Dodaj do ulubionych

Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? PILNE

17.03.06, 22:01
Witam !
Właśnie wróciłam z czteroletnia córką ze szpitala . Diagnoza - rotawirus .
Mała w poniedziałek zaczęła wymiotować , wieczorem dołączyła sie gorączka , we
wtorek wieczorem pojechalismy do szpitala Asia była półprzytomna , leciała
przez ręce , miała 40 stopni gorączki i wymiotowała nadal - okazało się ze
było mocno odwodniona .
Gazometria była kiepska , do tego duża ilość ciał ketonowych w moczu , wysokie
CRP . Barodzo niski miała tez poziom potasu we krwi .
Przez 3 doby nawadniana .
Asia schudłła ponad kilogram , waży teraz niecałe 10 kg . Nie ma siły chodzić
- przewraca się , nie za bardzo chce nawet siedzieć bo robi się jej niedobrze
. Od 5 dni kompletnie nie je , drecza ją silne bóle brzucha . Nadal robi
wodniste kupy ale ok. 2 dziennie . Nie wymiotuje od wczoraj , przyjmuje już
płyny . Ale jest b. apatyczna , nie chce rozmawiać , ciągle spi . Od wczoraj
nie ma juz gorączki .
Właściwie ogromnie się martwię , bo oczekuję spektakularnej poprawy a jej
ciągle nie ma .
Nigdy nie widziałam małej w takim stanie i to mnie przeraza . Męczę
wszystkich lekarzy , których znam , prywatnie i państwowo czy tak ma być i
ciągle słysze że mała musi mieć czas na regenerację organizmu , ze wirus
bardzo wyniszcza i osłabia ale mimo to martwię się ..
A jak było u Was , napiszcie proszę . Czy wasze dzieci tez tak długo nie mogły
dojść do siebie ? Kiedy zaczęły jeść ? Kiedy ustąpiły bóle brzucha ?
Będę wdzięczna za odpowiedzi . Lizbetka
Obserwuj wątek
    • iwka901 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:15
      moja 13 mc córa ma identyczne objawy objawy od wczoraj.
      Cały dzień wymioty , wieczorem wysoka gorączka, dziś koszmarna biegunka , jest
      apatyczna, nic nie je ,jest bardzo słabiutka, cały dzień śpi i gorączkuje. Na
      szczęście sporo pije więc nie jest odwodniona. Co prawda wezwany wczoraj
      wieczorem lekarz stwierdził anginę, ale dziś inny - że to właśnie ten wirus.
      • anisr Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:26
        Ja jestem na "urlopie" z tego samego powodu ale Daga nie ma jeszcze
        rozpoznania.Początek wyglądał jak u ciebie-tylko bez goraczki.Ale dziwie sie
        troszke że wypuszczono was z takimi kupkami i stanem ogólnym...A wyniki mała ma
        dobre?Moja Daga po 5 dniach tez jest słabsza ale widac że idzie ku dobremu.
        Ile byłyście w szpitalu???
        • lizbetka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:39
          U na było tak ze mała piła - od poczatku i to sporo ale mimo to wymioty
          /gwałtowne nawet do 30 razy dziennie /i bardzo wysoka temp. spowodowały że się
          mocno odwodniła .
          Wypuszczono nas - bo jej stan ogólny w/g lekarzy nie budzi zastrzeżeń -
          gazometria jest lepsza , podskoczył potas no i mała nie ma gorączki od wczoraj i
          nie wymiotuje . Apatię , ciągłe spanie tłumaczą tym ze mała musi do siebie "
          dojść ' i ze to może potrwać . A kup nie jest dużo / dziś dwie / tylko że
          zupełnie płynne , no ale ona nic kompletnie nie je tylko sporo pije .

          W szpitalu byłysmy 3 dni .
          Pozdrawiam lizbetka
    • martuszkaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:36
      Strasznie było. 24 godziny wystarczyły, żeby się odwodniła, aż pogotowie trzeba
      było wezwać. Trzy dni nawadniania w szpitalu i puścili nas do domu,
      argumentując, że dziecko się pozbiera, a na zakaźnym jeszcze coś gorszego może
      złapać. Jak na roczne dziecko zniosła to bardzo dzielnie, schudła też jakiś
      kilogram, dużo spała, o brzuszku nic mi nie wiadomo, czy bolałwink Wodniste kupki
      utrzymywały się niecały tydzień, gorączki nie miała. Poza tym wygladało to
      podobnie, do tego co opisałaś - wymioty i biegunka potrafią przerazić zwłaszcza
      niedoświadczonego rodzica. Nie oczekuj spektakularnej poprawy, bo będzie wręcz
      odwrotnie. Pozdrawiam i zdrowia życzę Marta.
      • lizbetka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:43
        Wiesz ja jestem " zaprawiona " w bojach smile z moją Asią bo ona naprawde duzo
        choruje . Ale nigdy , nawet przy wysokiej temp. , ropnej anginie czy zapaleniu
        krtani nie była tak osłabiona .
        Właściwie to na początku nastawiły nas na dużą poprawe pielęgniarki - że jak się
        nawodni to będzie wszystko świetnie i mała zaraz zacznie skakać . A tu klops - 5
        doba a ona jak lezała tak leży .
        Brzuch ja boli b. mocno - są to takie napadowe bóle .
        dzięki za odp. Lizbetka
        • martuszkaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 17.03.06, 22:48
          Nas praktycznie też trzymali jakieś cztery, pięć dni, nie pamiętam. Pogonili do
          domu, jak tylko mała przestała wymiotować.

          Nie zdziw się, jak Ci jeszcze kilka dni tak poleży.

          Chociaż mnie lekarze przy wypisie dokładnie informowali, że tak będzie i mam się
          nie dziwić, że może być apatyczna do tygodnia. Potem zaczęłam się doszkalać o
          rota i wiem, że przeciętnie organizm usuwa go mniej więcej 10 dni. M.
          • werata Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 09:27
            Moj synek dochodzil do apetytu po rotawirusie przez ok. 2,5 m-ca.
            Z natury niejadek nie tylko zminimalizowal swoje mini-porcje do mega-mini-
            porcji, to jeszcze odstawil na ten czas mleko, to bylo straszne dla nas.
            Z calego serca zycze Wam, zeby tak nie bylo w Waszym przypadku!!!

            • lizbetka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 11:19
              Dzieki dziewczyny smile
              Dzisiaj 6 doba , mała nadal leży , odmawia jedzenia , ale chętnie pije .
              Trochę wczoraj jej skoczyła temp. ale wydzwoniony wieczorem lekarz smile stwierdził
              ze tak jeszcze może byc .
              Będę więc czekała cierpliwie na poprawę . Boję się tylko o wagę Asi bo już w tej
              chwili jest źle / 10 kg / a co będzie dalej jesli nie zacznie jeść ?
              Pozdrawiam Agata
          • kasia_oliwia Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 17:38
            My byłyśmy dokładnie tydzień, pamiętam to bardzo dokładnie. Bo było to w tamtym
            roku na Wielkanoc. Niestety w tym roku robie bunt i nie ide "Święcić Jajek" bo
            moja córcia właśnie w kościele złapała tego potwornego Rota. Niestety duże
            skupiska ludzi nie wpływają dobrze na nasze maluszki.
            • martuszkaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 19:22
              Bardzo dziwne, mieszkamy w domu jednorodzinnym. W okresie kiedy mieliśmy rota
              dziecko nie wychodziło poza nasz teren. To akurat pamiętam, bo mamy potwierdzony
              przypadek rota przez Stację Epidemiologiczną i przeprowadzali z nami dokładny
              wywiad. Zdaniem pani doktor epidemiolog, nie mamy wpływu na powietrze jakim
              oddychamy. Można trzymać dziecko cały dzień w domu, otworzyć okno i jak nasz
              szkrab ma małą odporność i pecha, to też złapie rota. M.
    • antonina_74 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 12:50
      Zosia miała rota w wieku 9 miesięcy, zlapała w szpitalu gdzie była z czymś
      zupełnie innym.
      Trzy dni kroplówek, wymiotów, kupy po 12, 13 na dobę. na 4 dzień już bez
      wymiotow, apetyt wrócił, ale jeszcze ok. tygodnia robila 3-4 kupy dziennie,
      wodniste, dużo spała, marudzila. Po ok. tygodniu dostala wilczego apetytu, to
      podobno typowe, jadła nawet co godzinę i szybciutko odrobila stratę wagi.
      Na spektakularną poprawę musisz chyba jeszcze parę dni poczekać.
    • iwka901 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 13:07
      U nas 3 dzień z tym paskudztwem, mała już nie gorączkuje i jest w miarę rześka,
      ale ma koszmarną biegunkę, co pół godz dosłownie..., na szczęście ciągle pije ,
      więc nie trzeba szpitala, ale jedzenie nie wchodzi w grę...nic nie chce.
      Jak czytam , że to może tyle trwać- tzn nawet dłużej niż tydzień,rozpacz mnie
      ogarnia.
      A jakie leki podajecie? My mamy Bactrim, elektrolity i smectę.
    • madziulaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 13:57
      A ja jestewm ciekawa jakie dostaliście leki. Dziecko powinno dostać coś
      przeciwbakteryjnego jeśli tego typu objawy trwają dłużej niz 3/4 doby....?
      U nas byla niby jelitówka, ale kiedy 5tego dnia wszystko zaczęło się od nowa,
      wezwałam prywatnie pediatrę, kt przepisała nam nifuroksazyd i dopiero wtedy
      zaczęło się "skokowo" poprawiać. Uważam, ze akurat u mojego Mikołaja zaatakowała
      go jakaś patogenna bakteria, i niekoniecznie była to jelitówka. Po prostu
      kilka m-cy wcześniej rozpoczęły się u niego sporadyczne bóle brzuszka + chyba
      ze dwa dni miał biegunkę kt sama przeszła. Wydaje mi się że często zamiast
      zrobic bad kału pod kątem pasożytów, bakterii lekarze nadużywają terminu
      jelitówka...

      Pozdrawiam
      • antonina_74 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 16:17
        my - żadnych leków, a wszystko dzialo się w szpitalu. Powiedzieli nam że jedyne
        lekarstwo to nawadnianie (kroplówka). Smecta nie, bo utrudnia wydalanie wirusa
        z organizmu, Bactrim Nifuroksazyd itp. nie bo nie mają sensu - są
        przeciwbakteryjne a to jest wirus. badanie kału na rota wyszło pozytywnie już 1
        dnia, więc inne posiewy czy coś nie miały sensu.
        • ajko Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 16:57
          Pomaga Enterol 250,a w sezonie rotawirusowym podawanie przez ok.3 tyg np.Lakcidu(jak złapie dziecko wirusa,to przechodzi lżej-wypróbowane na córce).Ciepła,odgazowana Coca Cola do picia tez stawia na nogi,a dzieci piją chętnie.
          • martuszkaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 19:26
            A mojej córce lakcid zaostrzył objawy. U dzieci ze skazą białkową może być źle
            tolerowany, ale mama nieświadoma była a lekarz nie ostrzegł. M.
    • kasia_oliwia Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 17:30
      Moja córcia obecnie 2,5 roku, przechodziła ROtaVirus jak miała 1,5 roczku.
      Niestety wylądowałyśmy na tydzień w szpitalu, mała była 24/24 pod kropłówkami,
      zwracała wszystko co zjadła i wypiła no i do tego temp. koło 40 stopni,
      biegunka tzn jesli to można nazwac biegunka ( dosłownie woda z niej leciała co
      15 min).
      Później miała RotaVirus jak skończyła 2 latka. Objawy były już dużo słabsze,
      nie było temperatury, kupki luźniejsze 2 razy dziennie, wymioty może raz miała.
      Na biegunke ja jej podawałam nifuroksazyd, a na żołądek podawałam Lakcid albo
      Lacidofil. Szybko przechodziło.
      Tak to mniej więcej u nas wyglądało.
      Pozdrawiamy
    • kasia_oliwia Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 17:31
      Acha moja córcia jak miała pierwszy raz tego ROta, to była bardzo apatyczna i
      przelewała się przez ręce to mało powiedziane była prawie nieprzytomna.
    • kasia_oliwia Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 17:33
      Przy Rota mojej córci w szpitalu podawano tylko kisiel do jedzenie jeśli to w
      ogóle można nazwac jedzeniem, no i cały czas kroplówki
      • mysiam Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 17:58
        my też juz mamy za soba to paskudztwo...
        Miska (3 latka) wzieło 2 tyg temu w nocy -23.30 -wymioty,pomyslalam ,ze cos
        zjadł i zaszkodziło,zasnął
        za kilka minut znów wymioty,ale juz nie mial czym-za pierwszym raze poszło
        wszystko
        domagał sie picia wiec mu podawałam wodę ,ktorą zaraz zwracał
        ok. 1 w nocy zaczęła sie biegunka ;-((
        i tak do 5 rano
        nie panikowalam -ja z tych ,co probuja przetrzymaćwink
        ważne ,ze chcial pic -ale niestety ,zaraz mial odruch wymiotny
        od 5 do 7 spal ok.rano myslalam ,ze idzie ku lepszemu....ale wezwalam pediatrę
        przyszła o 10.00....i stwierdziła odwodnienie-zaskoczona byłam strasznie,bo
        sądziłam ,ze nie da sie tak szybko odwodnić
        W szpitalu okazało sie ,ze jest b.mocno odwodniony
        Dostalismy kilkanaście kroplówek
        Biegunki skonczyły sie jeszcze w domu,wymioty moze 2-3 razy pierwszego dnia
        juz myślalam ,ze jest ok,kiedy 3 dnia nastapił nawrot-biegunka i
        goraczka ,przeszło po jednym dniu
        apetyt kiepski ,ale chcial pic-co b. ważne!!!
        wyszlismy po 6 dniach ,teraz jest juz ok. i nadrabia to czego nie zdązył zjeśc
        podczas chorobywink)
        pozdr i duzo zdroa zyczę!!

        aha!!!! przy okazji zaraził mnie ,męża i dziadkówwink)
    • kaor Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 20:58
      W jakich rejonach mieszkacie? Na szczescie na jesieni ma byc szczepionka na
      rotawirusa-Rotarix...Pozdrawiam Kasia
      • lizbetka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 21:45
        Witam ponownie !
        Ja mieszkam w warmińsko - mazurskim i wchwili gdy nas przyjmowano cały oddział
        dziecięcy był pełen dzieci z Rota .

        Leków nie dostałyśmy żadnych - w szpitlu mała dostawała w kroplówce glukozę ,
        sól fizjologiczną i potas . Do domu właściwie nic oprócz lacidofilu i na własną
        rękę kupiłam dziś glukozę i podaję małej z piciem .
        Nie podano żadnych antybiotyków ani Nifuroksazydu bo w/g ordynatora ponad
        wszelką wątpliwośc był to wirus - zresztą wskazywały na to wyniki .

        A to ze mała się tak powoli regeneruje tłumaczył tym że przed chorobą miała dużą
        niedowagę i dlatego wirus ją tak powalił sad

        Dziś bez wymiotów , biegunki , i nawet nie bolał jej mocno brzuch .Nawet
        gorączka nie skoczyła ani razu . Trochę zaczyna się ożywiać , ogląda książeczki
        i wreszcie mówi smilePije .
        Jeszcze jest problem z chodzeniem - przewraca się sad

        I jedzeniem bo mimo chęci na coś nie jest w stanie tego zjeść .

        Mysiam ja też z takch co szybko nie panikują smile MYślałam w poniedziałek że
        przyhamowałam chorobę a wieczorem we wtorek Aśka była już poważnie odwodniona
        .Mimo że piła i siusiała .
        Następnym razem jade do szpitala jak najszybciejsad
        Pozdrawiam i dziękuję bardzo . Lizbetka
    • anisr Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 23:13
      A ja mam pytanie jeszcze-jak wysokie OB miały wasze maluchy przy rotawirusie
      (potwierdzonym).Moja mała ma 58 i nie wiem czy takie może byc a wyników na
      rota jeszcze nie mamy...sad
      • antonina_74 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 19.03.06, 00:38
        OB u nas nie badali, badali CRP ale to z innej okazji, chcieli sprawdzić czy
        ZUM już minął... a było wciąż wysokie bo zaczynał się wirus rota. Ale miana nie
        pamiętam dokladnie.
    • p307 Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 18.03.06, 23:29
      Witam.
      Właśnie czytam, bo niestety dopadło to moją Córkę.
      Znalazła się w szpitalu i podają Jej kroplówkę.
      Jej objawy to wymioty od poniedziałku wieczorem i niezbyt duża temp. ok 37,5.
      Nie miała biegunki ale niestety wymioty spowodowały że straciła 1,5 kg ( z 19
      kg.)
      Wtorek i środa miał kiepski zero jedzenia.
      Czwartek - normalnie tj. temp. w normie, pogodna, wesoła.
      Piątek - znowu się zaczeło - wymioty, ospała, cały dzień leżenie w łóżku.
      Sobota - rano słaba, a po śniadaniu wyjazd do szpitala bo nietety dzeicko znowu
      zaczęło wymitotować.
      Mam nadzieję że szybko Jej to minie....
      • lizbetka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 19.03.06, 22:35
        Witam !
        Co do wyników - Asia miała wysokie CRP ale ile to w tej chwili nie pamietam.
        Dzisiaj znaczna poprawa - mała żywa i ruchliwa , bez wymiotów , goraczki ,
        boleści i biegunki .
        Tylko ma totalny wstręt do jedzenia . Mam nadzieje ze to wkrótce minie bo mała
        chudnie w tempie ekspresowym .
        P307 - mam nadzieję że wszystko będzie dobrze .
        Pozdrawiam .lizbetka
        • ppolkaa Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 22.03.06, 14:13
          Moje dziecko właśnie przechodzi rotawirusa od piatku, tracę już siły,nie wiem
          jak mu pomoc. Noc z piątku na sobotę była koszmarna, wymiotował co 20 minut,.
          Jest bardzo słaby, dużo śpi, nie chce jeść, jeśli już się zdecyduje na
          cokolwiek(lekkostrawnego oczywiście, podaję powoli w małych ilościach)to i tak
          zwraca.
          Moje dziecko ma głównie problemu z torsjami, biegunkę miał na poczatku
          przez 3 dni i też nie robił bardzo często, ale te torsje to makabra.
          W sobotę rano wylądowaliśmy w szpitalu ,dostał kroplówki, nie zatrzymali go na
          miejscu ,bo nie mieli miejsc, zresztą ja wolę leczyć go w domu.
          Powiedxcie czym ulżyć dziecku w tych torsjach.Jest bardzo osłabiony, wymęczony,
          apatyczny,a trwa to juz tyle dni.
          Dzis znów idziemy do lekarza, bo mam wrazenie że zamiast poprawy znów jest gorzej.
          • maladorotka Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 22.03.06, 14:26
            Wiem, ze sa leki na zatrzymanie torsji, min. hydroksyzyna. Popros o lek
            pediatre.dawaj pic male porcje a jesc niezbyt duzo.
