BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA

27.12.05, 10:55
Mój 7 latek ma od kilku m-cy bóle brzucha wokół pępka.Występują one w róznych
porach dnia oi nie zależnie czy jest przed czy po jedzeniu..
Próbowałam dochodzić przyczyn żywieniowych więc np. odstawiłam mleko krowie
(choć nie sery) i zamieniłam je sojowym bo mój mały b.lubi zupy mleczne,
potem zamieniałam soki do których sie przyzwyczaił upatrując w nich źródło
problemu..Miał zrobione 1 badanie kału-nic, badanie krwi-nic...
Lekarze nie wiedzą co to...
Po wizycie u innego lekarza : kazał odstawić mleko krowie w formie płynnej,
słodycze, napoje gazow., produkty ze sztuczn.dodatkami.. i przed jedzeniem 3
razy dziennie mam mu podawać syrop : Gelatum Aluminii Phosphorici.
Upatruje on tutaj problemy ze strony soku żołądkowego i dolegliwości
żołądkowo-dwunastnicowe.
No i od 2 tyg. jesteśmy na tej kuracji i niestety nie daje ona efektu ,
brzuch pobolewa w dalszym ciągu.
Nad nami wisi ewentualność zrobienia gastroskopii...
PROSZĘ POCHYLCIE SIĘ NAD PROBLEMEM I JEŚLI WASZE DZIECKO MIAŁO TEGO RODZAJU
BÓLE I DOSZLIŚCIE DO ICH PRZYCZYNY - DORADZCIE NAM PROSZĘ CO TO MOŻE BYC.

Padały sugestie że to szkolny stres ale on miał te bóle długo przed pójściem
do szkoły...więc nie tędy droga

    • d.wludyka Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 27.12.05, 11:39
      Miałam podobny problem ze swoja córką. Też miewała często napady bólu brzucha
      bez określonej przyczyny, do tego dochodziła czasem biegunka i podwyższona
      temperatura. Też zaliczyłyśmy sporo lekarzy, usg i parę innych badań - bez
      rezultatu. W momencie gdy już miałyśmy prawie miejsce w klinice gastrologicznej
      (na szczęście trzeba było długo czekać) trafiłam przypadkiem na forum alergie
      (troche niżej niż "starsze dziecko"). Tam akurat gorącym tematem były lamblie i
      jak się okazało to było to co męczyło moje dziecko.
      Ja też robiłam wcześniej córze badania kału, nawet kilkakrotnie i nic nie
      wyszło. Nie wiem czy nie trafiłyśmy na odpowiedni moment w ich cyklu rozwojowym
      czy laboratprium było słabe ale nic nie wykryli.
      Po tym jak poczytałam sobie na temat tego dziadostwa byłam pewna, że to to
      (inne objawy też się zgadzały), córa była akurat u moich rodziców, a tam mamy
      dobre, sprawdzone laboratorium i lamblie wyszły w pierwszym badaniu. Nasza
      lekarka wręcz się obraziła jak pokazałam jej wyniki (chyba jej było głupio, że
      przez 1,5 roku nie wpadła na to) ale skutek jest taki, że po tygodniu leczenia
      ustały wszelkie bóle brzucha, biegunki, zgrzytania zębami, nieprzyjemny zapach
      z ust i parę innych dolegliwości. Leczyłyśmy się na początku lipca, teraz jest
      grudzień i od tamtego czasu mamy spokój z brzuszkiem.
      Wiadomo, że przyczyn problemów Twojego syna może być wiele ale zanim pójdziesz
      z nim na gastroskopię może warto spróbować jeszcze poszukać u niego pasożytów.
      Nie wiem czy Wiesz, że lamblie nie wychodzą w badaniach ogólnych kału tylko w
      specjalnym badaniu pod kątem pierwotniaków.
      Nie chce się tu za dużo rozpisywać ale prawdziwą kopalnią wiedzy i porad w
      zakresie pasożytów jest forum alergie. Spróbuję Ci zaraz poszukać ich głównych
      objawów ale zachęcam żeby tam spojrzeć. Dziewczyny polecają również sprawdzone
      laboratoria w różnych miastach.
      Pozdrawiam
      D.
    • d.wludyka Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 27.12.05, 11:54
      To takie podstawowe informacje na temat pasożytów, jeżeli uznasz, że temat może
      dotyczyć Twojego syna polecam forum alergie. Mam nadzieję, że autorka nie
      będzie miała mi za złe, że skopiowałam tu podane przez nią informacje.


      Objawy bytowania pasożtów w organiźmie

      KAŻDE. Najczęściej podobne do "alergicznych".
      - wysypki, krosty, liszaje
      - rozwolnienia lub zatwardzenia
      - NIETOLERANCJE MLEKA
      - nietolerancje niektórych pokarmów
      - nadpobudliwość lub odwrotnie ospałość
      - depresje
      - wypadnie włosów
      - zgrzytanie zębami
      - bóle brzucha, głowy
      - przykry zapach z ust
      - nieprzyjemny zapach skóry (kwaśny)
      - świąd (niekoniecznie w okolicach odbytu)
      - niespokojny sen
      - płaczliwość,
      - sińce pod oczami
      - kaszel (astma)
      - katar i zapchane zatoki

      Innymi zespołami objawów, które też mogą świadczyć o pasożytach są:
      - ciągłe zapadanie na różne choroby
      - nawracające przeziębienia
      - migdałki!!! i zapalenia gardła
      - moczenie się w nocy
      - łaknienie (napadowe) słodkiego lub kompletny brak apetytu
      - wychudzenie, słabe przybieranie na wadze
      - nawracające grzybice np. pochwy
      - nawracające pleśniawki
      - różnego rodzaju podrażnienia zwłaszcza okolic intymnych


      U malutkich dzieci może to być też rozpoznanie:
      - wzmożonego napięcia mięśniowego (napięcie spowodowane świadem, z którym
      dziecko nie jest w stanie sobie poradzić)
      - obniżonego napięcia mięśniowego - wynikające z niedożywienia
      - rozpoznanie onanizmu także często jest mylone ze świądem odpasożytniczym
      - porażenia mózgowego (też efekt świądowy) lub nawet padaczki.

      U starszych często objawy choroby pasożytniczej są nawet mylone (nie sprawdzane)
      z objawami:
      - wrzodziejącego zapalenia jelita grubego
      - wyrostka robaczkowego
      - chorobą Leśniewskiego - Crohna
      - nadwrażliwością jelit
      - problemami z sercem
      - duszności
      - awitaminozą
      - odwapnieniem
      - ogólnym osłabieniem organizmu


      Niestety problem polega na tym, że pasożyty nigdy nie dają takich samych
      objawów. Lub nie dają konkretnego zespołu objawów. One u każdego nogą być inne!
      Tzn. jedna osoba może mieć tylko jeden z wymienionych objawów. Inna będzie
      miała ich kilka. Czasami nawet w rodzinie będą to objawy wykluczające się, np.
      dziecko je słodycze jest grube, drugie dziecko jest chude i nie ma apetytu.
      Jedno jest ospałe i słabe, drugie ma podejrzenia ADHD!!

      Pasożyty warto sprawdzać zawsze, ale szczególnie:
      1. jak wystąpią jakieś z powyższych objawów
      2. jak nie możemy ustalić o co chodzi, a dziecko ciągle na coś choruje
      3. jak dziecko "idzie" w świat, a szczególnie do przedszkola, żłobka! Ma
      kontakt z innymi dziećmi, które mogą być zarażone.
      4. jeśli mamy już starsze dzieci w domu lub mamy do czynienia z ludźmi którzy
      mają kontakt z innymi dziećmi (nowa niania, koleżanka pracująca w przedszkolu)
      5. jeśli od lat nikt nie robił nam takich badań... ( ani babciom i dziadkom
      naszych dzieci).



      Rozróżniamy trzy grupy pasożytów:
      1. grzyby i pleśnie (osobne badanie kału o nazwie: w kierunku grzybów i pleśni
      lub mykologiczne inaczej),

      2. lamblie (reprezentują grupę pierwotniaków i ameb, ale w Polsce występuje
      lamblia, inne pierwotniaki mogą byc tylko przywiezione z podróży) - badanie
      kału w kierunku lamblii. Jeśli rodzina dużo podróżuje lub bliscy można zlecić
      specjalistyczne badanie w przychodni parazytologicznej w celu sprawdzenia
      innych pierwotniaków lub ameb.

      3. robaki:
      a) obłe - tu są owsiki, glista, tęgoryjce itp.
      b) płaskie - m.in.tasiemce
      Ad. 3 badanie kału nazywa sie tu "na pasożyty", ale jak widać, obejmuje ono
      tylko robaki. I jest z nim kłopot, bo ciężko trafić albo na same jaja (są poza
      jelitami), albo na cykl, kiedy robak je wydala (u niektórych co 14 dni i
      pytanie, którego dnia pobrać materiał do badania?). Zaleca się wtedy 3-krotne
      wykonanie takiego badania "na pasożyty", np. co 7 dni. Ponieważ np. owsiki
      składają jaja pozaustrojowo (w nocy wokół odbytu), zaleca się badanie
      specjalnymi plasterkami, które nakleja się nad ranem dziecku wokół odbytu.
      Plasterki te nie są do kupienia niestety. Niektóre laboratoria je dają. Trzeba
      pytać w laboratoriach. Czyli to badanie kału można rozszerzyć o taki
      plasterkowy test na owsiki.

      Jeśli podejrzewacie pasożyty, jakiekolwiek z tych wymienionych grup 1-3, nie
      podaje się mleka z laktozą. I produktów mlekopochodnych (sery, jogurty,
      czekolady itp).

      Objawy. U każdego, kto ma pasożyty mogą wystąpić najróżniejsze objawy lub tylko
      jeden "losowo" wybrany. Może też być ich dwa, osiem lub prawie wszystkie. Nie
      ma stałego zespołu objawów. One osobniczo są różne.

      Jest 4-te badanie kału, które też warto zrobić. Nie dotyczy pasożytów, ale
      bakterii. One też mogą dawać taki dziwny ból, świąd. To posiew kału (badanie w
      kierunku bakterii). Dla spokoju i pełnego wykluczenia możliwości świądu/bólu
      pochodzenia jelitowego.



      PAMIĘTAJ!!!
      1. Twoje dziecko NIGDY nie jest za młode na pasożyty. Nigdy nie masz pewności,
      czy to czasem nie TY (lub najbliżsi) go nie zarazili. To nam dorosłym latami
      nie sprawdza się pasożytów, a zwłaszcza lamblii, ale robaków także.

      2. Nawet jeśli czujesz się bezpiecznie musisz wiedzieć, że np. lamblie są
      roznoszone przez muchy i o zarażenie wcale nie jest trudno...

      3. Pasożyty ludzkie nie mają nic wspólnego ze zwierzętami. Pasożyty zwierzęce u
      nas ludzi dają objawy toksokarozy, a to nie ma nic wspólnego z pasożytami
      ludzkimi. Wiedz, że tam gdzie są ludzie tam są pasożyty ludzkie. Oczywiście
      pies też może być nosicielem lamblii, ale to tak samo jak tenże pies może mieć
      katar.

      4. Pasożyty to też grzyby w ilości patogennej. Dlatego podawanie dziecku
      antybiotyku już powinno być sygnałem, żeby po ok. 2 tygodniach od zakończenia
      kuracji wykluczyć candidę. O tym lekarze kompletnie nie informują. Często
      (wiem, to tylko z obserwcji własnej) dzieci o skłonności do uczuleń i
      nietolerancji mają przerost candidy. To też trzeba wiedzieć, żeby móc
      zapobiegać takim stanom.

      5. Każdy pasożyt męczy swojego nosiciela. Grzyby też! Lekarze często zbywają
      nas, mówiąc candidę ma każdy... To prawda, ale patogenna ilośc candidy jest
      niebezpieczna dla nosiciela. U maleńkich dzieci podejrzewa się jej przerost za
      praprzyczynę autyzmu! Niestety te badania nie są jeszcze opublikowane
      oficjalnie. Jest za to chłopczyk w USA, uratowany przed autyzmem po
      zastosowaniu diety antygrzybicznej. Pisze się o tym co raz częściej.

      Wniosek:
      Nie dajcie zbyć się lekarzowi, że przecież dziecko nie ma kontaktu ze
      zwierzętami (to BZDURA) lub, że jest za młode na pasożyty (to kolejna BZDURA).
      Często lekarze pediatrzy nie mają dostatecznej wiedzy (pisze to z obserwacji
      wielu maili i postów) w tym temacie, pasożytami zajmują sie parazytolodzy lub
      lekarze chorób zakaźnych. Można zawsze prosić o skierowanie do przychodni
      parazytologicznej i tego nie może odmówić żaden pediatra.
      Lekarze też często zapominają, że pasozyty to NIE TYLKO ROBAKI. To też lamblia
      (pierwotniak) i grzyby, pleśnie.


    • anuszkaa Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 27.12.05, 11:57
      Hi, hi,
      Wcale nie dziwię się, że lekarce było głupio.
      Okazała się ignorantką....
      Mój synuś miał takie same objawy jakie opisujecie.
      Jedna lekarka zapisała mu...leki na uspokojenie , twierdząc, że to... z nerwów.
      Poszłam do innej, która stwierdziła, że to objawy zakażenia pasożytami i dała
      leki w tym kierunku.
      Po tygodniu synek był zdrowy.
      Minęło pół roku. Nadal nie ma bóli .
      Pozdrawiam. Ania
    • kasia_piet Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 27.12.05, 12:28
      U syna zrobilam badania kalu - na pasozyty, lamblie i candide, najpierw w przychodni, potem
      jeszcze w labor. Bakter, na Targowej. Nie wyszlo nic ani razu, robilismy USG - tez nic. Dostal
      od pediatry Debridat na tydzien. Bole przeszly...
      Corka od czasu do czasu ma bole brzucha, rano, przed szkola, swedzi ja tez skora, ma suche
      czerwone placki na skorze (jest alergikiem) - pojawily sie z chwila rozpoczecia nauki w 1 klasie i
      obiadow stolowkowych... w przedszkolu nie miala plam, przedszkole bylo dla alergikow... badan
      kalu jej nie robilam. USG miala jakis czas po wycieciu wyrostka robaczkowego bo bolal ja
      brzuch i balam sie ze zrobily sie zrosty, ale nie... wszystko w porzadku. Chyba zrobie te
      badania, ale juz tylko w prywatnym lab.
      Sprobuj zrobic jeszcze raz badania kalu... tzn. kilka razy... i USG.
    • evee1 Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 28.12.05, 02:16
      Moja corka tez miewala (takie bole w okolicy pepka), ale u niej byly chyba ze
      stresu - rano, zeby sie do szkoly nie spoznic smile). Ale zdarzaly sie tez nie
      zwiazane z wyjsciem do szkoly. Lekarz stwierdzil ze w tym wieku (6 lat), to
      dosyc czeste u dzieci. Przeszlo jej po jakims czasie samo.
      Ale faktycznie jezeli Cie to niepokoi, to lepiej zrobic badania zeby sie
      uspokoic. Gastroskoopie mozna robic pod lekkim znieczuleniem, wiec nie jest to
      juz takie okropne jak "na zywca".
    • amma71 Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 28.12.05, 16:51
      Moja corka 5,5 roku tez skarzyla sie na bole w okolicy pepka ok 2 tygodni.
      POdejrzewalam rozne rzeczy, przede wszystkim stres i obawy zwiazane z
      przedszkolem. Moja szwagierka, lekarka z dwojka malych dzieci, poradzila mi
      zastosowac lek na robaki Zentel,twierdzac, ze ona soje dzieci zawsze
      profilaktycznie odrobacza jesiania, zreszta bez zadnych uprzednich badan.
      Dodam, ze mala zawsze kiepska spala, kilkakrotne pobudki w nocy, i juz dosc
      dawno szwgierka radzila ja odrobaczac, ale ja jakos nie moglam sie zdecydowac,
      skoro w badaniach kalu nic nie wychodzilo. Tym razem, poniewaz do kiepskiego
      spania doszly dosc uciazliwe bole brzucha, chcac pomoc dziecku wzielismy ten
      Zentel i bole brzucha naprawde ustapily z dnia na dzien a w nocy spi duzo
      spokojniej. Mam nadzieje, ze skutek bedzie dlugotrwaly.
    • puniaa Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 28.12.05, 17:46
      Prawie wszyscy skupiaja się na robakach lambliach i tym podobnych jako powodach bólu brzucha. Może też być zupełnie cos innego. Moja córka w wieku przedszkolnym ciagle skarżyła sie na bóle brzucha w okolicy pępka (miała tez bardzo przykry zapach z ust zwłaszcza po nocy i nie z powodu zębów) a tez lubiła mleko, jogurty, serki - jak to dziecko.Lekarka twierdziła, że są to bóle czynnościowe(?). Robiłyśmy wszelkie badanie, USG, kały, i in.i nic nie wychodziło. Inna lekarka poradziła mi zrobienie badań na nietolerancje laktozy. I to był strzał w dziesiątkę. W szpitalu (1 dzien) został zrobiony test na laktozę i okazało sie ze mała ma wysoką nietolerancje laktozy. Ścisła dieta bez obecności mleka, serwatki(mnóstwo ciasteczek kupnych ją ma), laktozy. Teraz od dwóch lat jest w porzadku, bóle sie skończyły, czytamy tylko kazdy skład produktu, który kupujemy. Córka sama wie, czego ma na opakowaniu szukać i czego nie jeść. A jeśli gdzieś idziemy, lub chcemy zjeść w mieście bierze pastylki Enzym laktaza f-my Puritan's Pride (niestety trudno dostać) i dzieki temu może jeść troche produktów mlecznych. Poniewaz boje sie odwapnienia organizmu dostaje jeszcze w miarę regularnie wapno dla dzieci - Frutical.
      Może u Twojego syna jest własnie nietolerancja laktozy?
      Pozdrawiam
      Majka
      • d.wludyka Re: BÓL BRZUCHA NIE ZNANA PRZYCZYNA 29.12.05, 09:50
        Ja absolutnie nie twierdzę, że bóle brzucha wywołują tylko i wyłącznie
        pasożyty. Gdyby tak było ucieszyło by się wiele mam alergików (bo pasożyty min.
        dają czesto objawy podobne do alergii), w końcu wystarczy kilka dni leczenia,
        trochę większe sprzątanie i po sprawie.
        Jednak występowanie pasożytów jest bardzo częste, szczególnie u dzieci
        chodzących do żłobków i przedszkoli. Mało się o tym mówi, a wiem z
        doświadczenia jak bardzo potrafią uprzykrzyć życie dlatego myślę że dobrze
        byłoby je wyeliminować.
        Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz, nie wiem czy wszyscy wiedzą, że
        w przypadku wykrycia pasożytów u dziecka (szczególnie robaków i pierwotniaków)
        powinno się przeleczyć wszystkich członków rodziny, bo często dochodzi do
        wtórnego zarażenia, a wtedy dany szczep często się uodpornia na brany wcześniej
        lek.
        U nas okazało się, że lamblie mamy wszyscy i co najzabawniejsze najbardziej
        przy leczeniu cierpiał mąż. Miał gorączkę i powychodziły mu jakieś plamy -
        efekt wydalania toksyn po wytrutym paskudztwie. Nawet zaczął rozpowiadać w
        rodzinie, że znalazłam sobie kochanka i teraz próbuję go otruć.
        Oj, nawet nie wiecie jak się cieszę, że mogę się już tylko śmiać na wspomnienie
        tamtych problemów.
        • prywatny11 dziekuje 29.12.05, 11:50
          bardzo dziekuje za wszystkie sugestie.
          Teraz synek walczy z przeziebieniem więc jak wyjdzie w końcu z tego zacznę
          badać ten kał.
          tylko czy dobrze zrozumiałam : mam badać kał :
          - na pasożyty( 3 razy: co 7 dni )

          i jednokrotne (tak?) badanie kału w kierunku:
          - grzybów i pleśni
          -lamblii
          - posiew kału

          ?
          coś jeszcze?
          • d.wludyka Re: dziekuje 29.12.05, 13:26
            Trchę źle zrozumiałaś.
            Pasożyty to:
            - robaki (np. glista, owsiki)
            - pierwotniaki (lamblie)
            - grzyby

            Na grzyby wystarczy chyba raz ale trzeba poprosić żeby trochę je pochodowali,
            najlepiej 7-14 dni.
            Na robaki i pierwotniaki kilka próbek co kilka dni - chodzi o to żeby trafić w
            odpowiedni moment cyklu rozwojowego ale jak wyjdą w 1 badaniu, to już
            oczywiście nie trzeba powtarzać.

            To tyle co ja wiem ale zaznaczam, że moja wiedza pochodzi od dziewczyn z forum
            alergie, od lekarki niestety nic się nie dowiedziałam.
            Dora rada - zapytaj na forum o sprawdzone laboratorium w Twoim mieście, bo nie
            wszystkie umieją szukać tego robactwa.
            W laboratorium też powinni Ci powiedzieć ile i jak często przynieść próbki.
Pełna wersja