22.01.06, 19:10
Mój syn w pazdzierniku skonczyl trzy lata i nie mówi. Lekarze twierzdza ze
jest zdrowy, nie ma problemów ze sluchem. Synek wydaje dzwieki, nasladuje
glosy zwierzat, mówi mama i nic po za tym. Moze ktos mial podobny problem.
Jak mu pomóc w nauce mowy. Wydaje mi sie ze próbowalam wszystkiego.
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Nie mówi 22.01.06, 19:24
      Poszukaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17669
      Pozdrawiam smile
      gem
      • kasia4321 Re: Nie mówi 23.01.06, 11:50
        jeśli cię to pocieszy to mój trzylatek również nie mówi i znam jeszcze kilka
        takich "przypadków". Lekarz zaleca jedynie mówienie do niego, zadawanie pytań,
        opisywanie tego co się robi i cierpliwość.
    • sylwia_s Re: Nie mówi 23.01.06, 12:41
      Moje dziecko mialo podobny problem, w wieku 3,5 roku po badaniu przez
      psychologa stwierdzono opóżnienie mowy, która ksztłtowała się na poziomie
      poniżej 12 miesiąca życia dziecka (przeprowadzono testy psychologiczne). Nie
      mówiło nic, nawet mama i tata, ale rozumiało wszystko. Psycholog zalecił
      logopedę i obserwację. Polecony logopeda okazał sie niewypałem - kobieta
      pracowała z dziećmi uposledzonymi i od razu dopatrywała sie upośledzeń u
      innych, czyli u nas. Po jednej wizycie stwierdzilam, że z "wariatką" ja nie
      bede wspolpracować. Poszliśmy do drugiego psychologa, który rozmawiał z nami
      jednocześnie obserwując dziecko, jego zachowanie w nowym miejscu, w nowych
      sytuacjach. Ponieważ jest to dziecko po bardzo ciężkich przejściach we wczesnym
      niemowlectwie, kobieta zalecila tez logopedę, ale przede wszystkim nakazała
      wyslać dziecko do przedszkola. Dała nam też wiele wskazówek jak z małym
      postępować, aby rozbudzić u niego rozwój mowy (handlowanie- ty powiesz coś i
      dostaniesz nagrodę, co okazało sie dosć skuteczne, ingerencje w samodzielne
      zabawy, itp.). W przedszkolu - katastrofa. Przez miesiąc płacz i leżenie na
      leżaku w kompletnej izolacji. Jaki Pani kazała coś robić, to robił, jak trzeba
      bylo jesć to jadł nic poza tym. Po miesiącu zaczął chorować i zdażył sie cud.
      Będąc w domu zaczął mowić dodając do swego słownika po kilka słów dziennie. Tak
      zwyczajenie z dnia na dzień, wstał i postanowil, że od dzis będzie mówić. To
      było w październiku. Teraz buzia mu się nie zamyka, gada jak najety mimo, że
      czasem niezbyt wyraźnie, mowi wszystko na co ma ochotę, spiewa, mowi wierszyki,
      zaczął częściowo wspołpracować z logopedą. W przedszkolu Panie zwracaja uwagę
      na jego błyskawiczny rozwój intelektualny, mowy, społeczny i samodzielność.
      Pani psycholog zalecając przedszkole zwrócila uwagę, aby bylo to przedszkole
      normalne nie integracyjne. Obecnie wszystko jest dobrze.
      • q_211 Re do Sylwi:))) 24.01.06, 13:26
        Cieszę się że Twój synek zaczoł mówić,mam taki sam problem 3/5 roku i dwa
        słowa.Jest pod opieką psychologa,logopedy i neurologa,oprócz opużnionej mowy
        jest dzieckiem nadpobudliwym i to jest jeszcze większy problem jednak mam
        nadzieje że też przyjdzie taki dzień i zacznie mówić,będę wtedy najszczęśliwszą
        mamą.
        Pozdrawiam
        • sylwia_s Re: Re do Sylwi:))) 27.01.06, 10:08
          U mnie neurolog zakonczony od 2 lat, bo bylo w porządku. Mały jest uparty,
          wszystko chce robić sam, co niejednokrotnie jest klopotliwe. I musimy go
          pilnować, aby nie układał wszystkoego równiutko i nie izolował się zbytnio
          podczas zabaw (zachowania autystyczne), ale teraz zwracamy na to uwagę i jest
          ok. No i jeszcze mamy oczy, z tym jest największy problem, bo nie chce się
          badać.
          • diabla25 nie mowi 28.01.06, 00:08
            Ja mam identyczne problemy z 2,5 letnia corka. Jest wkoncu pod stala opieka
            logopedy i psychologa noi nasza. Codziennie czuje ze mam coraz mniej sil, ale
            juz sie nie moge doczekac az zacznie mowic. Tez izoluje sie i uklada w rzadek.
    • aniutka4 Re: Nie mówi 28.01.06, 19:19
      Mój syn w kwietniu skończy 3 latka.Bardzo mało mówi i wydaje mi się,że mówienie
      sprawia mu trudność.Wszystko doskonale rozumie-gdy opowiadam mu bajki,różne
      historyjki śmieje się i chce włączyć się do zabawy ,ale nie potrafi.Bardzo go to
      denerwuję-jak również to,że nie potrafi rozmawiać przez telefon.Aż się trzęsie
      ze złości,że nikt go nie rozumie.Czy powinnam udać się z nim do specjalisty ?
      Lekarz pierwszego kontaktu kazał czekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka