aniadrap
07.03.06, 12:11
Ratunku! Nasza Kamilka ma w nosku E. coli! Od urodzenia miała wciąż problemy z
noskiem- sapka, katarek, aż w końcu potworne katarzysko z żółtymi lub
zielonymi glutami. W końcu lekarka zezwoliła łaskawie na wymaz z noska no i
wyszło szydło z worka- Kamila ma E.coli! Teraz dostaje Ospamox (antybiotyk z
penicyliną) już piaty dzień i dalej nie ma poprawy, bo dalej noce dla niej nie
do przespania (nie wiedzić czemu w nocy jest najgorzej), wciąż furczy noskiem,
krztusi się tą wstrętną wydzieliną, wierci się i pręży całym ciałem. Boże, to
już siedem tygodni (od ur.) odkąd nękają ją te stany kataralne. Wciąż
odciagamy jej nosefridą, psikamy Euphorbium, Disnemar i dalej
bez skutku! To dzieciątko się strasznie męczy, a jest takie malutkie i
bezbronne. Pocieszcie mnie, że to się kiedyś skończy....