18601367
      to o toksokarozie.

      poczytaj o lambliach - musisz sama dużo zacząć czytać - edziecko zdrowie - jest
      kopalnią wiedzy.

      dziwne jest to, ze dopiero od jakiegoś roku Twoje dziecko zaczęło mieć takie
      problemy. Co się wydarzyło rok/dwa lata temu?
      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:42
        Czopy w uszach (po zabiegu musisz bardzo dbac o uszka), sprawy ortopedyczne, ---
        z tym sobie poradzicie.

        Co do reszty - trzeba szukać!!! Na własną rękę też.
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 14:50
      A co z nerkami?
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 15:10
      pusiu, jeszcze jedno - a jak wyniki badań krwi, jak żelazo??
    • pimpek06 Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 20:29
      obecnie wyniki krwi dobre, ale było b. żle z plytkami o mało nie byłoby
      hematologi,
      Zatkane uszka, ronbią się jej czopki i to duże i są klopoty, a jej od
      niemowlęctwa nigdy nie wychodziła woskowinka, nigdy, to mnie dziwiło.Są tu
      kłopoty.
      Córcia ma kłopty rózne i lekarze potwierdzają diagnozy, i leczą.
      Powiem czemu jestem pełna obaw, raz to to, że brak mi na wiele podstawowych
      rzeczy, mam za mało pieniążków by kupić leki, a 2 to , to, że ja już kiedyś
      miałam powiedziane, że ja symuluję, a po kilku latach wyszło, że nie, że mam
      grużlicę i zaczęło się, miałam nie mieć kłopotów ze zdrowiem po leczeniu z ja
      choruję cały czas i to po leczeniu są skutki.Boję się, ze ktoś pomyśli, że
      wyszukuję choroby i już po prostu nie idę od razu do lekarza, ale ona naprawdę
      choruje do przesady, to potwierdzają lekarze.
      Teraz leczy gardełko, ma wypisane nowe leki, ale na razie nie mogę ich wykupić,
      nie mam za co.
      Ma stan zapalny gardła, noska, itd....
      Martwię się, bo wiem, że owszem dzieci chorują, ale moja choruje więcej niż
      inne dzieci, widać to po tym, ze znają nas w każdej przychodni i nie mówią, że
      symuluję, szukam dziury w całym.
      Nawet ortopeda kilka dni temu jak poszłam na kontrol i zapytał z czym
      przychodzę, a ja , że ze wszystkim, to powiedział, ze to jest niemożliwe, a
      potem powiedział, że nie ma żartów i trzeba ćwiczyć , kupować dobre ort. butki
      i wkładki...tak, ale za co, skoro mi na kleki nie starcza.
      Martwię się o córeczkę, a najgorsze to to, że ja nie mam za co kupić tego co
      trzeba.
      Ale co do robaczków, to też o tym myślałam i już wcześnirj czytałam , ale
      lekarze mówią, ze nie, nawet dostałam profilaktycznie na owsuiki.
      Córeczka ma stw. b. słabą odporność i usłyszałam, ,że choruje częściej i
      dłużej, bo jest alergiczką.
      Migdał wycinamy, ale ponoć chcieliby jak nie będzie poprawy po lekach to przed
      zabiegiem poleczą ją w szpitalu
      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 22:58
        Słuchaj - jeśli się nie obrazisz , może mogłabym Cię wesprzeć choć troszkę (,
        jak na moje możliwości, finansowo, od czasu do czasu. Wyślij mi na pocztę
        gazetową twój nr rachunku. dzisiaj ja Tobie, jutro Ty mnie...

        Słuchaj, a moze to jest jakaś wada układu słuchowego, z ta woskowiną, a moze
        jakaś bakteria.czy pobierali z tego wymaz, tak na wszelki wypadek?

        Dobrze byłoby, żeby Mała była pod stałą opieką hematologa właśnie, bo brak
        odporności jest ściśle związany z zaburzeniami w morfologii, w poborze żelaza
        przez organizm.
        Myśłę, że potrzebny wam jest naprawdę dobry pediatra, który powoli skieruje was
        na możliwe badania, konsekwentnie wykluczy co możliwsze choroby, i również
        konsekwentnie - poprowadzi leczenie dziecka pod kątem odzyskania odporności. A
        co z homeopatią?? Próbowałaś??

        Skąd jesteście?
        Dlaczego nie chcesz jechać z dzieckiem do sanatorium?



      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 28.04.05, 23:01
        aha, nie odpowiedziałaś na pytanie - czy Mała nie ma bólów brzuszka, mdłości. I
        co z nerkami? Jaki jest poziom żelaza we krwi?

        A propos sanatorium. ja w wieku Twojej córki non stop chorowałam na anginy
        ropne, nie wychodziłam z maligny gorączkowej. Mnie lekarze prawie przeznaczyli
        na straty, bo nic już nie pomagało.

        W końcu wysłano mnie do sanatorium -do jarnołtówka (nie wiem gdzie to jest). Po
        3 tyg pobytu tam (Mama musiała mnie zabrać, bo b. tęskniłam za domem, a nie było
        wtedy sanatoriów dla matki z dzieckiem) --wróciłam do domu --a choroby skończyły
        sie jak ręką odjął. Nie broń się przed tym... to naprawdę pomaga. Vide - mój
        przykład.
      • rriittaa Re: Nie wiem, co robić... - odstąpienie leków ???? 25.05.05, 22:49
        Witam
        Przeczytałam uważnie ten wątek i wzbiera we mnie złość na całą polityką
        zdrowotną naszego kraju. Rozumiem matki, które nie mogą wykupic leków dla
        dzieci. Też miałam taki problem - tym bardziej, że moja córka kiedys odrzucała
        przepisane leki, a zwrotów do apteki nie przyjmują. Zastanawiam się dlaczego
        leki są sprzedawane w tak dużych opakowaniach (chociaz w niektórych aptekach
        już dzielą i sprzedaja na listki). Homeopatia na uodpornienie dzieciaka
        rzeczywiscie byłaby wskazana tylko, że Pusia pisze że nie ma kasy - a
        homeopatia niestety kosztuje i to nie mało. Dlaczego nie chcą tego
        dofinansowywać?
        Nurtuje mnie tez problem odstąpienia leków zbednych - o co prosiła Pusia. Z
        jednej strony chętnie przekazałabym te leki komus kto je zużyje, ale z drugiej
        nie mozna podawać leków bez konsultacji z lekarzem a skąd pewność, że takie są
        wskazania? A może ktos chce leczyc na własną ręę i zaszkodzi dziecku??? Szkoda,
        że np. MOPS nie mógłby sie zająć czymś takim. Ludzi oddawali by im nie zużyte
        leki a oni pilnowaliby terminów ważności i wydawali za okazaniem recepty. Jako
        taki pośrdnik- ale chyba musieliby zatrudnic jednak jakiegoś farmaceutę....
    • maladorotka Re: Nie wiem, co robić... 29.04.05, 09:34
      czesc, przeczytalam to wszystko i bardzo, ale to bardzo cie wspolczuje. Prosze
      napisz skad jestescie.
      • weronika53 Re: Nie wiem, co robić... 29.04.05, 20:22
        Madziula i Maladorotka jedno zdanie mi sie wlasnie nasuwa : JESTESCIE NAPRAWDE
        WSPANIALE I BARDZO MALO JEST TAKICH OSOB CHETNYCH BY POMOC LUDZIOM
        POTZRBUJACYM...
        Ja niestety niemoge pomoc finansowo(niestoje zle finansowo ,ale daleko mi do
        pomocy innym sad(((((((() kolezanke ale napewno bede wspierac duchowo !
        pozdrawiam serdecznie-weronika
    • pimpek06 Re: Nie wiem, co robić... 01.05.05, 00:01
      Moja córeczka miała bóle brzuszka mdłośći też, cofa jej się z żołądka, chrząka,
      i takie tam obrzydliwe i niemiłe rzeczy z tym związane.
      Ma sporo objawów, nawet podkrążone oczka- od b. dawna.
      Z buzi jej cuchnie, nosek zapchany,beka, to nie może beknąc.
      Miała częste gorączki, stany podgorączkowe.
      Wyniki krwi ma ponoć dobre.
      Owszem wyniki po szpitalu w lutym dobre nie były i nawet wątrobowe nie .
      Ma ponoć odporność b. osłabioną, klopoty z odpornością.
      W szpitalu miała w pierwszej dobie tylko 27 tys. płytek krwi!
      Martwię się o nią, bo nie przybiera na wadze, zeszczuplała, nie chce już jeśc
      mięska.Mniej je.
      Szczupła jest i będzie, ale się martwię.
      Mieszkam na Mazurach obok dużych jezior.
      Jak macie zbędne lkei , które wam zostały, to z chęcią przyjmę.
      • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 03.05.05, 12:49
        Jak macie zbędne lkei , które wam zostały, to z chęcią przyjmę. -
        • elizas2 Re: Nie wiem, co robić... 10.05.05, 09:15
          madziulaw napisała:

          > Jak macie zbędne lkei , które wam zostały, to z chęcią przyjmę. -
    • mami7 Re: Nie wiem, co robić... 10.05.05, 09:52
      A może zabierz dziecko do jakiegoś dobrego homeopaty. Potrafią czynić cuda.
      Wizyty odpłatne, ale z tego co piszesz wyjdzie zdecydowanie taniej.
      Na poczatek poczytaj sobie fajne forum o homeopatii i poproś tam o pomoc.
      Oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760

      Owsiki to nie grzyby i lamblie. Żeby sprawdzić, czy się ich nie ma trzeba zrobić
      konkretne badania.

      Nie bagatelizuję Cię, nie chodzi mi oto. Dziecku trzeba pomóc, ale jeżeli Ty
      zaczniesz podchodzić do tego, że jest bardzo cięzko chora i nie masz już siły,
      to nie widzę szansy na sukces.

      Odpowiem jeszcze na jedno z Twoich pytań: leki można brać latami codziennie.
      I niestety dzieci chorują, niektóre bardzo poważnie.

      Przykro mi, że masz taką sytuację, wiem jak cięzko w tym kraju załatwić coś w
      ramach NFZ.

      Miała robione jakieś usg, badanie moczu? A co ona je, co pije?
      Jest pod kontrolą alergologa?
    • madziulaw Re: Nie wiem, co robić... 10.05.05, 22:46
      Pusia zniknęła. Gdzie jesteś? Jak Mała?
      • elizas2 Re: Nie wiem, co robić... 11.05.05, 08:43
        Z tego co wiem, to Joasia nie ma teraz dostepu do internetu, komputer jej
        wysiadłsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka