krystyna99
09.01.06, 20:44
Moja 9-cio miesięczna wnusia jest rehabilitowana od 4-go miesiąca .Najpierw
metodą Vojty a obecnie Bobathów.Pobyt w centrum pediatrii ( z naszej
inicjatywy) celem globalnego zdiagnozowania problemu zakończył się medycznym
fiaskiem .Kilkukrotne EEG,rezonans,badania metabolizmu,genetyczne,
odzwierzęceitp. itd.(zostało tylko oczekiwanie na wynik kwasu mlekowego)nie
wykazały nic co może być powodem zaburzonego rozwoju ruchowego. Nie trzyma
sztywno główki (trzyma ją przez chwilę),nie siedzi samodzielnie,bywają
momenty napinania i usztywniania ciała oraz zaciskania piąstek (ja wiąże te
sytuacje z jej emocjonalnością i nadwrażliwością).Neurolodzy i rehabilitanci
nie potrafią określić jej "ciała" gdyż wg nich nie jest spastyczne ani też z
dużym napięciem mięśniowym czy z niskim.
Intelektualnie rozwija się w normie ,ruchowo czyni postępy manipulując
przedmiotami,ma dobrą koordynację wzrokowo-ruchową,zaczyna chwytać paluszki u
stóp i wyraża zainteresowanie nimi.Czy ktoś miał do czynienia z podobnym
przypadkiem ?