Dodaj do ulubionych

narkoza przy leczeniu zabkow...

19.07.05, 13:52
poradzcie mi- co myslicie na ten temat.moja 3,5 letnia corenka ma problemy z
zabkami, bola ja a ona histerycznie boi sie dentysty. probowalismy u
dentysty gaz rozweselajacy, ale nie zadziałalsaddentyska stwierdzila ze
jedynym rozwiazaniem jest narkoza i wyleczenie wszystkich zabkow.boje sie
tego zabiegu, jest ponoc ryzykowny... wykonany by byl u nas w szpitalu, ponoc
przez znanego lekarza . ale mimo wszystko sie boje. czy wasze dzieci mialy
kiedykolwiek narkoze?
odpiszcie spanikowanej mamuśce..
Obserwuj wątek
    • bojana Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 14:15
      Ja sama miałam kiedyś wyrywanego zęba pod znieczuleniem ogólnym (moje
      histeryczne widzimisię), ale nie zdecydowałabym się już teraz, nie
      zdecydowałabym się też na podanie narkozy (czy innego usypiacza) dziecku. Po
      przyczytaniu Twojego postu przypomniała mi się historia sprzed roku, dwóch,
      kiedy 14 latka nie wybudziła się już z narkozy (podanej właśnie podczas
      leczenia zębów)...
      Proponuję poszukać innego dentysty, może to zadziała? Gdyby nie zadziałało to
      ja bym raczej machnęła ręką na zęby, przecież to mleczaki, jednak nie
      zdecydwałabym się.
      Wierzę, że masz ciężki orzech do zgryzienia.
      Pozdrawiam
      PS. W Waw mogę polecić fajne centrum stomatologiczne, chodzimy tam z synkiem,
      rówieśnikiem Twojej córci.


      ....................................
      I co na to NATO?
      NATO na to nic
      • katka74 Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 14:18
        Podłączam się... możesz podać adres tego Centrum Stomatologicznego i napisać o
        nim parę zdań?
        Pozdrawiam, Kasia
        • bojana Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 15:45
          Proszę:
          www.elefant.med.pl
          Chyba najlepiej umawiać się do tego lekarza, do którego są największe kolejkismile
          Chodziliśmy wcześniej do pani Grzesiak, ale zaszła w ciążę i jest na
          zwolnieniu, byliśmy chyba ze 2 raz u pani Getler (chyba nie pokręciłam), jest
          fajna, nam się podoba. Chodzimy tam od czasu jak synek miał niewiele ponad
          roczek i synek dopytuje się o kolejne wizyty, chętnie tam jeździ. Faktem jest,
          że nie miał leczonych ząbków, chodzimy co 3 misiące na przeglądy i fluoryzację.
          Mogę na tej podstawie stwierdzić, że profilaktyka czyni cudasmile
          Pozdrawiam
          ....................................
          I co na to NATO?
          NATO na to nic
      • kasssannndra Re: bojana 21.07.05, 12:43
        Aha to matka ma machnąć ręka , nich dziecko dalej cierpi ... w końcu to tylko
        meleczaki, wypadną za 2-3 lata, a do tego czasu nich dziecko cierpi.
        Rozsądne myślenie...
    • moni1978 Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 15:18
      Ja leczyłam ząbki swojemu synkowi w narkozie. Był to prywatny gabinet,
      stomatolog dziecięcy i anestezjolog (też dziecięcy) - w Łodzi. Też bardzo bałam
      sie tego zabiegu (bo kilka miesiecy wcześniej też słyszałam o tej 14-latce, o
      której wspomniała jedna z dziewczyn). Ale zdecydowałam sie na narkozę, bo synek
      miał 5 ząbków do zaleczenia, zaczynał coraz częściej płakać, że go bolą. A poza
      tym to nie prawda, że można machnąć ręką, bo to tylko mleczaki. Bolą tak samo
      jak stałe zęby, a poza tym nieleczone mogą uszkodzić zawiązki stałych zębów. Od
      niezaleczonych zębów można też częściej chorować.
      Synek np. w jednym ząbku miał już zgorzel, na szczęście stomatolog zaleczyła
      ten ząbek, ale teraz jest martwy, bo trzeba było usunąć nerw.
      Sam zabieg nie trwał długo, synek dość szybko się obudził. Chociaż, nie powiem,
      ja bardzo przeżywałam tą wizytę, bo sama bardzo boje się dentysty. W gabinecie
      się popłakałam, bo syenk był bardzo oporny na narkozę i musiał dostac większą
      dawkę. Na szczęście anestezjolog mnie pocieszył, że mały ma po prostu taki
      organizm, który potrzebuje większej ilości narkozy. A żebym za bardzo nie
      przestraszyła, to dla porównania powiem, że moja koleżanka była w tym samym
      gabinecie ze swoją córcią. I mała zasnęła bardzo szybko, przy mniejszej dawce.
      Uważam, że nie ma na co czekać, skoro ząbki już bolą. Może umów się z dentystą
      na rozmowę i dopiero potem podejmij decyzję?
      Pozdrawiam.
      Monika
    • jola_ep Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 17:28
      Może spróbuj w innym gabinecie? Ja też miałam problem z leczeniem zębów u synka
      mniej więcej w tym samym wieku - choć zęby mu jeszcze nie bolały. Kiedyś o tym
      pisałam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=13195991&a=13266000
      Pozdrawiam
      Jola
      • jola_ep Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 19.07.05, 17:31
        I jeszcze dodam, że moje dziecko w wieku dwóch lat miało zabieg w narkozie -
        choć nie dotyczył on leczenia zębów.

        Pozdrawiam
        Jola
    • johana2 Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 20.07.05, 07:21
      Mój 3,5 letni synek miał 2x narkozę, aby móc wyleczyć zęby. Jestem z tego
      naprawdę zadowolona. Narkozę podaje doświadczony anestezjolog który podawał ją
      także noworodkom w CZMP przed operacjami. Jest bezpieczna i nie ma naprawdę
      skutków ubocznych. Małemu nic zupełnie po tym nie było, a z wizyty w gabinecie
      pamięta tylko miłą panią dentystkę. Zęby leczymy w Łodzi, przy ul. Narutowicza
      (ja też tam chodzę ze sobą).
      • aga-ka Re: narkoza przy leczeniu zabkow... 20.07.05, 11:44
        Cześć
        Napisz coś więcej o tej narkozie. Też jestem z Łodzi. Chodzi mi o konkretny
        adres i koszt takiego leczenia. Mój syn też ma kilka dziur i robienie tego na
        raty jest bardzo sterujące dla niego i dla nas. Zastanawialiśmy się właśnie nad
        narkozą. Odpisz mi proszę.
        Dzięki. Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka