Witam wszystkich,
czasem zagladam na o forum i nigdy się nie zawiodlam w moich poszukiwaniach

. Razem z grupą osób pomagamy jdnej rodzinie wielodzietnej z Pruszkowa, 5
dzieci w wieku od 2 do 3 lat. Rodzina niewydolna opiekuńczo-wychowawczo ale
nie calkeim patologiczna, bez alkoholu, w domu czysto itd. Tylko trzeba im
pomagać materialnie i w sparwach zdrowotno-szkolnych dzieci.
No i wlasnie: Marcinek ma 3 lata i prawie 2 mce. Nie mowi prawie nic do tej
pory. Jest dobrze rozwiniety fizycznie, doskonale rozumie wszystko co się mówi
do niego i wykonuje polecenia. W kwietniu miał w czasie wysokiej goraczki
napad drgawek tak potęzny że był ponad godzinę nieprzytomny, przywracali mu
oddech w karetce. Leżal w szpitalu, miał robione masę badań. Wszystko ok, poza
niewielkimi zmianami w EEG. Jesteśmy wiec pod opieką neurologa dziecięcego z
Warszawy. Neurolog na razie nie stwierdza zaburzeń tego rodzaju ale...
wszystkich niepokoi brak rozwoju mowy Marcinka. Mówi "mama" "Ania" "da" a
resztę pokazuje gestami. Denerwuje się gdy ktoś go nie rozumie, a nie mowi
nawet "nie!" tylko kręci głową.
Dlatego dostalismy skierowanie do laryngologa z zaleceniem badania słuchu oraz
logopedy. No i teraz klops bo dzwoniłam do Pruszkowa i tam nie robią takiego
badania dzieciom malym.
Mam pytania:
- gdzie mam dzwonić w Warszawie żeby zapisać na to badanie
- czy najpierw wizyta u laryngologa zeby on wypisał skierowanie na badanie
słuchu czy wystarczy to skierowanie które mam "do laryngologa: prosze o
wyknanie badania słuchu, zaburzenia mowy"
- jakie są terminy mniej więcej
NIe jestem matką dziecka, tylko wolontariuszką. nie mam dzieci i nie bardzo
wiem jak sie poruszam w temacie. będe wdzieczna za rady.