          • madziulaw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 22.03.06, 15:11
            Zgadzam sie z Małądorotką. Dziecko powinno już dostać coś przeciw wymiotom i
            cos antybakteryjnego. U nas pomógł dopiero nifuroksazyd...
          • ewaktw Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 22.03.06, 15:44
            Moja Zosia na bardzo silne wymioty dostała zastrzyk. Po nim wymiotowała jeszcze
            2 razy, ale się skończyło. Biegunki trzymały nas z tydzień.
            W sumie przechodziłyśmy wirusówkę dwa razy, za drugim razem dużo gorzej. Może
            wreszcie pojawi się jakaś szczepionka na to? Ktoś tu o tym pisał...
            Dajcie znać jeśli ktoś wie coś więcej.
    • przeciwcialo Re: Rotawirus -jak Wasze dzieci to przechodziły? 22.03.06, 17:25
      wróciłam właśnie po trzech dobach nawadniania syna w szpitalu. Rozpoznanie z
      kału- rotawirus. Teraz pilnuje picia i diety. Syn ma 8 mcy. Schudł o pół kilo,
      z apetytem marnie. Do nawadniania w domu polecma Hiip ORS kleik marchwiowo-
      ryzowy do kupienia w aptece. Świetnie uzupełnia płyny i elektrolity.
      • mamamukanka Re: Rotawirus -jakie badania ? 22.03.06, 17:49
        Napiszcie proszę jakie dokładnie badania wykonuje si edzieciom pod kątem rota?
        Opisałam dzis swój przypadek w poście "KATAR ROPNY+BIEGUNKA; WIRUS (ROTA?) CZY
        BAKTERIA". Synek w ogóle nie wymiotuje, ale ma biegunkę 3 dzień (pomiędzy dzień
        przerwy). Lekarz nic na to. Smecta nie działa. Czy wymioty są ZAWSZE przy
        rotawirusie?
        • ajko do mamamukanka 22.03.06, 18:12
          Badanie kału w kierunku rota i adenowirusów.Objawy przy rotawirusie moga być różne,najczęsciej gorączka,gwałtowne wymioty,biegunka,bóle brzucha.Często bez gorączki,ale niekiedy występują również tylko wymioty lub tylko biegunka.To samo z trwaniem choroby-od kilku godzin do kilku dni,zależy od odporności organizmu,wrazliwości,typu wirusa itp.
          • mamamukanka Re: do Ajko 22.03.06, 19:13
            Napisz prosze czy to badanie nazywa sie KAŁ NA ADENOWIRUSY ? Nie moge tego
            znaleźć np w cenniku Centrum Medycznego LIM. Pewnie badania bede musiała zrobic
            prywatnie bo lekarz nie widzi potrzeby...
            • ppolkaa Re: 22.03.06, 19:47
              byliśmy u lekarza, mały dostał zastrzyk przeciwwymiotny, lekarka nie chciała
              ryzykować przedłużania się wymiotów...dziecko znów odwodnione,zabiedzone,co mnie
              wcale nie dziwi,przy ciągłych wymiotach od 5 dni,zapisała też nifuroksazyd,
              gastrolit, dalej karze podawać dużo smecty
              w szoku była ,że po kroplówkach małemu nie polepszyło się przez tyle
              dni...jestem pełna wiary ,że teraz już w końcu będzie lepiej, bo dziecko niknie
              mi w oczach
              koszmarny wirus...
            • ajko Re: do Ajko 22.03.06, 21:37
              kał na rota i adenowirusy.Lekarz nie widzi potrzeby,bo podejrzewa rotawirusa,sezon na rotawirusa i dużo chorujących,więc dla niego sprawa jasna.Badanie wykonujesz wtedy kiedy sa brzydkie kupy,jeżeli wszystko wraca do normy tzn.,że wirus został wydalony z organizmu i rota nie wyjdzie w takim badaniu.Wierzę,że szczepionka będzie skuteczna.Jezeli nie ma wcenniku w Limie,to pewnie zrobisz w Sanepidzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka