Dodaj do ulubionych

płacz dziecka

06.02.06, 23:06
mij synek odkad skonczyl 2 latka w styczniu stal sie bardzo"nerwowy" wszystko
co nie jest po jego mysli jest przez niego nie akceptowane. mama z nim duzy
priblem np ze spacu nie chce wejsc do domu chociaz spacerujemy codziennie po
2 godziny wpada w chisterie okropnie placze do tego stopnia ze jest caly
spocony pediatra poradzila bym nie reagowala na jego rzucanie sie na podloge
i placz oraz wymuszanie roznych rzeczy oraz to ze gdzies popelnilam blad.
domyslam sie ze zabardzo go rozpiescilam i na wszystko pozwalalam i teraz on
rzadzi mna faktycznie bylo tak o poczatku troszke zaplakal ja odrau bralam go
na rece wogole w calosci sie poswiecilam rzadko zostawialam go pod czyjas
opieką cale dwa lata byly poporzadkowane jemu napewno bylo to spwodowane tym
ze urodzil sie z wada serduszka i poprostu balam sie o kazdy placz balam sie
o niego i nadal gdzies jest ten lek chciaz jest ok, ale najgorsze jest to ze
jestem bezsilna tak bardzo go kocham ale niestety czasem juz nie umiem sobie
z nim poradzic boje sie ze ten placz moze jakos zle wplynac na serce co o tym
myslicie?
Obserwuj wątek
    • gonis1 Re: płacz dziecka 06.02.06, 23:41
      Cześć !
      Ja mam córkę /wada ToF /5 letnią i urodziła się druga w rodzinie .Czsem sobie
      myślę ,że gdyby była pierwsza to może zachowywałabym się inaczej.Siłą rzeczy
      moją uwagę musiałam podzielić na dwoje dzieci i często ignorowałam zachowanie
      córki , którego nie akceptowałam . Ale pamiętam ,że jak córka była malutka to
      byłam na każde zawołanie i rozpieszczłam ją i syna też. Moje dzieci miały też
      okresy buntu i chciały żebym robiła to co one chcą ,a chciały każde co innego
      i afera gotowa . Moje zdanie jest takie :I mimo tego ,że mamy dzieci z
      poważnymi wadami serca i mamy wiele wątpliwości musimy pamiętać ,że nasze
      dzieci muszą żyć normalnie w społeczeństwie.Lekarze mówią żeby traktować nasze
      dzieci jak zdrowe ,ale pamiętać że są nie wpełni zdrowe .
      Zyczę ci konsekwencji i duuuuużo miłości i cierpliwości ,Twój synek ma dopiero
      2 latka i myślę że wkrótce wejdzie w inny etap swego życia .Podobno dzieci
      zmieniają zachowanie co pół roku i chyba coś w tym jest. A z tym płaczem to nie
      wiem , ale moja córka też często płacze i też mam różne obawy . Takie nasze
      życie troska ,troska i ... Pozdrawiam ciepło Gosia
      • ememka1 Re: płacz dziecka 07.02.06, 10:53
        gonis1 napisała:

        >.Podobno dzieci
        > zmieniają zachowanie co pół roku i chyba coś w tym jest.
        Zgadzam się z tym.
        Miałam dwie zdrowe dziewczynki. Jak urodziła się trzecia z wadą serca zapytałam
        lekarza jak mam się z nia obchodzić? Usłyszałam jedno słowo: NORMALNIE, tylko
        szybciej reagować jeśli stwierdzę jakąś, nawet mała infekcję.

        Poza tym z dwulatkami (nawet tymi zdrowymi) jest duży problem. To wiek kiedy
        dzieci sprawdzają nas na ile mogą sobie pozwolić. Trzeba przeczekać i czasami
        nie reagować.
        Może w tej chwili pociesz się przysłowiem: "małe dzieci...."wink))
    • sikorkaptak Re: płacz dziecka 07.02.06, 10:57
      witaj! jestem mamą 2.5letniej coreczki niedawno dowiedzielismy sie że ma wadę
      asdII napisz jaka twoja córka ma wadę.niestety mamy podobny problem jak ty mala
      wymusza wszystko na nas i starszym braciszku ale ja boję sie o nią i staram sie
      zeby nie plakała.a ona coraz bardziej nami rządzi nie wiem moze kiedy będzie po
      operacji i bedzie wszystko dobrze a ona będzie starsza bedzie jej można wiele
      rzeczy wytłumaczyć pozdrawiam aneta
    • basikrzy Re: płacz dziecka 07.02.06, 11:56
      Myślę, że nasze dzieci mają okresy złego samopoczucia trochę częściej, niż
      zdrowe, a wiadomo gorsze samopoczucie objawia się w pewnej nerwowości (dotyczy
      to wszystkich ludzi), sądzę, że dziecko po zabiegu, a czasem i kilku, z
      pokiereszowanym mostkiem, czasami lekką niedomykalnością zastawek, czasami z
      lekkimi zwężeniami naczyń ma prawo czasami żle się czuć i reagować nerwowo,
      ja staram się nie ulegać wszelkim zachciankom wymuszanym płaczem, do tego
      trzeba być niekiedy stanowczym i konsekwentnym,
      już kilkakrotnie miałam taką sytuację, że marudne płacze kończyły się histerią,
      a potem synek był tak wykończony, że kładł się spać (bez względu na porę dnia),
      w takich sytuacjach mam identyczne rozterki, jak Wy: do jakiego momentu trzymać
      się konsekwentnie zasad wychowawczych, a w którym momencie powstaje zagrożenie
      dla mojego dziecka,
      po napadach złości i przespaniu się dziecko jest trochę słabe, nie chce jeść,
      poleguje i nie ma ochoty na zabawę,
      teraz mój synek ma 4 lata, ale boję się co będzie, kiedy zacznie chodzić do
      szkoły, jak egzekwować posłuszeństwo bez pogarszania samopoczucia i zdrowia.
      Mam nadzieję, że będziemy się nadal wspierać i wymieniać doświadczeniami, może
      ktoś znalazł dobre "lekarstwo" na nerwy maluszka smile
      pozdrawiam
      B
    • izamar1 Re: płacz dziecka 07.02.06, 14:24
      Wyglada na to, że Twój synek przechodzi, jak większość dzieci w jego
      wieku, "bunt dwulatka". Ogólnie mówiąc ja w przypadku płaczu dziecka staram
      sie przede wszystkim zracjonalizowac przyczynę - jeśli popłakuje, bo np. jest
      chory,bo go coś boli, albo zestresował się pobieraniem krwi itp. to staram sie
      ukoić.Zresztą wtedy nie ma histerii, tylko raczej płaczliwy nastrój. NAtomiast
      w przypadku klasycznych awantur typu "mamo kup" z rzucaniem się na podłogę
      staram się za wszelką cenę nie ustepować, byc twarda i konsekwentna. Może
      wyglądam wtedy na wyrodną matkę, ale myślę, że nasze chore dzieci muszą
      koniecznie nauczyc się życia w zgodzie z normami społecznymi, bo dzięki temu
      będą umiały kiedyś w przyszłości stworzyć szczęśliwe rodziny, zyskać grono
      przyjaciół, po prostu mieć bliskich, których będą mogły poprosic o pomoc.
      Uważam,że to bardzo ważne dla dziecka, żeby traktować je normalnie, nawet
      czasem wbrew sercu matki.A co do serduszka - nie sądzę, że płacz jest dużo
      większym wysiłkiem niż bieganie, skakanie i inne aktywności, które nasze dzieci
      wykonują bez problemu.
    • i.w.a Re: płacz dziecka 07.02.06, 22:09
      hej Wiktoria była operowana w 10 dobie życia duzo przeszła 3 tyg. na
      intensywnej terapii po miesiacu wróciłyśmy do domu .miała arytmie czestoskurcz
      komorowy i ciagle plakała nosiłam ją na rękach dniami i nocami i okropnie sie
      bałam że przez ten płacz cos sie jej stanie.teraz ma 18 m-cy jest kochana ale
      robi sie tez nie znosna cały czas próbuje postawic na swoim jest okropnym
      nerwusem jak cos nie jest jej na rączke płacze.też zastanawiam sie gdzie pop
      [ełniłam błąd i mam nadzieje ze z tego wyrosnie.ale czasami poprostu zostawiam
      ja az sie wypłacze bo aż mi nerwy puszczaja.i potem jestem zła na siebie,ze ona
      jest chora że nie powinnam tak robic i sama nie wiem co gorsze jej płacz czy
      mój brak konsekwencji.mam nadzieje że znajdzie sie złoty środek.pozdrawiam
      Iwona mama Wiki TGA
      • stefcianna Re: płacz dziecka 07.02.06, 23:32
        Moja Emilka ma prawie 3- latka i do tej pory była pogodnym, zgodnym dzieckiem.
        Dopiero nie dawno zaczęła mnie wręcz terroryzować płaczem i im bardziej ją
        uspokajam tym głośniej wrzeszczy. Tak potrafi wyprowadzić człowieka z
        równowagi, że miałabym ochotę złoić jej dupsko; wtedy wychodzę z pomieszczenia
        zamykam za sobą drzwi i czekam aż syrena ucichnie (i to jedyna najszybsza
        metoda w moim przypadku) gdy jest cisza wchodzę i pytam się córci czy pszeszła
        jej złość to już z nią zostanę wtedy ona mnie przeprasza. Mam czasami wyrzuty
        sumienia, ale nic nie skutkowało. Na dodatek mam taki problem, że moja mama
        lubi się wtrącać i przy niuńce wydziera się na mnie, że "przeze mnie Emilka
        umrze", bo powinnam jej na każdym miejscu ustępować. No i kto tu ma rację?
        Można zgłupieć. ANIA mama #-letniejh Emilki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka